Rzecznik Praw Pacjenta nałożył karę w wysokości 210 tysięcy złotych na Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli w powiecie radzyńskim. W zarzutach pojawia się m.in. łamanie prawa pacjenta do godności.

P1020673 wynik- Decyzja o nałożeniu kary pieniężnej na Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli jest efektem nie zastosowania się przez szpital do wszystkich zaleceń Rzecznika Praw Pacjenta - napisano w uzasadnieniu.

Zgodnie z informacją Rzecznika Praw Pacjenta pracownicy szpitala mieli kazać chorym płacić za prąd, z którego korzystali, aby na przykład zaparzyć herbatę lub doładować telefon. Pacjenci skarżyli się ponadto na brak środków czystości w łazienkach, jak chociażby mydło. Ponadto po kontrolach w szpitalu zwrócono uwagę na niewłaściwie prowadzoną dokumentację medyczną, brak indywidualnych programów terapeutycznych, brak spełnienia wymogów dotyczących dostępu do łóżek dla pacjentów czy stałej obsady personalnej izby przyjęć.

Co więcej, w uzasadnieniu decyzji Rzecznika Praw Pacjenta napisano o naruszaniu prawa pacjentów do intymności. Rzecznik uznaje, że praktyki stosowane na II Oddziale Psychiatrii Sądowej (...) polegające na niestosowaniu parawanów zasłaniających pacjentów od innych hospitalizowanych, podczas udzielania świadczeń zdrowotnych, na sali chorych a także u których łóżka usytuowane są na korytarzach, za naruszające zbiorowe prawa pacjentów do intymności (...) i nakazuję ich zaniechanie.

 

 

Decyzja zaskarżona do sądu administracyjnego

 

Szpital jednak nie ma zamiaru płacić. Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli Wanda Bajkowska odpiera zarzuty rzecznika i twierdzi, że większość nie ma oparcia w rzeczywistości.

- W szpitalu nie są łamane prawa pacjenta. Każda kontrola w tego typu placówkach zawsze wykazuje drobne uchybienia, ale nigdy nie są to rzeczy zarzucanego nam kalibru. Część ze wskazanych w protokole uchybień już usuwaliśmy, ale z większością zarzutów, jak chociażby tym o pobieraniu opłat za prąd, po prostu nie możemy się zgodzić - mówi dyrektor Bajkowska.

 

Jak twierdzi, zarzutów stawianych przez RPP nie potwierdziła żadna kontrola. Tych po wiosennej kontroli z Biura RPP było kilka - z Sanepidu, z wydziału penitencjarnego, z wydziału ds. nieletnich. - Żadna nie potwierdziła zawartych w decyzji rzecznika zarzutów - podkreśla Bajkowska.

 

Jej wątpliwości budzi również sam tryb wydania decyzji. Przeprowadzona na wiosnę kontrola zakończyła się przesłaniem protokołu pokontrolnego do szpitala. Tyle tylko, że protokół ten został wysłany tego samego dnia co decyzja Rzecznika Praw Pacjenta, choć datowany był na kilka dni wcześniej. Oba dokumenty trafiły do szpitala jednocześnie.

- Przyjętą procedurą jest przedstawienie protokołu do wglądu, zazwyczaj jednostka kontrolowana ma ok. 7 dni na odniesienie się do uwag w nim zawartych. My tego czasu nie dostaliśmy, dlatego wystąpiliśmy do Rzecznika Praw Pacjenta o anulowanie decyzji. Na rozpatrzenie tego wniosku czekaliśmy prawie cztery miesiące, po których przyszła decyzja odmowna. Zaskarżyliśmy ją do Sądu Administracyjnego w Warszawie, a po niedługim czasie Rzecznik nałożył na szpital karę - wyjaśnia dyrektor Bajkowska. - Pracuję już dość długo i przechodziliśmy wiele rozmaitych kontroli, ale z czymś takim stykam się po raz pierwszy.

 

Sprawa Rzecznik Praw Pacjenta kontra szpital będzie więc miała finał sądowy. Władze szpitala przygotowały już drugie zażalenie do Sądu Administracyjnego - tym razem na decyzję RPP nakładającą na placówkę gigantyczną karę.

 

/DL, mk/

  • A.

    Zgłoś

    Moja matka leczy się w tym szpitalu od 30 lat i nigdy nie słyszałam o tym, żeby było trzeba płacić za prąd czy wodę. Mało tego - leżała w kilku "pobliskich" szpitalach i muszę przyznać, że np. w Lublinie szpital psychiatryczny wyglądał jeszcze gorzej, było zimno zimą a na dodatek w nim śmierdziało i lekarka prowadząca zachowywała się tak jakby sama była zaburzona. Tak jak ktoś napisał - zamiast nakładać kary, pomóżmy szpitalowi spełnić określone normy.

  • ekal

    Zgłoś

    oczywiście,że się płaci za prąd,wiem na 100%,leżała tam mi bardzo bliska osoba kilkakrotnie i zawsze tak było,o zachowywaniu tajemnicy służbowej szkoda mówić.Odczuły to rodziny pacjentów miejscowych i pobliskich miejscowości,kiedy ,,wieści"ze szpitala o pacjencie rozchodzą się przez członów rodziny personelu.Przykre,ale prawdziwe.Jednak pozostałe (o braku zachowaniu intymności pacjenta nie wiem) poruszane kwestie , z małymi wyjątkami, bez zastrzeżeń.

  • grześ

    Zgłoś

    a co się dzieje na SORZE w szpitalu w Radzyniu???????????!!!!!!!!!!!!!!!

  • Ewa

    Zgłoś

    Mnie zszokowała ta kara. Bliska mi osoba leżała w kilku szpitalach ale opiekę jaką otrzymywała w Suchowoli pokazywałabym za wzór. Na pewno nigdy nikt za nic nie kazał płacić! Personel najmilszy jaki spotkałam gdziekolwiek. Pani Ordynator ( nie dziw, że może tam i mieć dożywocie ) to wyjątkowo kompetentna osoba i inni ordynatorzy powinni brać z niej wzór!! Pani Dyrektor niech się Pani nie poddaje bo takich ludzi jak Pani potrzebują pacjenci i ich rodziny. Lekarze w tym szpitalu nigdy mnie nie zbyli, zawsze można było porozmawiać i znaleźć pomoc i zrozumienie. Mnie ta sprawa kompletnie zaskoczyła i przygnębiła. Osobiście spodziewałabym się pomocy dla tego szpitala ( chociażby wspomniana elewacja ! ) a nie takich szykan i oszczerstw. Ja personelowi dziękuję za okazywaną nie tylko pomoc ale i serce. Gdyby potrzebowali Państwo świadków do oceny swojej pracy ze strony rodziny jestem gotowa zaświadczyć to przed sądem.

  • Anonim

    W odpowiedzi na: Ewa Zgłoś

    Leżałem w tym szpitalu
    - Za gorącą wodę do kawy i herbaty trzeba zapłacić - 50 groszy
    - za ładowanie telefonu trzeba zapłacić
    - pacjęci sami muszą sprzątać sale
    - widziałem jak pacjęt był kopany przez sanitariusza
    - prysznice są zamukane i trzeba prosić o klucz żeby się wykąpać itd.

  • Janka

    Zgłoś

    Zapomniałam dodać, że w sąsiednim szpitalu zdziwiono się gdy zapytaliśmy o zostawienie kasy na badania.

  • Janka

    Zgłoś

    Poczytuję baardzo pochlebne opinie, które są podejrzane. Tak- zostawialiśmy matce pieniądze na zalanie herbaty itp. Nikt nie wie, że pobierane też były pieniądze za transport materiałów do labolatorium w Radzyniu. Za ,,grzeczność " personelu że pomoże doładować tel.pacjentowi. Drodzy państwo przesłuchajcie rodziny pacjentów.
    Proszę nie pisać tych śmiesznych pierdół, schlebiających sobie.

  • Ewa

    W odpowiedzi na: Janka Zgłoś

    Pani Janko a rozmawiała Pani o tych pieniądzach z personelem ? Czy uwierzyła Pani jedynie mamie zostawiając jej pieniądze? Chorzy psychicznie mają często różne pomysły.................................może ta potrzeba zapłaty była jednym z nich :-(. Zaręczam Pani , że nie jestem nikim z personelu a jedynie członkiem rodziny, której bliska osoba jedynie w tym szpitalu uzyskuje należytą pomoc i szacunek jaki należy się pacjentowi.
    Pozdrawiam.

  • gość 1

    Zgłoś

    jeździłem tam rok w odwiedziny do chorego ojca . przez ten czas nie zauważyłem żadnych uchybień i nieprawidłowości . personel miły i przyjemny,na oddziele czysto (mimo przebywających tam naprawdę chorych osób).
    ta kara nałożona na szpital jest wyłącznie podłożoną świnią przez pewną osobę która powinna tam przebywać , jej niesłuszne i nieprawdziwe oskarżenia doprowadziły do takiej właśnie sytuacji .dziwię się bardzo Rzecznikowi Praw Pacjenta że wierzy na słowo osobie kłamliwej i chorej ,która wykorzystuje osobę chorą ,ta wyżej wymieniona osoba przesyła jej nieprawdziwe i wymyślone zdarzenia oraz tego typu inne głupoty ,a dalej osoba winna temu nasyła na szpital kontrole Sanepid itd nie wiedząc faktycznie jak jest . współczuję dyrekcji oraz samej Pani Dyrektor za nieprawdziwe oskarżenia na szpital który tak bardzo stara się lecząc chorych ludzi . ludzie z takim właśnie zapędami - OPAMIĘTAJCIE SIĘ I PRZESTAŃCIE DRĘCZYĆ NORMALNYCH LUDZI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Lenka

    Zgłoś

    Leżałam w kilku szpitalach i uwierzcie mi, że w żadnym z nich nie było mydła. Środki higieny osobistej trzeba było mieć swoje i pilnować, żeby inni pacjenci nie ukradli . Papieru toaletowego też często brakowało...Sprawy intymności wyglądały różnie... Pech chciał, że akurat ten szpital trafił się na celowniku. Zdania pacjentów będą podzielone, bo nikomu do końca się nie dogodzi...Taka jest prawda...
    Wyrazy szacunku dla personelu.

  • Henryk

    Zgłoś

    Znam osobę, która tam przebywała i była zadowolona z poziomu opieki i podejścia personelu.

  • Zbigniew

    Zgłoś

    A może tak zwększyć dofinansowanie dla szpitala i nie trzeba będzie płacić za zaparzenie kawy itp... To nie wina pielęgniarek oddziałowych, wykonują tylko polecenia, bo każdy chce pracować. Ja na opiekę nie narzekam

  • Henryk

    Zgłoś

    Jesli chodzi o prace personelu to nie moge niczego zarzucic, a ze "gora" wymysla, to juz inna sprawa. Jestem zadowolony z pobytu w szpitalu i ze sposobu w jaki sie mna opiekowano.

  • Mona

    Zgłoś

    Moja Mama tam leżała, na opiekę i warunki nie mogę złego słowa powiedzieć. Niech się czepią dyrekcji, pracownicy starają się jak mogą i nie są niczemu winni

  • Anna

    Zgłoś

    Jezdzilam tam w odwiedziny i naprawde warunki jakie tam ci ludzi maja sa super. Akurat moj znajomy wychodzac z tego szpitala przytyl bo tak byl karmiony leki 3 razy na dobe telewizja za darmo caly dzien i mily personel . a czy wykonujac jakies badanie w innych szpitalach jestesmy zaslaniani parawanami???? Przez to wszystko ten szpital upadnie i dopiero bedzie szkoda chorych tych ludzi.....

  • obcy

    W odpowiedzi na: Anna Zgłoś

    szpital nie upadnie najwyżej zmienią dyrekcję i o ty ten skowyt ?

  • Ewa

    W odpowiedzi na: obcy Zgłoś

    Najwyżej ? Personel to podstawa takiego miejsca. Zmieniać ludzi którzy mają takie doświadczenie i tyle pozytywnych opinii to dopiero jest chore i smutne. Mam nadzieję, że nikt nic takiego głupiego nie wymyśli.

  • marianna

    Zgłoś

    czy chory pacjent przynosi swoja kawę , herbatę ,papier toaletowy czy ręczniki że ma takie wymagania.

  • Zośka

    Zgłoś

    Moja ciocia leżała w tym szpitalu 10 lat ,co tydzień ją odwiedzałam była zadbana i szczęśliwa że nie chciała wychodzić na przepustki niczego jej nie brakowało i za nic nie musiała płacić nie rozumiem tej nagonki na dyrekcję i personel .

  • On

    Zgłoś

    Ja lezalem w tym roku za nic nie musialem placic i nikt do niczego mnie nie zmuszal ... A warunki wcale nie sa zle ale jak pacjenci kradna papier to i go brak jest taka prawda kto byl to wie!!!!!

  • Jontek

    Zgłoś

    I nowy wicedyrektrt Andrzej O. nic nie poradził ? I jego zaplecze polityczne tez nic? wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. Ale skoro kaksa poszła na nowy etat dyrektorski to nie dziw że na prąd brakuje.

  • pacyjęnt

    W odpowiedzi na: Jontek Zgłoś

    a czy p.Andrzej miał coś poprawić ? czy tylko obsadzić stołeczek który mieli w zanadrzu,,arbuzy"?

  • dziadek

    Zgłoś

    Brak poprawy elewacji po wymianie drzwi jest najlepszą wizytówką szpitala.

  • Pawel

    Zgłoś

    Leżałem tam 3 lata temu i za zapazenie kawy się płacilo!

  • jarek

    Zgłoś

    O rany, ta kobieta jest nadal tam dyrektorem? A podobno czasy "dożywotnich ordynatorów" miały już minąć?

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Radzyń Podlaski

Redaktor prowadzący - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

Biała Podlaska

Redaktor prowadzący - Marcin Kozarski

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-825

Parczew

Redaktor prowadzący - Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Współpraca:

Małgorzata Brodowska (dziennikarz)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin