Dwa tysiące złotych grzywny oraz tysiąc złotych nawiązki na rzecz fundacji Pegasus, opiekującej się chorymi i przeznaczonymi na rzeź końmi zapłaci mężczyzna, który usiłował obcować płciowo z janowskim arabem. Podczas dochodzenia przyznał, że stajnię odwiedzał już kilkakrotnie. Raz miał tam nawet przyjść ubrany w damskie rajstopy, z ogromnym wibratorem.

Podczas procesu biegli nie stwierdzili u mężczyzny choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. Uznali też, że mógł rozpoznać znaczenie swego czynu oraz pokierować swym postępowaniem. - Wyrok w tej sprawie zapadł w oparciu o wniosek złożony w trybie artykułu 335 kodeksu postępowania karnego – mówi sędzia Dariusz Abramowicz, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. A to oznacza, że okoliczności popełnienia przestępstwa jak i wina oskarżonego nie budziły wątpliwości.

Do koni skazany zapałał afektem, ze względu na fascynujący go rozmiar ich przyrodzenia. Żywił też szczególne upodobanie do fetyszy i „ostrego seksu”. Potencję miał wzmóc wciągnięty nosem dopalacz o niewinnej nazwie „Biel”, po którym poczuł „duże podniecenie”. By rozładować powstałe napięcie wybrał jednego z czworonogów. Ale nie o urodę szło. W zasadzie było mu bowiem wszystko jedno. - Nie wiem, jak się nazywał ten koń. Chodziło mi tylko o to, by to był koń – wyznał podczas przesłuchania.

Przed wejściem do boksu zwierzęcia ściągnął spodnie, zzuł buty. W reklamówce, którą zabrał ze sobą policjanci znaleźli m.in. kostium śnieżynki, dwa czerwone lakiery do paznokci, ozdobę do włosów, linkę do bielizny oraz opakowanie wazeliny. Znajdowały się tam też dwa pokaźnej długości zaofoliowane ogórki, które jak się okazało miały odegrać główną rolę w uciechach. Leżące elementy garderoby zauważył stróż, który zaniepokojony wezwał policję, na miejscu pojawili się też strażnicy graniczni.

W boksie ujrzeli rozochoconego, nagiego do pasa zalotnika. Początkowo tłumaczył, że wszedł tam za „potrzebą”, później przyznał się i złożył wyjaśnienia. - Mężczyzna odpowiadał za usiłowanie znęcania się nad koniem, w ten sposób, że usiłował obcować z nim płciowo na terenie stadniny w Janowie Podlaskim - mówi Mariola Sidorowska, zastępca prokuratora rejonowego w Białej Podlaskiej – Zamierzonego czynu jednak nie osiągnął, z uwagi na interwencję dozorcy obiektu oraz funkcjonariuszy straży granicznej – dodaje.

(mg)

 

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Radzyń Podlaski

Redaktor prowadzący - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

Biała Podlaska

Redaktor prowadzący - Marcin Kozarski

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-825

Parczew

Redaktor prowadzący - Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Współpraca:

Małgorzata Brodowska (dziennikarz)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin