ogloszenia

Przez całe wakacje bialska parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny organizuje dla dzieci i młodzieży turnusy kolonijne nad jeziorem Białym. Od dziesięciu lat cieszą się one ogromną popularnością. W tym roku zaplanowano aż dziewięć turnusów. W każdym z nich bierze udział około 40 uczestników, tak więc na tegorocznych „Wakacjach z Bogiem” wypocznie blisko 350 dzieci.

Organizatorom kolonii przyświecają dwa cele: formacja i wypoczynek. Dzieci nie kryją radości spowodowanej pobytem w Okunince. Wróciły już stamtąd dwa turnusy. Pierwszy trwał od 24 czerwca do 1 lipca i był przeznaczony dla ministrantów, posługujących w parafii. Udział w nim wzięło 36 chłopców w wieku od 8 do 16 lat.

- W „Wakacjach z Bogiem” najbardziej podobał mi się turniej piłkarski i wychodzenie nad wodę. Poznałem też nowych kolegów - mówi Maciek Jankowski.

- Ja przekonałem się, że bez telefonu komórkowego i komputera można żyć i fajnie spędzać czas z kolegami. Podobało mi się wszystko: mecze piłki nożnej, gra w szachy, kąpiele w jeziorze. Najfajniejszy był wieczór z ogniskiem i pieczeniem kiełbasek, a później z kolegami przedstawialiśmy śmieszne scenki – wspomina Mateusz.

W pamięci Kacpra Maksymiuka na długo zostaną kąpiele w jeziorze, jazda na gokartach i „młocie” w wesołym miasteczku oraz wspólny wypad na lody. Piotr Wieczorek z kolei, oprócz wypoczynku nad wodą i zajęć sportowych, cenił sobie smaczne posiłki, przygotowywane przez panią Iwonę, kucharkę, która już od kilku lat gotuje obiady w parafialnym ośrodku. Wielu uczestników kolonii miło wspomina wieczory wypełnione rozmowami i żartami, konkursy wiedzy biblijnej organizowane przez ks. Mariusza Barana, ich opiekuna, a także możliwość zaprezentowania swojego talentu aktorskiego w przygotowanych samodzielnie skeczach.

Niemal dla wszystkich ogromną frajdę sprawiło wyjście do pizzerii na gratisową pizzę, którą zaoferował im właściciel lokalu nad jeziorem. Spotkanie z nim było przypadkowe. Grupa chłopców wraz z opiekunami wracała z kościoła. Nagle, nieopodal nich, zatrzymał się samochód, z którego wysiadł mężczyzna i widząc księdza w sutannie, zapytał czy grupa zechce przyjść do niego na pizzę. – Daję dziesięć dużych sztuk i nie musicie nic płacić – powiedział. Zdziwienie kleryka Marka Maleńczuka, jednego z opiekunów, uzasadnił: - Ja także należę do Kościoła, a widzę tutaj grupę dzieci z parafialnych kolonii, więc chcę im zrobić niespodziankę i zaprosić do siebie.

Chłopcy przyjęli ofertę z radością. Posiłek był wyśmienity, a oni na długo zapamiętają okazaną im bezinteresownie życzliwość.

To już 10 lat

Parafialny ośrodek w Okunince działa od 2007 r. Na pomysł „Wakacji z Bogiem” wpadł proboszcz, ks. Marian Daniluk. – Chciałem, aby dzieci z uboższych rodzin mogły dobrze spędzać czas wakacji. Pomyślałem, że parafii przydałby się ośrodek niezależny, czyli nasz własny. Nadarzyła się okazja kupienia niedrogo budynku po dawnej zlewni mleka. Do podjęcia inwestycji zdopingowała mnie mama. Przekazała nawet środki na zakup budynku – wspomina proboszcz. Obiekt został przebudowany i wyremontowany. Zyskał pokoje sypialne, łazienki, kuchnię i dużą stołówkę, która wykorzystywana jest również jako sala zabaw podczas deszczowej pogody. Z czasem powstał drugi budynek. Obecnie ośrodek ma ponad 40 miejsc noclegowych. Przez te wszystkie lata w organizowanych tu koloniach uczestniczyło blisko 3 tysiące dzieci i młodzieży.

Początkowo miała to być forma wypoczynku dla dzieci z najuboższych rodzin, ale z czasem dołączali również inni chętni, zwabieni atrakcyjnością wyjazdów i opowieściami swoich zachwyconych koleżanek i kolegów. Dzięki pracy wolontariuszy, którzy udzielają się w kuchni i przy opiece nad dziećmi, koszty turnusów są niewielkie ( w poprzednich latach 200-250 zł, a od tego roku 300 zł za tydzień pobytu), a dzięki hojności i wsparciu parafian, dzieci z ubogich rodzin wyjeżdżają bezpłatnie.

Modlitwa, katecheza i obowiązki

Oprócz wypoczynku, celem „Wakacji z Bogiem” jest formacja, czyli wskazywanie dzieciom i młodzieży odpowiednich wzorców, wyrobienie w nich zasad, że każdego dnia można znaleźć czas na modlitwę, pracę i zabawę. Grupom kolonijnym towarzyszy ksiądz i wychowawcy, którzy troszczą się o to, by młodym ludziom nie brakowało odpowiedniej rozrywki, wspólnej modlitwy i chwil na refleksję.

- Podczas turnusów jest codzienne uczestnictwo w Eucharystii. To najważniejszy punkt dnia. Dzieci chętnie włączają się w przygotowanie liturgii, zgłaszają się do czytań, psalmu, modlitwy wiernych, często wypowiadanej spontanicznie. Poza tym zarówno dzieci, jak i my dorośli, uczymy się odkrywać obecność Boga w pięknie przyrody i w drugim człowieku, we wspólnocie, którą tu tworzymy – opowiada ks. Mariusz Baran, opiekun ministrantów, który codziennie odprawiał dla nich msze św. w pobliskiej kaplicy. Obowiązkowymi punktami dnia są także poranny i wieczorny pacierz, Koronka do Miłosierdzia Bożego, modlitwa przed i po jedzeniu. Nie brakuje również pogadanek wychowawczych i katechez, np. na temat objawień maryjnych, postaci papieża Jana Pawła II i innych świętych.

- Opiekunowie wymagają od dzieci, nie ma zbędnego rozpieszczania, ale dbamy o bezpieczeństwo, właściwe spęczanie czasu, dobre wyżywienie i formację duchową. Warunki, jakie uczestnicy musza spełnić, są zaadaptowane jeszcze z czasów harcerskich – podkreśla ks. kanonik Marian Daniluk. Pierwszy to poszanowanie żywności. Każdy uczestnik sam nakłada sobie porcję na talerz i musi ją zjeść, by nic się nie marnowało. Druga ważna zasada to pozostawienie telefonów komórkowych i tabletów w domu. – Chcemy, aby dzieci odpoczęły od urządzeń elektronicznych, gier komputerowych, mediów. W czasie obozów mają nawiązywać bezpośrednie relacje z rówieśnikami, rozmawiać, bawić się. Warunek ten czasami jest trudy do zaakceptowania dla rodziców, którzy martwią się, że nie będą mieli kontaktu z dzieckiem. Opiekunowie mają numery telefonów do rodziców i gdyby coś się stało, od razu ich poinformują – dodaje ks. proboszcz.

Formacja to także wdrażanie młodych ludzi do codziennych obowiązków, by stworzyć domową atmosferę, w której wszyscy czuliby się dobrze i podejmowali trud odpowiedzialności za siebie i innych. Podczas turnusu ministrantów, w którym uczestniczyłam jako opiekunka, cała grupa została podzielona na pięć zespołów. Każdy z nich codziennie miał do wykonania określone zadania: jeden zespół przygotowywał liturgię, inny brał udział w przygotowaniu stołówki do posiłków i sprzątaniu, kolejny czuwał nad zabawami integracyjnymi, następny nad czystością w ośrodku, itd. Zespoły każdego dnia wymieniały się obowiązkami. Za dobrze wykonane zadania otrzymywały punkty, a na koniec zwycięska grupa została nagrodzona upominkami książkowymi. Ważne, że nikt nie marudził: a dlaczego i po co musi to robić? Młodzi ludzie chętnie podejmowali powierzone im zadania i zdobywali nowe doświadczenia.

Sport i zabawa

Uczestnikom parafialnych obozów w Okunince na pewno nie brakuje ruchu na świeżym powietrzu. Podczas wspomnianego turnusu kleryk Marek zorganizował chłopakom turniej piłkarski. Codziennie przed południem rozgrywane były mecze piłki nożnej, które dostarczyły zawodnikom mnóstwo radości i emocji. Był również turniej szachowy i okazało się, że w grupie jest sporo miłośników tej gry, która rozwija aktywne myślenie. Znaleźli się też amatorzy innych gier planszowych. Sporą frajdę sprawiały chłopcom także konkursy organizowane przez ks. Mariusza o tematyce religijnej, polonistycznej czy geograficznej.

Pogoda dopisywała, więc nie brakowało wypraw nad jezioro, kąpieli i zabaw w wodzie, budowania zamków z piasku. Były też „szaleństwa” w wesołym miasteczku, wypady na lody i inne słodkości. Wszystko pod czujnym okiem czterech opiekunów.

- To był mój trzeci turnus i zapewne nie ostatni. Czas spędzony z dziećmi, wspólne gry i zabawy, a także modlitwa we wspólnocie uświadomiły mi, że prawdziwa radość jest w dawaniu siebie, swojego czasu i umiejętności innym. Czasami usłyszenie jednego, szczerego „dziękuję” wystarczy, żeby powiedzieć, że było warto – zauważa kleryk Marek.

- Na pewno to, co dzieci otrzymały tutaj, czego doświadczyły i nauczyły się, zaowocuje w ich życiu jakimś dobrem. Może nie od razu, bo każda zmiana to proces, ale nawet jeśli będą powoli, stopniowo wprowadzać w życie zaobserwowane tu elementy, to bardzo dobrze. Może zaczną modlić się przed i po posiłku? Może któreś z nich zaproponuje rodzicom wspólną modlitwę wieczorną, albo odśpiewanie Apelu Jasnogórskiego? A może ktoś inny zacznie po sobie sprzątać, pomoże mamie pozmywać naczynia po obiedzie czy kolacji? To wszystko będą dobre owoce tych wakacji – dodaje ks. Mariusz.

Nasz turnus odjeżdżał z Okuninki obładowany dobrymi wspomnieniami i nowymi doświadczeniami, zdobytymi zarówno przez dzieci, jak i opiekunów. Każdego tygodnia w parafialnym ośrodku wypoczywa inna grupa. „Wakacje z Bogiem” potrwają do końca sierpnia.

Małgorzata Brodowska

DSC_0002_wynik
DSC_0005_wynik
DSC_0011_wynik
DSC_0013_wynik
DSC_0014_wynik
DSC_0047_wynik
DSC_0051_wynik
DSC_0056_wynik
DSC_0060_wynik
DSC_0066_wynik
DSC_0073_wynik
DSC_0077_wynik
DSC_0094_wynik
DSC_0095_wynik
DSC_0098_wynik
DSC_0101_wynik
DSC_0109_wynik
DSC_0113_wynik
DSC_0119_wynik
DSC_0124_wynik
DSC_0131_wynik
DSC_0140_wynik
DSC_0144_wynik
DSC_0161_wynik
DSC_0165_wynik
DSC_0168_wynik
DSC_0175_wynik
DSC_0177_wynik
DSC_0178_wynik
DSC_0179_wynik
DSC_0183_wynik
DSC_0185_wynik
DSC_0190_wynik
DSC_0194_wynik
DSC_0199_wynik
DSC_0200_wynik
DSC_0239_wynik
DSC_0240_wynik
DSC_0252_wynik
DSC_0273_wynik
DSC_0277_wynik
DSC_0283_wynik
DSC_0288_wynik
DSC_0294_wynik
DSC_0297_wynik
DSC_0315_wynik
DSC_0360_wynik
DSC_0380_wynik
DSC_0381_wynik
DSC_0409_wynik
DSC_0428_wynik
DSC_0431_wynik
DSC_0444_wynik
DSC_0445_wynik
DSC_0446_wynik
DSC_0450_wynik
DSC_0451_wynik
DSC_0458_wynik
wakacje z Bogiem

 

 

 

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Radzyń Podlaski

Redaktor prowadzący - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

Biała Podlaska

Redaktor prowadzący - Marcin Kozarski

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-825

Parczew

Redaktor prowadzący - Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Współpraca:

Małgorzata Brodowska (dziennikarz)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin