- Kiedy ponad rok temu rozmawiałam z burmistrzem o planach wybudowania żłobka na Międzyrzeckiej i prosiłam o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla tej konkretnej działki, usłyszałam zapewnienie, że nie będzie stawiał żadnych przeszkód – mówi właścicielka niepublicznego przedszkola Kacperek. - Byłam przekonana, że mogę się na zapewnieniu burmistrza oprzeć, więc dopełniłam wszelkich formalności i spokojnie przygotowywałam się do otwarcia placówki. Dopiero kiedy w maju składałam wniosek o pozwolenie na budowę w starostwie, dowiedziałam się, że planu nikt nie zmienił.

 

Chodzi o działkę przy ul. Międzyrzeckiej, na której dawniej była stacja paliwowa, a teraz miał powstać nowoczesny żłobek i przedszkole z bogatą ofertą dla maluchów. Właścicielka dwóch funkcjonujących już przedszkoli niepublicznych, Renata Skowron, zakupiła działkę i zaplanowała drobiazgowo całe przedsięwzięcie. Szkopuł w tym, że wg miejskiego planu zagospodarowania przestrzennego tego typu działalność nie może być na tej działce prowadzona. Pani Skowron w maju ub. roku udała się do burmistrza i poprosiła o zmianę planu, wyjaśniając przy tym, jak ważne jest, by Radzyń miał pierwszy żłobek z prawdziwego zdarzenia.

- Ja wiem, że jest zapotrzebowanie na opiekę nad takimi maluchami, bo zgłasza się do mnie z pytaniami wielu rodziców. Znam naprawdę sporo matek, które musiały odłożyć na bok pracę, zawiesić własne firmy, bo zwyczajnie nie mają nikogo, kto mógłby się zająć ich dzieckiem – mówi pani Renata. Dlatego stwierdziła, że otwarcie żłobka to nie ryzyko, ale ruch w dobrym kierunku. - Własny lokal to oszczędność na czynszach, duże pieniądze, które można zainwestować w ważniejsze dla dzieci rzeczy. Planowałam tu zrobić przedszkole z oddziałami integracyjnymi i wyposażony we wszystko żłobek. Z takim projektem poszłam w maju tego roku do starostwa.

 

A w starostwie czekała na nią niemiła niespodzianka. Okazało się, że nic a nic w kwestii jej działki się nie zmieniło. Dlaczego, skoro burmistrz wcześniej zapewniał, że zmiana planu potrwa góra rok, a ten właśnie minął?

 

 

Jedni mają od ręki, inni muszą poczekać

 

O to samo zapytała podczas sesji absolutoryjnej radna Bożena Lecyk.

- Poproszono mnie o interwencję w sprawie pani Skowron, która zakupiła działkę na Międzyrzeckiej pod budowę żłobka. Prosiła o zmianę planu zagospodarowania w ubiegłym roku i do dziś nie otrzymała żadnej odpowiedzi. Prosiłabym o wyjaśnienie tego faktu – zwróciła się do burmistrza radna.

 

Burmistrz odpowiedź znalazł bardzo szybko. Po pierwsze – pani Skowron przecież pismo otrzymała, 1 czerwca 2015 r. Po drugie – będzie musiała poczekać.

- Proszę państwa, zmiana planu zagospodarowania przestrzennego to cały proces, w który trzeba wejść w momencie, kiedy są ogłoszone zmiany planu zagospodarowania przestrzennego – wyjaśnił burmistrz Jerzy Rębek. - Cały czas się przygotowujemy i chcemy ruszyć ze zmianą studium, co będzie początkiem zmian zagospodarowania przestrzennego i oczywiście wniosek pani Skowron zostanie rozpatrzony jak wszystkie inne wnioski złożone w tym czasie i wcześniej.

 

Burmistrz wytłumaczył wszystko bardzo klarownie, dołączając do tego argument o konieczności ustalenia strefy konserwatorskiej przed przystąpieniem do jakichkolwiek zmian. Tyle tylko, że... najwyraźniej zapomniał o przedłożonej kilka miesięcy wcześniej radzie uchwały zmieniającej plan zagospodarowania przestrzennego w rejonie śródmieścia, którą to zmianą objęta została sprzedana wcześniej prywatnemu biznesmenowi działka przy ul. Armii Krajowej (a raczej zamieniona na należącą do tegoż biznesmena działkę wraz z zabudowaniami przy ul. Budowlanych). Atrakcyjna z uwagi na lokalizację w centrum miasta działka została dodatkowo uatrakcyjniona, bo jej wcześniejsze przeznaczenie pod usługi wielobranżowe i drogę dojazdową zmieniono 21 marca na teren pod zabudowę usługową oraz wielorodzinną. Jednym głosowaniem rady, co przypomniała radna Bożena Lecyk.

- Uchwalaliśmy niedawno kierunki rozwoju odnośnie miejscowego planu zagospodarowania. Jeśli chodzi o zmianę przeznaczenia działek i plan zagospodarowania przestrzennego, nie było problemu, jeśli chodzi o działkę na Armii Krajowej. Jedną uchwałą to zmieniliśmy. Nie wiem, czy nie jest ona w obszarze konserwatora zabytków, natomiast ta na ulicy Międzyrzeckiej na pewno nie, więc na czym polega problem? Przypominam, że ta kobieta zatrudnia mieszkańców naszego miasta, tworzy miejsca pracy. Była taka deklaracja swego czasu, że będziemy ułatwiać naszym przedsiębiorcom rozwój i tworzenie miejsc pracy. Nie rozumiem więc, czemu w przypadku jednej działki możliwa jest szybka zmiana planu, a w przypadku innej nie. Chyba wszystkich mieszkańców traktujemy tak samo? - zadała pytanie radna.

 

Pytanie zawisło w powietrzu, bo burmistrz tym razem nie skorzystał z możliwości odpowiedzi ad vocem. W powietrzu zawisła też kwestia żłobka pani Skowron, bo od tego czasu nikt z urzędu miasta nie skontaktował się z nią, co byłoby raczej oczekiwanym ruchem, jeśli w grę wchodziłoby zwyczajne przeoczenie urzędnicze. Chociaż na tym etapie już niewiele by to dało.

- W piśmie, które kierowałam do burmistrza w maju ub. roku, tak samo jak w rozmowie, prosiłam o możliwie szybkie i pozytywne załatwienie mojej prośby z uwagi na dwie sprawy – kupno działki i przygotowywanie projektu budynku oraz możliwość uzyskania dofinansowania z funduszy unijnych – wyjaśnia właścicielka „Kacperka”. - W tym rozdaniu były spore pieniądze na takie cele, terminy składania wniosków właśnie mijają, straciłam więc możliwość wyposażenia żłobka i przedszkola tak, jak chciałabym, tak, żeby dzieci miały najlepsze warunki. Pomijam już fakt, że musiałam, a to też koszty, przerobić cały projekt, gdy dowiedziałam się w starostwie, że nikt sprawą tej nieszczęsnej działki się nie zajął.

 

Podobnie jak radna, właścicielka przedszkola nie rozumie całej sytuacji. Jednak z otwarcia żłobka rezygnować nie ma zamiaru. - Ten żłobek jest zwyczajnie w Radzyniu potrzebny, i dzieciom, i rodzicom. Jestem wdzięczna radnym, którzy się w tej sprawie starają się coś zrobić i mam nadzieję, że cała sprawa jednak będzie miała pozytywny finał – mówi pani Skowron.

 

/skar/

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Radzyń Podlaski

Redaktor prowadzący - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

Biała Podlaska

Redaktor prowadzący - Marcin Kozarski

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-825

Parczew

Redaktor prowadzący - Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Współpraca:

Małgorzata Brodowska (dziennikarz)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin