Oczyszczony z zarzutów były dyrektor bialskiego pogotowia, bezpodstawnie oskarżany m.in. o mobbing i łamanie praw pracowniczych, mówi o dumie, satysfakcji i odpowiedzialności za zdrowie i życie pacjentów. - Przyszło mi stoczyć brutalną walkę z ludźmi, którzy w imię upozorowanej obrony godności i praw, posunęli się do szaleńczych oskarżeń. Może nie wyszedłem z tej walki z uśmiechem, ale na pewno z podniesionym czołem. Nie mogłem się godzić na stosowanie obowiązujących w ratownictwie medycznym procedur i obowiązków „na niby”, czy tylko „na papierze”, gdyż zdarzenia do których jeździ pogotowie występują naprawdę – podkreśla w wydanym oświadczeniu

                                                                                           

                                                                                           OŚWIADCZENIE

 

Od początku nie miałem żadnych wątpliwości co do efektów prowadzonego śledztwa, gdyż wiem co robiłem przez ponad 10 lat kierowania Stacją. Wiem w jakim stanie zastałem bialskie pogotowie w marcu 2006 roku, co zrobiłem i w jakim stanie pozostawiłem w roku ubiegłym. Wiem, że dotąd żadna kontrola nie wykazała jakichkolwiek nieprawidłowości w funkcjonowaniu Stacji, ani nie wniosła uwag co do sposobu zarządzania prze ze mnie zakładem. Nawet ta kompleksowa za ostatni rok mojego zarządzania, przeprowadzona już po odwołaniu mnie ze stanowiska, nie wykazała najmniejszych uchybień. Wiem również jakie faktycznie motywy i przesłanki stanowiły tło tego protestu.

Jego istotą był bunt przeciwko stosowaniu i i konsekwentnym egzekwowaniu obowiązujących w ratownictwie medycznym procedur i obowiązków zarówno przez dyspozytorów, ratowników i osoby nadzorujące ich realizację. Nie mogłem się godzić na stosowanie tych wymogów „na niby”, czy tylko „na papierze”, gdyż zdarzenia do których jeździ pogotowie występują naprawdę. Dlatego nie mogłem za cenę spokoju ratowników, odstąpić od wymogów konsekwentnego stosowania i przestrzegania wspomnianych zasad, gdyż tylko one dają maksymalne bezpieczeństwo potrzebującym nagłej pomocy.

Pod sprytnie przygotowanymi propagandowo hasłami krył się właśnie ten główny cel protestu, co potwierdziła analiza faktów. Wiele barwnych opisów wyimaginowanych sytuacji, dotyczących zarządzania stacją, nie tylko nie odzwierciedlało zaistniałych zdarzeń, ale także było zaprzeczeniem zdrowego rozsądku. Ze zdumieniem obserwowałem jakimi wymyślonymi metodami, próbowano wpłynąć na publiczny odbiór tych haseł przez osoby, które ze zrozumiałych względów nie znają ani przepisów, ani procedur obowiązujących w pogotowiu. Mentorzy tychże działań próbowali ukształtować odbiorców medialnych do swego poziomu rozumowania, za pomocą niedorzecznych argumentów.

 

Wielu nie rozumiało tego, bądź nie potrafiło właściwie realizować nakreślonych prawem obowiązków i zadań i dlatego posunęli się do takich metod, które skutecznie zablokują egzekwowanie tych obowiązków

 

Eskalacja żądań była oparta na pomówieniach, manipulowaniu faktami, pełnymi wrednych kłamstw i nieprawdziwych wypowiedzi dla mediów, bez jakiegokolwiek dotąd ich potwierdzenia. Kształtowano wizerunki osób rzekomo pokrzywdzonych, wykorzystując metody dla wielu niepojęte, choćby bardzo osobiste, wrażliwe sytuacje rodzinne. Wszystko po to, by wizerunkowo wzbudzić zrozumienie i poparcie społeczne. Wiem, jakie działania zostały podjęte, by zyskać poparcie tych, którzy naprawdę tym sporem nie byli zainteresowani. Niestety te atrakcyjne medialnie, zmanipulowane fałszywe oskarżenia, popierane przez ”osoby z zewnątrz”, krążyły w przestrzeni publicznej.

Uważam, że została przekroczona granica w tych spekulacjach, zważywszy, że dotyczyły instytucji, która ma szybko i profesjonalnie ratować życie i zdrowie ludzkie. Pikiety prowadzone w ferworze wymyślania wyimaginowanych zarzutów pomówień o nadużycia, mogły mieć wpływ na poziom udzielania świadczeń. Tym bardziej, że uczestniczyli w nich ratownicy, będący na dyżurze, którzy winni być w gotowości do wyjazdu, co jest dowodem faktycznego stosunku do wykonywania obowiązków, jak też traktowaniu pacjenta. Nigdy nie sądziłem, że przyjdzie mi się zmierzyć z tak bzdurnymi argumentami. Dopiero pełna analiza dokumentów i zdarzeń pokazała rzeczywisty obraz i obnażyła prawdziwe motywy tego buntu, który miał wzbudzić wsparcie społeczne, a w istocie był skierowany przeciwko pacjentom. Uważam, że popieranie takich zachowań i żądań nie wróży poprawy jakości świadczeń.

Ponieważ to ja jako dyrektor jednoosobowo byłem odpowiedzialny za zorganizowanie pracy zakładu, w sposób zapewniający należyte wykonywanie świadczeń zdrowotnych w zakresie pomocy doraźnej, jak też za wymagania stosowanych w tym zakresie procedur określonych przepisami, przysługiwało mi prawo podejmowania decyzji w sprawie nagradzania jak też karania pracowników. Miałem świadomość, że jakiekolwiek uchybienia w stosowaniu wymogów i procedur nałożonych przepisami, mogą mieć znacząco niekorzystny wpływ na stan zdrowia, a nawet skutkować utratą życia pacjenta, dlatego też starałem się egzekwować ich prawidłowe przestrzeganie przez pracowników, tak od ratowników i dyspozytorów, jak też osób ich nadzorujących.

Okazało się że niektórych ratowników te zadania przerosły. Wielu nie rozumiało tego, bądź nie potrafiło właściwie realizować nakreślonych prawem obowiązków i zadań i dlatego posunęli się do metod, które skutecznie zablokują egzekwowanie tych obowiązków. W tak delikatnej sferze, jaką jest ludzkie zdrowie i życie jest to szczególnie ważne, dlatego też starałem się do swych obowiązków podchodzić z należytą starannością i odpowiedzialnością. Ponadto wobec faktu wycofywania lekarzy z karetek i wzrostu uprawnień ratowników medycznych, należało wzmóc nadzór nad pracą zespołów ratunkowych, by to osłabienie jakościowe składu zespołów było jak najmniej odczuwalne dla pacjentów i pozwoliło na utrzymanie właściwego poziomu świadczeń. Uważam, że z obowiązków i uprawnień wywiązywałem się właściwie. To właśnie bialskie pogotowie miało najlepsze w całym województwie czasy dotarcia do zdarzeń, co jest najistotniejszym wskaźnikiem mobilności zespołów ratunkowych.

 

Wiem, dlaczego zużycie leków, za pomocą sprzężonego z poszczególnymi komórkami systemu informatycznego się ratownikom nie podobało

 

Z całą stanowczością stwierdzam, że wszelkie moje działania były skierowane przede wszystkim na poprawę jakość udzielanych pacjentom świadczeń, a w dalszej kolejności na komfort pracy ratowników. Wbrew niczym nie popartym kłamstwom oświadczam, że nigdy nie przekroczyłem przysługujących mi uprawnień i nie wymagałem więcej, niż stanowią przepisy i zakresy obowiązków, co prowadzone postępowanie w prokuraturze potwierdziło. Nie mogłem tolerować nieróbstwa, bylejakości działań oraz lekceważenia pacjentów. Po prostu wymagałem rzetelnej, odpowiedzialnej pracy. To dawało mi spokój sumienia wobec tych, co pomocy oczekują, że ona nadejdzie jak najszybciej, będzie profesjonalna i dla pacjenta bezpieczna. Jak sama nazwa mówi jest to POGOTOWIE czyli bycie w gotowości do wyjazdu (w ciągu do 1 lub max 2 minut jak stanowią przepisy).

Niestety część osób nie mogła się pogodzić, że dzisiaj pogotowie funkcjonuje inaczej niż przed 20 laty. Dla uwiarygodnienia swoich nikczemnych działań próbowano przypisać mi więc używanie wyzwisk, słów których nigdy do pracowników nie kierowałem. Zapisy ze spotkań utrwalone na nośnikach elektronicznych potwierdziły sposób prowadzenia rozmów z pracownikami, odmienny od tego, jaki został przekazany w przestrzeń publiczną. Wszystko to wskazuje jakich obrzydliwych, niczym nie uzasadnionych motywów użyto, aby podgrzać atmosferę i zyskać poparcie dla swych nikczemnych żądań. Uczestnicy pikiet z premedytacją mówili o mobbingu, będąc świadomymi, że żadne moje działania, czy też zachowania nie posiadają takich cech. Mieli przy tym pełną świadomość, że wymaganie rzetelnej pracy i stosowania określonych przepisami procedur, nie mogą stanowić mobbingu. Zwłaszcza, że żaden z ratowników nie wniósł stosownego powództwa do sądu z tego tytułu.

W tej ohydnej grze wkroczono nawet w bardzo delikatną, subtelną sferę ludzkich odczuć, czego wstyd i nawet trudno mi komentować. Oczywiście dla poparcia wymyślonych tez dołączono rzekome nadużycia w zakresie inwestycji i bezzasadnego wydatkowania środków publicznych oraz gospodarki lekami. Wszystko to okazało się potokiem pustych słów, bzdur i pomówień, które mogły się narodzić chyba tylko w chorej wyobraźni zakompleksionych osób. Sądzę, że niektórych wręcz dotknęła mitomania. Nie mając żadnych rzeczowych argumentów, licząc na naiwność odbiorców, posłużono się znaną manipulacją, że wielokrotne powtarzanie nawet niedorzecznych czy fikcyjnych informacji sprawi, że trafią one jako prawdziwe do tych, którzy śledzili te wydarzenia, a tym samym uwiarygodnią nikczemny proceder pomówień. Tym sposobem zostały również wprowadzone w błąd osoby publiczne i media.

Wiem ile wysiłku i złej woli wykazali oraz jakich metod używali organizatorzy tego protestu, by pozyskać do realizacji tych nikczemnych celów nawet tych wyważonych, rozsądnych ratowników. Wszystko to miało na celu wprowadzenie w błąd opinii publicznej co do faktów i rzeczywistych przyczyn, jakie były powodem tego protestu. Wszystko to pozwoliło im zrealizować ten prostacki plan. Warto też nadmienić, że gospodarka lekami została skontrolowana również przez Konsultanta Wojewódzkiego w dziedzinie farmacji z tytułem profesora. Trzeba też dodać, że bialskie pogotowie jako jedyne w województwie rozlicza zużycie leków za pomocą sprzężonego z poszczególnymi komórkami systemu informatycznego. Wiem dlaczego to się ratownikom nie podobało. Natomiast zarzuty dotyczące przedsięwzięć inwestycyjnych były tak absurdalne, że wstyd je komentować. Bo jakże zrozumieć zdyskredytowanie przydatności urządzenia do automatycznego ucisku klatki piersiowej, które jest stosowane w ponad 50 jednostkach ochrony zdrowia w Polsce, w tym w kilkunastu pogotowiach ratunkowych.

 

Dużym wysiłkiem zlikwidowałem kradzież paliwa przez kierowców – ratowników karetek. To też nie mogło się podobać.

 

Dużym wysiłkiem zlikwidowałem kradzież paliwa przez kierowców – ratowników karetek. To też nie mogło się podobać. Tego typu negatywnych zachowań było znacznie więcej, a niektóre z nich kwalifikowały się do rozwiązania umowy o pracę. Nie potrafię skomentować faktu, że zabraniałem spać w dzień w pracy, co miało stanowić przekroczenie przeze mnie uprawnień. Wstyd mi o tym mówić i że tego typu zachowania zmuszony jestem obnażać. Moje doświadczenie i analiza czasem wręcz dramatycznych skarg pacjentów, bądź ich rodzin sprawiły, że miałem świadomość, jakie są jeszcze słabe strony w funkcjonowaniu pogotowia (na pewno nie te, które widniały na transparentach) i co i ile jeszcze trzeba zrobić, by znacznie poprawić bezpieczeństwo pacjentów. Dziś uważam, że te niczym nieuzasadnione merytorycznie protesty odsunęły wdrożenie tych zmian na bardzo daleką perspektywę.

Zdumiewające jest to, że nikt z pikietujących nie odniósł się do naruszania procedur w zakresie czasu przyjmowania zgłoszeń o zdarzeniu, jak też czasu wyjazdu zespołu. A pamiętam, że mimo mojego nacisku w tym zakresie, w drugim kwartale 2016 roku jeszcze prawie 30% wyjazdów miało przekroczenie czasu wyjazdu w KOD - 1. Można sobie wyobrazić jakby to wyglądało, gdybym tego stanowczo nie wymagał. Na wszem i wobec głoszoną tezę, że ratownicy powinni przyjeżdżać bezstresowi i uśmiechnięci do potrzebujących powiem tak; cóż z tego, że będą uśmiechnięci i radośni, jak przyjadą o 3 minuty za późno, czy bez wymaganego wyposażenia w leki czy sprzęt medyczny. Oczywiście ideałem byłoby, gdyby spełniły się te dwa elementy. Dlatego z taką powagą traktowałem czasy wyjazdu i dotarcia. Opóźnienie o 1minutę zmniejsza szansę przeżycia poszkodowanego o 12%, a 3 minuty to 36% szans na życie mniej.

Przez okres ponad 10 kierowania pogotowiem wyremontowałem wszystkie obiekty stacji i punkty stacjonowania w terenie, stwarzając bardzo dobre warunki pracy i wypoczynku załogi. Zakupiłem 35 ambulansów wyposażonych w najnowocześniejszy sprzęt służący ratowaniu życia, a 7 wycofanych z działań ratowniczych w pełni wyposażonych karetek przekazałem szpitalom, w tym w Białej Podlaskiej, Radzyniu i Międzyrzecu. Mimo to, z wielkim zaangażowaniem podjęto działania dezawuujące moje dokonania, które z grupą pracowników Stacji udało się zrobić. Ale tego tak się nie da, bo efekty są widoczne. Obiekty stacji wkomponowały się estetycznie w miejscowości w których stacjonują karetki i służą do odpoczynku i pracy a ambulanse i sprzęt służą pacjentom. Zostawiłem zakład w bardzo dobrej kondycji finansowej. Za środki na koncie inwestycyjnym można było kupić jednorazowo 30 w pełni wyposażonych, w najnowocześniejszy sprzęt medyczny ambulansów. Pozostawiłem też fundusze na podwyżki wynagrodzeń, w kwocie przekraczającej 500 złotych na etat.

Stawiało to zakład w grupie nowoczesnych, dobrze funkcjonujących stacji pogotowia. Niestety od tych najlepszych dzieliła nas mentalność ratowników. Myślę tu o świadomości konieczności stosowania określonych przepisami procedur i stosunku do pacjentów. Dla ratownika bezpieczeństwo pacjenta winno być dobrem największym i celem nadrzędnym, a wola pomocy potrzebującym, nie tylko powinnością lecz nakazem. W tej profesji wymagana jest szczególna wrażliwość, rozwaga, cierpliwości i umiar, których to cech wielu brakuje, a sposób wyrażania niezadowolenia podczas pikiet, skłania do głębokich przemyśleń w tym zakresie. Próbowałem w interesie pacjentów tą mentalność zmienić, ale przebieg zdarzeń sprawił, że nie było mi to dane. Mimo oporu z jakim przyszło mi się zmierzyć, nie mogłem zostawić bez refleksji i reakcji żadnej uzasadnionej skargi pacjentów.

 

Nie mogłem ulec szantażowi odstąpienia od egzekwowania obowiązujących zasad i procedur.

 

Nie mogłem ulec szantażowi odstąpienia od egzekwowania obowiązujących zasad i procedur. Mimo dolegliwości, które w związku z tym mnie spotkały mam wewnętrzną satysfakcję, że dzięki temu do wielu poszkodowanych zespół ratownictwa zdążył dotrzeć na czas. Dowiodłem, że przestrzegałem prawa, norm i procedur, które regulują funkcjonowanie instytucji powołanej do ratowania ludzkiego życia i zdrowia. Przed rokiem powiedziałem, że obiecują, że jak już mnie przepędzą ze stanowiska, to wrócą stare dobre czasy. Że jak już mnie nie będzie, to wszyscy będą sobie tylko jeździli te 2 godziny 40 minut, a resztę czasu będą leżeć i robić co im się chce. Że nikt nie będzie pisał żadnych wyjaśnień, skończą się też wszelkie kontrole. I że będą jeździć w tenisówkach, a nie w butach służbowych, bo się im nogi pocą. I niektórym się taka perspektywa bardzo podoba. Chyba te żądania się spełniły, skoro w pogotowiu ponoć pozorny spokój. Nie mi komentować tą rzeczywistość.

Dla przejrzystości dokonania pełnej oceny zdarzeń z przed roku upoważnione instytucje (organy nadzorcze) winny dokonać sprawdzenia, czy sposobem manifestowania swojego niezadowolenia organizatorzy protestu, nie naruszyli obowiązującego prawa i czy prowadzone pikiety na placu gdzie stacjonowały gotowe do wyjazdu ambulanse, jak też udział w tych pikietach ratowników podczas pełnienia dyżuru, nie stanowiły zagrożenia dla zdrowia i życia pacjentów. Kontroli należałoby poddać również rzeczywiste przestrzeganie stosowania wymaganych w stacji procedur, jak również wyjaśniania skarg pacjentów. Po 10,5 rocznym doświadczeniu w kierowaniu pogotowiem twierdzę, że każdy kierujący pogotowiem w imię bezpieczeństwa pacjentów i odpowiedzialności, musi od podległych pracowników rygorystycznie wymagać przez całą dobę rzeczywistego, (a nie fikcyjnego „na papierze”) przestrzegania wymaganych w ratownictwie medycznym procedur. W tym; czasów wyjazdu i dotarcia, wyposażenia ambulansów w leki i sprzęt medyczny oraz stanu sanitarno-epidemiologicznego. Wtedy pacjent będzie się czuł bezpieczny i będzie ufał pogotowiu ratunkowemu.

Wszędzie tam gdzie jest inaczej, potencjalny pacjent czuć się bezpiecznie nie może. Jeśli kierujący pogotowiem ratunkowym nie potrafi lub nie jest w stanie temu sprostać i prowadzić prawidłowego nadzoru niech sobie poszuka innego zajęcia. Tak będzie lepiej. Nie można powierzchownie czy też z uśmiechem podchodzić do zachowań, od których zależy zdrowie bądź życie innych. Nie można wpadać w samozadowolenie pozornymi płytkimi działaniami, nie dostrzegając ich faktycznych skutków i wynikających z tych działań konsekwencji. Po tej szczegółowej weryfikacji, jakiej w prokuraturze zostałem poddany, czuję się zwycięzcą, mając świadomość z jakimi perfidnymi atakami przyszło mi się zmierzyć po to, aby pogotowie realizowało profesjonalnie zadania, a pacjenci czuli się bezpiecznie. Wymagając od ratowników rzetelnej pracy broniłem podmiotowości i godności pacjenta. Dumny jestem, że nie uległem żądaniom bylejakości pracy, która bezpośrednio przekłada się na los pacjenta.

 

Dziś chciałbym jednak publicznie zapytać tych, którzy akcję przeciw mnie i Stacji zorganizowali i wspierali, czy są im znane takie przymioty jak roztropność, rozsądek, pokora i opamiętanie.

 

Dziś chciałbym jednak publicznie zapytać tych, którzy akcję przeciw mnie i Stacji zorganizowali i wspierali, czy są im znane takie przymioty jak roztropność, rozsądek, pokora i opamiętanie. Oby to wszystko było upomnieniem i przestrogą na przyszłość dla tych, którzy nie bacząc na spokój sumienia, będą dla realizacji swoich nikczemnych czynów, dyskredytować pracę i osiągnięcia innych i tworzyć negatywny wizerunek firmy, która nie tylko stanowi ich źródło utrzymania. ale spełnia wyjątkowo szczególną społecznie rolę. Ubolewam, że ludzie wykonujący profesję, której przesłaniem jest pomoc człowiekowi wykazali się taką obłudą i posunęli się do tak nikczemnych działań i oskarżeń, szkalując również własne środowisko. Natomiast brak mi zupełnie słów na ocenę tych, którzy te działania usilnie wspierali.

Przyszło mi w udziale stoczyć brutalną walkę z ludźmi, którzy w imię upozorowanej obrony godności i praw posunęli się do szaleńczych oskarżeń. Może nie wyszedłem z tej walki z uśmiechem, ale z podniesionym czołem i doświadczeniem, które motywuje mnie do dalszych działań. Dziś jestem człowiekiem, który wstając rano, może spokojnie spojrzeć w lustro i czuć satysfakcję ze swych dokonań w pogotowiu, w ciągu ponad 10 lat. Udało mi się zrobić wiele dobrych rzeczy. Czuję się z tego powodu dumny, mimo kosztu jaki mi przyszło ponieść. Zawsze sobie ceniłem wartość wypowiedzianych słów, dlatego też z wewnętrznym spokojem mogę powiedzieć, że nie wstydzę się prawdziwości wypowiadanych przed rokiem na życzenie różnych mediów słów, bo odnosiły się one do rzeczywiście zaistniałych faktów, co prowadzone postępowanie w prokuraturze potwierdziło.

 

Wszystkim, którzy będą korzystać z numeru 999 bądź 112 winien jestem jeszcze informację;

 

Przy zgłoszeniu ALARMOWYM KOD-1 karetka winna wyjechać w czasie do 60 sekund od przyjęcia zgłoszenia.

 

Przy zgłoszeniu PILNYM KOD-2 karetka winna wyjechać w czasie do 120 sekund od przyjęcia zgłoszenia.

 

Natomiast czas dotarcia karetki to 8 minut w mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców i 15 minut poza miastem.

 

Maksymalny czas dotarcia nie może być dłuższy niż 15 minut w mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców i 20 minut poza miastem.

 

Roman Filip

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • MF

    Zgłoś

    Wiadomo jedno jakie mamy mądre kadry, skoro nie umieją wysłać na urlop.

  • ratownik

    Zgłoś

    Czy coś wiadomo na temat sprawy jaką założył Filip Łazowskiemu za niewypłacony ekwiwalent za urlop.

  • WZ

    W odpowiedzi na: ratownik Zgłoś

    Słyszałem, ze sprawa miała być w tym tygodniu

  • fg

    W odpowiedzi na: ratownik Zgłoś

    To jest dobry zarządca. Po co iść na urlop, skoro można doić firmę. Dobro pogotowia jest najważniejsze :p:p:p

  • gosc

    Zgłoś

    To idź i donieś na ratowników do prokuratury. Tylko nie wiem co.

  • TTTT

    W odpowiedzi na: gosc Zgłoś

    To, że używa autupulsu, który nie posiada odpowiednich atestów jak było w doniesieniu na Filipa.

  • benek

    W odpowiedzi na: gosc Zgłoś

    Posłuchaj tłumoku. Iluś debili złożyło doniesienie do prokuratury, że dyrektor wymaga od nich pracy i stosowania określonych przepisami procedur. Okazało się że jesteście faktyczni debilami. To że ratownicy nie przyjmują to do wiadomości to ich zmartwienie. Wymagasz żeby dyrektor udowodnił wam że nie jesteście debilami. Uważasz że prokuratura może spełnić te wasze idiotyczne marzenia. Proponuję takim jak wy najpierw psychiatrę i dowiesz się kim jesteś psychopato. Masz problem bo dzisiaj jest ciężko być głupim idiotą a ty załapałeś się do tej grupy.

  • aba

    W odpowiedzi na: benek Zgłoś

    Słusznie. Gdyby byli normalni to odnosili by się do oświadczenia dyrektora. Ta gawiedź opisuje to co pospólstwu na jęzor ślina przyniesie.

  • ddddd

    W odpowiedzi na: benek Zgłoś

    Powtórzę debilem był twój ojciec i twój syn jest nim. Złozyli. I dobrze. Mieli takie prawo. Moga skladać codziennie jeśli chcą. Filip nie poszedł siedzieć, nawet nie postawiono nu zarzutów. No i co z tego? To nie znaczy, że był dobrym dyrektorem. Nie za to go wyjebano. Uwazasz, że marszałek źle zrobił odwołując Filipa? To idź do niego i poproś go żeby przywrócił Filipa do pogotowia. Z*****.

  • benek

    W odpowiedzi na: ddddd Zgłoś

    Myślę, że psychiatra po przeczytaniu tego wpisu cię przyjmie bez kolejki. Natomiast Filipa doświadczenie i wiedzą są wykorzystywane merytorycznie i pewnie by nie chciał wracać by użerać się z leżącą i znudzoną od nadmiaru czasu hołotą.

  • ddddd

    W odpowiedzi na: benek Zgłoś

    Ciebie bez kolejki przyjmie proktolog. Sprawdzi, czy dalej bez problemu możesz brać w kakao.

  • Gwoli refleksji

    Zgłoś

    Ratownicy pogotowia ukradli staruszkowi z mieszkania 78 tys. zł - TVN24. :) A u dyrektora Filipa nie wchodziły w grę żadne "zawiasy". Facet ne miał nawet zarzutów a śledztwo zostało umorzone z braku dowodów na potwierdzenie tego, co mu zarzucano a jakiś idiota pisze o tym, że niby coś go uratowało, bredzi coś o "zawiasach"...Tylko co i od czego? O "zawiasy" to mogą się teraz pomodlić, ale ci ratownicy z newsa.

  • gościu

    W odpowiedzi na: Gwoli refleksji Zgłoś

    Masz rację. Do takiego pułapu rozumowania ratowników nie dotrą ani twoje argumenty, ani prokuratury, ani czyjekolwiek. Tak naprawdę tylko psychol nie jest w stanie tak oczywistych rzeczy pojąć o których piszesz.

  • Do świra

    Zgłoś

    Człowiekiem się jest, a dyrektorem sie bywa. Rodzice i nauczyciele mu o tym nie powiedzieli. Szkoda. .....A propos swirem był twój ojciec i twój syn nim jest, jeżeli go masz.

  • gościu

    W odpowiedzi na: Do świra Zgłoś

    Taka jest różnica, że ty ujawniasz wpisami, że świrem jesteś i tarzasz się w tym gnoju który san wyprodukowałeś.

  • as

    W odpowiedzi na: gościu Zgłoś

    ******* się. Jesteś zwykłym trollem Filipa. Tylko nie wiem, czy płaci ci, czy dyma cie w d....e, bo to lubisz.

  • aaaaa

    W odpowiedzi na: as Zgłoś

    Nie sądziłem, że to oświadczenie cię tak połaskocze, że objawisz swój szczyt intelektu. Ale Pan Bóg i takich jak ty kocha.

  • mundurowy emeryt

    Zgłoś

    To oświadczenie dyrektora przerosło zainteresowaniem wyobrażenie samego autora. Pobudziło wyobraźnię ludzi na temat faktycznego funkcjonowania pogotowia, natomiast tym, którzy wzywali karetkę i nie mogli zrozumieć zachowań jej załogi dało ono odpowiedź dlaczego tak się dzieje. Dowodem dużego zainteresowania jest liczba wpisów, bo nawet te próbujące krytykować pana Filipa działają na jego korzyść bo są potwierdzeniem niedojrzałości i zachowań ratowników o czym delikatnie napisał. Fakty są takie, że żaden ratownik nie odważył się dochodzić swoich racji o mobbing w sądzie. Żaden nie skierował pozwu do sądu po drugim umorzeniu postępowania przez prokuraturę. Dlatego słowa Filipa zasługują na wiarygodność, a on sam mimo, że padł ofiarą ohydnych pomówień na należny szacunek. Natomiast czytając wpisy ratowników widać , że opatrzność musi kochać głupich skoro ich tyle stworzyła.

  • czytelnik

    Zgłoś

    Ratownicy tak piszą źle o byłym dyrektorze, ale przecież to wy jesteście obłudni i fałszywi, wy nie powinniście pracować na stanowisku gdzie macie ratować ludzi. Tak jak piszecie o sobie to nie dbacie o pacjenta tylko o wypoczynek i pieniądze, chcecie dorównać lekarzowi, nigdy im nie dorównacie. Trzeba mieć przynajmniej podstawową wiedzę i trochę oleju w głowie, a wam chyba dużo brakuje. Wniosek jest jeden są to ludzie okropni. tam ktoś napisał, że przyjdzie nowa władza i porządek zrobi i w końcu niech zrobi porządek z tymi ratownikami.

  • sa

    Zgłoś

    P.....y jesteś? Jak się nie umie zarządzać ludźmi, to się za to nie należy brać. Zootechnik. Za to został wyrzucony z pogotowia. Teraz jest na właściwym miejscu. Liczy papier toaletowy, mydło i mopy. :)

  • gość

    W odpowiedzi na: sa Zgłoś

    Jakże prymitywni i zakompleksieni są ci ratownicy, którzy prestiżowe stanowisko zastępcy dyrektora w szpitalu tak określają. Nie może być usprawiedliwieniem fakt, że taka praca przy ich poziomie i umiejętnościach nie może stanowić nawet sfery marzeń czy snów. To każdy kto nie cierpi na deficyt rozumu wie. Żenada.

  • O!O!

    W odpowiedzi na: sa Zgłoś

    PALANT, KTÓRY NIE ZARZĄDZAŁ LUDŹMI NAWET DNIA SILI SIĘ OCENIAĆ CZŁOWIEKA KTÓRY ZARZĄDZA PONAD 30 LAT. PONIOSŁY CIĘ NERWY KRETYNIE. ALE TO NIE JEST OBJAW WTÓRNEGO ANALFABETYZMU TYLKO PO PROSTU DEBILIZM. POPROŚ KOLEGĘ PO MATURZE TO CI WYJASNI BO SAM TEGO NIE POJMIESZ.

  • kolega po maturze

    W odpowiedzi na: O!O! Zgłoś

    P.....l się! To że nie poszedł siedzieć (nie dostał zawiasów) nie znaczy że był dobrym dyrektorem. W listopadzie 2018 przyjdzie dobra zmiana i faktycznie oceni poziom zarządzania Tego Pana. Mam nadzieję że wtedy wróci do tego czego się wyuczył -zarządzania bydłem, trzody chlewnej i chowem owiec i koni.

  • żartowniś

    W odpowiedzi na: kolega po maturze Zgłoś

    Żenada. Deficyt rozumu świrze sprawił, że dostałeś szmergla. Twój prymitywny wywód idzie w parze z tępym umysłem.

  • kobra

    W odpowiedzi na: kolega po maturze Zgłoś

    Jego kwalifikacje są jakże inne. Bo gdyby takie były jak piszesz to by sobie dał radę przed rokiem z rozwścieczonym bydłem.

  • urzędnik

    Zgłoś

    Chyba się Filip nie spodziewał,że tym oświadczeniem rozwścieczeni ratownicy nie mając żadnego sensownego argumentu jeszcze dobitniej obnażą się przed społeczeństwem. Ujawnią swoją głupotę i te wszystkie elementy prymitywnego myślenia i zachowań oraz poziom "inteligencji" które w tym oświadczeniu pewnie świadomie przemilczał. Tymi wpisami potwierdzili treść oświadczenia i dowiedli utratę instynktu samozachowawczego. Klapa.

  • zzz

    W odpowiedzi na: urzędnik Zgłoś

    Ratownicy są wsciekli, bezsensowni, głupi, prymitywni i nieinteligentni. I co z tego? To oni wyrzucili Filipa z pracy.

  • aaaaa

    W odpowiedzi na: zzz Zgłoś

    Tylko, że Filip jest dalej dyrektorem i z nie mniejszym prestiżem ,a ty jak się nauczyłeś trzymać fajerę to dalej ją będziesz trzymał.

  • sa

    W odpowiedzi na: aaaaa Zgłoś

    Tylko, że to Filip płakał i dalej płacze w mediach. A ja lubię swoja fajerę i dobrze mi z tym.

  • były

    W odpowiedzi na: sa Zgłoś

    To tacy jak ty płakaliście do mediów, posłów , senatora do wojewody i marszałka i na ulicy. Filip do końca zachował twarz i poziom co organy sprawiedliwości zweryfikowały i jest bez skazy bez względu na to tacy debile jak ty myślą .Natomiast boli was że oczyszczony teraz z godnością pokazał wam i społeczeństwu jacy mali jesteście jaka jest prawda i w czym naprawdę tkwią problemy złej pracy pogotowia i że mu nie dorastacie do pięt.
    Natomiast ty nigdy mu nie dorównasz potrafiąc tylko trzymać fajerę.

  • znajomy Tadka

    W odpowiedzi na: zzz Zgłoś

    Potwierdzasz to co wynika z oświadczenia; Ratownicy są wsciekli, bezsensowni, głupi, prymitywni i nieinteligentni a jedyne co potrafią poprzez fałszywe intrygi wprowadzając w błąd wiele instytucji wyrzucić kogoś z pracy. Natomiast chyba niespotykanym sukcesem ich jest to, że sprawują faktyczną władzę, a ten który winien ją mieć jest ich notariuszem. Ewenement w kraju i hiostorii.

  • rat. med.

    W odpowiedzi na: znajomy Tadka Zgłoś

    Ten szef – to nie jest mój , bo dla mnie szef to musi być facet z jajami, taki, co to, ma własne zdanie, umie postawić na swoim. A ten to jakaś oferma, która daje się pomiatać, zrobi, co mu każą te jego szare eminencje, nawet tę rękę jak do nich wystawia to jak jakiś ostatni żebrak. A te jego wypowiedzi to desperacka chęć nie wyjścia na dupka. I taki człowiek ma mną zarządzać i mnie reprezentować?.

  • xyz

    W odpowiedzi na: zzz Zgłoś

    I biedny rozpacza na bezrobociu i tęskni za oszołomami.

  • do gościa

    Zgłoś

    Hm... a ja myślałem, że wybory wygrał PiS, że mamy tu naszego dzielnego senatora i równie dzielnych posłów, że zacnego mamy tu prezydenta, że oddanych komendantów policji, że prokuraturą rządzi Ziobro i powołani przez niego ludzie, których może w każdej chwili jedną decyzją odwołać. A tu patrzcie: cały aparat państwa nie podołał....toż ten pan Filip to chyba jakiś wszechpotężny gość. Nawet "dobra zmiana" w prokuraturze i w ogóle, nie dała mu rady. ;)

  • gość

    W odpowiedzi na: do gościa Zgłoś

    Sądziliście, że za nieróbstwo i kombinatorstwo ratowników odpowie Filip a spopłeczeństwo będzie za to płacić.. Aż tak was pogięło, czy jakieś prześwity w mózgu są tego przyczyną?

  • KW

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    Jak widać tam nie ma mózgu tylko same prześwity - zupełnie pusty zakuty łeb.

  • KW

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    Jak widać tam nie ma mózgu tylko same prześwity - zupełnie pusty zakuty łeb.

  • KW

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    Jak widać tam nie ma mózgu tylko same prześwity - zupełnie pusty zakuty łeb.

  • as

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    W jaki sposób społeczeństwo miałoby za to płacić???

  • mieszkaniec

    W odpowiedzi na: as Zgłoś

    Jakże trzeba być tępym żeby tego nie rozumieć. Takich chyba nie da się już naostrzyć.

  • As

    W odpowiedzi na: mieszkaniec Zgłoś

    Bardzo proszę! Wyjaśnij mi, bo nie rozumiem?

  • Złość zaslania rozum

    Zgłoś

    Hm, parafrazując: "Głosowanie na PiS było błędem. Taka jednak była złość na Peło w nardzie...". Oby iudzie doszli i do takiego wniosku.:)

  • gosc

    W odpowiedzi na: Złość zaslania rozum Zgłoś

    Powiem inaczej. Może nie było błędem, ale wiadomo było jak się skończy. Mając marszałka za szwagra i znajomych w prokuraturze, trudno się spodziewać innego wyniku.

  • gość

    W odpowiedzi na: gosc Zgłoś

    Tym wpisem winna zająć się prokuratura i zobaczymy koleś jak narobisz w portki.

  • gość

    Zgłoś

    Ostatnio Haidar się użalał, że na jego bliskich wylewali pomyje.
    Jak to czyniono byłemu dyrektorowi pogotowia to takie działania usilnie wspierał.
    Wstyd.

  • Gość

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    Złożenie doniesienia do prokuratury było błędem. Niestety wielka była złość na Filipa w narodzie. Dlatego tak wyszło.

  • uważny

    Zgłoś

    Nie walcz z idiotami -mają przewagę liczebną.
    Idiota jest idiotą,
    debil debilem - nie ważne czy wie , że takim jest.
    Idiotów ponoć nie jest tak dużo ale są tak rozstawieni, że spotyka ich się na każdym kroku, a to forum potwierdza dobitnie.

  • Gość

    W odpowiedzi na: uważny Zgłoś

    Wyrzucony przez pracowników zawsze będzie wyrzuconym przez pracowników.

  • gość

    W odpowiedzi na: Gość Zgłoś

    Tak wygląda godność i satysfakcja człowieka prymitywnego.

  • Gosc

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    Tak. I co z tego?

  • gość

    Zgłoś

    Radzyń sie juz poznał na Geniuszu Zarządzania. Biała też. Teraz czas na Warszawę, a może Brukselę. Niech inni poznają się na Krynicy Mądrości. A Biała zasługuje na pomnik (popiersie) Wielkiego Wąsacza. Na skwerze przed pogotowiem.

  • były pracownik

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    Kiedy to wszystko przeczytałem sądziłem, że zamilkniecie by to obciążenie prymitywnego chamstwa szybciej z was zeszło. To na bialskim pogotowiu będzie się odbijać długo tak jak pavulon na pogotowiu łódzkim.Szkoda, że dyrektor nie napisał o organizatorach protestów jacy są dokładnie
    Waldek- pracując w Siedlcach na zwolnieniu lekarskim płakał przed Filipem, żeby nie szedł z tym do prokuratury,
    Darek- przegrał z nim w sądzie bo nie wiedział co gdzie jest w karetce po 30 latach pracy,
    Maniek- bierze 1,2 dniowe zwolnienia -wiemy z czym ma problem,
    Złodziej paliwa z Parczewa za kradziesz
    Kielo z Terespola winien być wyrzucony za udostępnienie dokumentacji medycznej na Facebooku,
    Złodziej paliwa z Parczewa prosił, ponoć płakał żeby Filip zatrudnił g znowu i nie mówił nic w szkole gdzie jest nauczycielem bo go z tamtąd też wyrzucą,
    Tacy ratownicy organizowali protest w obronie swojej godności. Skończcie z pisaniem głupot bo takich sytuacji jest więcej. Społeczeństwo i tak wie na co was stać

  • x

    W odpowiedzi na: były pracownik Zgłoś

    Niby tacy głupi, a Filipa wyrzucili z pracy. I kto okazał się głupszy???

  • Gość

    Zgłoś

    Dziękujemy Panu Filipowi, że dbał o pacjentów poprzez dyscyplinę pracowników, a każdy może być pacjentem.

  • Mundurowy

    Zgłoś

    Oświadczenie byłego dyrektora dla ratowników jest porażające. Nie pojęte jest, że po takiej weryfikacji zarzutów ratowników przez prokuraturę brak im poczucia skruchy, a próbują jeszcze pisać komentarze, które tak naprawdę ich pogrążają. W tej ohydnej grze dyrektor obronił swą godność i wręcz zmiażdżył głupotę, chamstwo i prymitywne oskarżenie małostkowych ratowników. Mądrzy w tym temacie nie dyskutują. Nie jest wstydem odejść po tylu latach z takim dorobkiem i być czystym po takiej weryfikacji. Oczywiście władze województwa poszły na łatwiznę poświęcając dla spokoju osobę dyrektora. Mierna to była argumentacja dla takiej decyzji zważywszy na fakt , ze od funkcjonowania tej firmy zależy zdrowie i życie społeczności regionu. Odchodzący dyrektor poprzeczkę pozostawił wysoko tak w sferze ekonomicznej jak też świadczeń na rzecz pacjentów. Następcy życzę żeby ten poziom utrzymał nie patrząc na ryzyko jakie to niesie. Zbyt wysoka jest stawka by można było to inaczej kalkulować.

  • TLK

    W odpowiedzi na: Mundurowy Zgłoś

    Następcę znamy ze starostwa, także wiemy na co go stać. Jakby był dobry to byłby starostą.

  • Gość

    W odpowiedzi na: Mundurowy Zgłoś

    Wstydem jest bycie wyrzuconym przez ratowników.

  • gOSC

    W odpowiedzi na: Gość Zgłoś

    Chołota cieszy się z chołoty, a głupi z głupoty. Głupi nie ma rozumu i już go nie kupi.

  • Ignaś

    W odpowiedzi na: Mundurowy Zgłoś

    Wszystko zostało w rodzinie. Nie sądzę , że bohater został skrzywdzony przez Marszałka Województwa Lubelskiego. Zastępca dyrektora w Szpitalu Wojewódzkim to jest awans. Marszałek był czujny i jest nadal chociaż poobijany, z sińcami i otarciami. Tłucze go Wojewoda najlepiej jak umie. W mojej ocenie nie zawsze słusznie. Mówmy o teraźniejszości i przyszłości Romka. Rozpamiętywanie przeszłości męczy go. On chce iść dalej, zgłośmy jako kandydata do PE. Nie będzie drażnił ratowników i nie będzie musiał robić dobrze dla szpitala.

  • mundurowy

    W odpowiedzi na: Ignaś Zgłoś

    Masz rację. Pełnienie funkcji zastępcy dyrektora w szpitalu wojewódzkim (przed rokiem pisaliście , że zostanie zaraz wyrzucony) jest to awans byłego dyrektora pogotowia. Zważywszy standardy wymogów w szpitalu i jego pozycje rankingowe jest to docenienie jego merytorycznej wiedzy. Swoje oświadczenie skierował do społeczeństwa, a że wykazana tam prawda drażni ratowników to jest ich zmartwienie.

  • Ignaś

    W odpowiedzi na: mundurowy Zgłoś

    Trzeba dodać, że wygrał oba konkursy. Do pogotowia pokonał chyba 4 kandydatów a do szpitala rozłożył 6 rywali. Wszyscy byli z lsp.

  • gość

    W odpowiedzi na: Ignaś Zgłoś

    To miało takie samo znaczenie jak ten twój wpis czy tęż konkurs na obecnego dyrektora. Każdy wie jak wyglądają konkursy. Ale to nie jest odniesienie do tego artykułu. Proponuję napisać jak się żyje indianom w ameryce to będzie ta sama logika.

  • Mundurowy c.d

    W odpowiedzi na: Mundurowy Zgłoś

    Te prymitywne komplementy ratowników pod adresem T.Ł nie stanowią oceny zarządzania firmą, wręcz mogą budzić niepokój co do jakości wykonywanych zadań.
    Jednocześnie ta sytuacja jest sygnałem i ostrzeżeniem dla wszystkich zarządzających, którym życzę, że jeśli ich dotknie fala tak bezczelnych, fałszywych oskarżeń by starczyło im odwagi, rozsądku i sił do obrony własnej godności i praw jak to uczynił były dyrektor pogotowia. Podobne sytuacje niestety mogą dosięgnąć każdego kto zarządza firmą czy ludźmi.

  • Edek

    Zgłoś

    Pogotowie znajduje się na bardzo kruchej gałęzi. Pracownicy i dyrektor nie zdają sobie sprawy.

  • Gosc

    W odpowiedzi na: Edek Zgłoś

    Lublin nas przejmie? Niech przejmuje. Nikt się tego nie obawia.

  • polonistka

    Zgłoś

    Przeczytałam wszystko i z szacunkiem dedykuję te słowa;
    Bądź jak ptak, który, gdy siada na gałęzi zbyt kruchej, czuje, jak spada, lecz śpiewa dalej, bo wie, że ma skrzydła.
    — Victor Marie Hugo

  • zapracowany

    Zgłoś

    Nie dziwcie się poziomowi wpisów i głupotom jakie wyczyniają ratownicy. Każdy który normalnie pracuje jakby 9 godzin leżał (spał) na każdej zmianie to by chyba jeszcze bardziej wariackie pomysły miał. Tu leży przyczyna tych zachowań i dlatego oni wymagają szczególnego zrozumienia a może nawet współczucia. Mając tyle wolnego czasu trudno zachować porządek w głowie, a już czytanie ze zrozumieniem jest na pewno zaburzone, o pisaniu nie wspominając.

  • do

    W odpowiedzi na: zapracowany Zgłoś

    Trzeba się było uczyć i zostać ratownikiem medycznym. :):):):) Ale lepiej być trollem Filipa i pisać głupoty na forum.

  • abc

    W odpowiedzi na: do Zgłoś

    Proponuję ci przeczytać sobie wasze mądrości, które pisaliście do Marszałka, Wojewody,Prokuratury radia i gazet oraz na transparentach i wtedy zrozumiesz że w pisaniu głupot nikt was nie pobije. I po co ro bić z siebie debila większego niż się nim jest.

  • osa

    W odpowiedzi na: abc Zgłoś

    Nie ważne co sie pisze. Ważne jaki efekt to przynosi.

  • kot

    W odpowiedzi na: osa Zgłoś

    GŁUPOTA I CIEMNOTA NIE ZNA GRANIC

  • Tośka

    W odpowiedzi na: do Zgłoś

    Szkołę średnią i ratownictwo w rok. Faktycznie trzeba było się uczyć i jakim pojętym być

  • obrażony

    W odpowiedzi na: Tośka Zgłoś

    Będziecie wzywać karetkę z (głębami ) ratownikami medycznymi po studium medycznym i szkoleniem okresowym ,licencjackim , wykształceniem wyższym. Prawo jazdy mają ze stażem pracy , wszystkimi kategoriami , nie są złodziejami i nie kradną paliwa.

  • gosc

    W odpowiedzi na: Tośka Zgłoś

    Tak...Lepiej być dyrektorem po zootechnice w Pcimiu Dolnym.

  • Robol

    Zgłoś

    Tych bzdur nie da się komentować.

  • anonim

    W odpowiedzi na: Robol Zgłoś

    Faktycznie komentowane są bzdury a nie oświadczenie i argumenty w nim zawarte. Co ma z tego pacjent. Czy mierna satysfakcja ratowników z prymitywnej hucpy faktycznie przyniosła poprawę stosowania procedur. Na ile ta buta i arogancja wyrażana tak w protestach jak teraz w niektórych wpisach jest wyrazem dalszego kumulowania się głupoty i dowodem osiągnięcia celów - łóżka, klapki, spanie i olewanie procedur i dyrektora, którego aż czasem żal. Te pochwały o spełnianiu marzeń ratowników niestety nie są dobrą informacją dla pacjentów. Upubliczniony poziom inteligencji ratowników nie jest usprawiedliwieniem dla kosztów jakie może ponieść pacjent. Gdzie jest dyrektor i czy on tam jeszcze jest skoro ośrodek rządzenia przeniósł się na tapczany?

  • do idioty

    W odpowiedzi na: anonim Zgłoś

    Według Ciebie teraz w pogotowiu jest łamane prawo. Nie powiadomisz prokuratury, bo nie umiesz, albo nie chcesz. Nie masz zadnych dowodów. Wolisz pisać na forum. Ja też się pytam? Gdzie jest dyrektor pogotowia? Dlaczego pozwala na szkalowanie swojej firmy i jej pracowników na tym forum. Dlaczego nie reaguje. To czytają ludzie. Przez takiego idiotę jak Ty będą się bali (być może) wezwać karetkę. Od czasu wyrzucenia Filipa pogotowie pracowało. Ile razy wyjechało do pacjenta? Ilu ludziom uratowano życie? Ile było skarg na ratowników? Jak zostały rozpatrzone? Ile było opóźnionych wyjazdów? Tego można się dowiedzieć. Ale po co. Lepiej *******ić głupoty na forum. Naprawdę dziwię się Lazowskiemu.

  • Poldek

    W odpowiedzi na: do idioty Zgłoś

    Proszę się nie denerwować, każdy myślący zdroworozsądkowo wie, że obecna sytuacja jest wzorowa, ratownicy przestrzegają procedur , jest bardzo zdrowa atmosfera itd. Niektórzy nie mogą przeboleć ,że obecny dyrektor w pełni przestrzega swoich obowiązków. Nie mogą przeboleć, że nie ma ludzi niezastąpionych.

  • ELFO

    Zgłoś

    Co tam oświadczenie Filipa, najważniejsze co mamy teraz. Jest fajnie- co chcemy to robimy, chcemy spać w dzień śpimy nie mówiąc o nocy, nie musimy pilnować niczego, ani standardów, ani porządku. Związki pójdą do dyrektora po pieniądze i inne rzeczy, on daje, nagadamy co chcemy na kierownictwo on uwierzy. Mamy mieć siłownie, bilard i może coś jeszcze. Dyrektor wszystko zrobi żeby był spokój i jak nie chwalić takiego dyrektora.

  • GMO

    W odpowiedzi na: ELFO Zgłoś

    Masz rację. Oświadczenia niech czytają głupki co i tak nie wiedzą jak funkcjonuje pogotowie. Najważniejsze, że mamy teraz lepiej niż komukolwiek się śniło. Nawet takich m,marzeń nie mieliśmy na transparentach.Dyrektor sądzi że rządzi. Nie musi nam w niczym przeszkadzać i nie musi się niczym martwić my wiemy co robić żeby w kwitach grało. Toż powinien ten rządzić co się zna na tym. I u nas tak jest. Zanim on zrozumie o czym w tym wszystkim chodzi to my będziemy na emeryturze. Tak trzymać. Wreszcie zostaliśmy wysłuchani. Och jak dobrze. Oby tego nikt nie zepsuł.

  • Mam dowody, ale ich nie pokażę

    W odpowiedzi na: ELFO Zgłoś

    Ratunku. Panie marszałku. Źle się dzieje w bialskim pogotowiu. Tadek pozwala na nieporządek i nieprzestrzeganie procedur. Zrób Pan coś z tym. -A czy ma pan jakieś dowody na poparcie swojej tezy?? - Nie! - To pisz pan dalej na forum. :):)

  • Meritum

    Zgłoś

    "Natomiast brak mi zupełnie słów na ocenę tych, którzy te działania usilnie wspierali." - napisał dyrektor. To trzeba było w oświadczeniu napisać z imienia i nazwiska osoby które to wspierały. Nie starczyło Panu odwagi ? Jeśli się mówi A to warto powiedzieć i B.

  • xyz

    W odpowiedzi na: Meritum Zgłoś

    Dla kumatych którzy śledzili teatr ratowników widzieli te osoby i wszystko jasne. Jak udajesz albo jesteś aż tak głupi to nawet podanie nazwisk rozumu ci nie przywróci. Aż tak z tobą źle?

  • jp

    W odpowiedzi na: Meritum Zgłoś

    Skąd wiesz a może wymieni z imienia i nazwiska, co wtedy na to ,te osoby które wspierały ratowników w kłamstwie!!!!

  • emeryt

    Zgłoś

    Panie Romanie. Najważniejsze, że oświadczenie odniosło skutek.

  • Do emeryta

    W odpowiedzi na: emeryt Zgłoś

    A jaki to niby skutek to oświadczenie osiągnęło ? Liczy się tu i teraz. Jesteśmy bardzo zadowoleni. I za tydzień, dwa, miesiąc , będę mógł z satysfakcją napisać,że oto jego dalej nie ma w pogotowiu. I oto chodzi, i tylko o to. A to, że jest teraz w innej pracy i to może nawet lepiej płatnej pracy ? Dla mnie może zostać nawet ministrem byleby nie miał wpływu, na moją pracę. Wiatr już wieje w inną stronę Panie emerycie.

  • BOPLO

    W odpowiedzi na: Do emeryta Zgłoś

    Gdyby nie osiągnęło swego celu to nie byłoby tylu wpisów. Ponadto widzisz ratownicy obnażyli się tym do końca kim są, a oto społeczeństwu, które was finansuje chodziło.

  • gazeciarz

    Zgłoś

    Czytałem powoli oświadczenie byłego dyrektora. Nie pisze nigdzie o jakiejkolwiek chęci powrotu. Wam coś na umysł padło i z uporem maniaka powtarzacie jak zdarta płyta. Dyrektor pokazał jak nieokrzesani z głęboko zakorzenioną w swej naturze podłością ludzie dokonali przed rokiem żałosnego wybryku wprowadzając w błąd; społeczeństwo, polityków i media. Wymiar sprawiedliwości podzielił argumenty dyrektora. Wyszła wasza nieokiełznana głupot. Nie potrafisz nawet tego logicznie skomentować. Cóż ktoś cię stworzył tak okazałym bałwanem jakiego się nawet ze śniegu tej zimy ulepić nie da.

  • Toni

    W odpowiedzi na: gazeciarz Zgłoś

    Dziękuję bardzo za komplement. To co można myśleć o dyrektorze którego ten oto bałwan , pierwszy lepszy, nie wykształcony , proszę sobie jeszcze dopowiedzieć co chcesz, "wysadził z siodła "? To kto miał większe "przebicie" polityczne ? Ten bałwan czy dyrektor ? Nie liczą się słowa, liczy się skutek.

  • Gosc

    W odpowiedzi na: gazeciarz Zgłoś

    "Odwołanie obowiązuje od 9 września, czyli po urlopie pana dyrektora. Decyzja zarządu województwa nie ma związku z ustaleniami kontroli, ponieważ kontrola nie wykazała uchybień, które mogłyby skutkować zwolnieniem dyrektora. Decyzja jest podyktowana sytuacją w pogotowiu i patem w kontaktach między dyrektorem a załogą. Do czasu wyłonienia nowego dyrektora w procedurze konkursowej, obowiązki będzie pełnił Tadeusz Łazowski - informuje Górka." Masz problem z rozumieniem czytanego tekstu? Filipa nie zwolniono za zarzuty prokuratorskie.

  • patrzący na to

    W odpowiedzi na: gazeciarz Zgłoś

    Żałosne. Jeszcze nie dawno płaszczyłeś się przed nim. Dzisiaj próbujesz wyzbyć się tych kompleksów. Jemu to możesz naskoczyć wiesz gdzie. On takiego palanta jak ty nawet by nie chciał w d... kopnąć. Czy twoja pusta głowa jest w stanie to pojąć?

  • patrzący na to

    W odpowiedzi na: patrzący na to Zgłoś

    Żałosne. Jeszcze nie dawno płaszczyłeś się przed nim. Dzisiaj próbujesz wyzbyć się tych kompleksów. Jemu to możesz naskoczyć wiesz gdzie. On takiego palanta jak ty nawet by nie chciał w d... kopnąć. Czy twoja pusta głowa jest w stanie to pojąć?

  • Pracuję i zarabiam

    Zgłoś

    Przedstawianie ,że oto Roman Filip osiągnął sukces a głupi ratownicy się skompromitowali zakrawa na ponury żart. My pracowaliśmy, pracujemy i będziemy pracować, natomiast Romana wyrzucono na zbity p...k. I nikomu nawet ręka nie zadrżała. Takie miał "dotarcia" polityczne, że rzucono go na pożarcie dla dobra sprawy. Tak się z nim liczono wśród decydentów. Myślenie ,że może w każdej chwili wrócić na białym koniu, tylko nie chce się z nami użerać to też jest jakiś żart. Nawet gdyby chciał to nie wróci i to jest nasz sukces. Jeżeli jest inaczej to proszę bardzo, czekamy z niecierpliwością. Jesteśmy spokojni, i przekonani ,że już więcej nie zobaczymy jego w pogotowiu. Dziś w pogotowiu jest bardzo dobra atmosfera, dyrektor prowadzi jednostkę wzorowo, a ratownicy przestrzegają wszelkich procedur. I to bez Romana.

  • KLIM

    W odpowiedzi na: Pracuję i zarabiam Zgłoś

    Widać czarno na białym kto wykazał się zdolnością przewidywania, umiejętnością analizy zagadnienia, politycznym nosem i mądrością życiową. I nie jest to Roman Filip skoro wywalono jego praktycznie z dnia na dzień, a ratownicy mają dziś satysfakcję , że jest inny Pan dyrektor, lepszy. Mało tego , oto niektórzy usilnie przekonują , kompromitując chyba byłego dyrektora ,że przegrał z mało inteligentnymi, frajerami i chamami niedouczonymi, debilami( przepraszam ale tak nas próbują przedstawiać). Niezła laurka. Przegrał , bo już nie pracuje.

  • osa

    W odpowiedzi na: KLIM Zgłoś

    To środowisko to faktycznie intelektualna pustynia.

  • Marek

    W odpowiedzi na: osa Zgłoś

    Tylko ta intelektualna pustynia doprowadziła ,że oto ten inteligentny, elokwentny i kompetentny dyrektor stracił swoje stanowisko. I to bardzo szybko. Niech się wykaże teraz swoją przebojowością i wróci. Czekamy :D

  • pielęgniarka

    W odpowiedzi na: KLIM Zgłoś

    Chciałabym tak przegrać i być w takiej sytuacji jakiej jest b. dyrektor pogotowia.

  • urzędniczka

    Zgłoś

    Czytając te mizerne wpisy niedorobionych godnych politowania „pogotowianych myślicieli” nie mogących się pogodzić z druzgocącymi ustaleniami prokuratury nasuwa się wniosek, że na debila nic nie poradzisz bo nie ma takiego argumentu, żeby on zrozumiał, że takim jest.
    Natomiast współczuję byłemu dyrektorowi, że tyle czasu z tak głupimi ludźmi przyszło mu pracować, a jednocześnie udało mu się tyle pożytecznego dla pogotowia zrobić czego nikt dotąd nie odważył się kwestionować.

  • TL

    W odpowiedzi na: urzędniczka Zgłoś

    Ja uważam, że większość ratowników to zrozumiała co zrobili i na jaki osąd opinii publicznej się wystawili i dlatego milczą.
    Natomiast jest kilku, których mózg nie był w stanie dotąd przetrawić druzgocących dla nich ustaleń prokuratury oraz oświadczenia dyrektora i na tyle na ile im intelekt pozwala piszą.

  • gość

    Zgłoś

    "Odwołanie obowiązuje od 9 września, czyli po urlopie pana dyrektora. Decyzja zarządu województwa nie ma związku z ustaleniami kontroli, ponieważ kontrola nie wykazała uchybień, które mogłyby skutkować zwolnieniem dyrektora. Decyzja jest podyktowana sytuacją w pogotowiu i patem w kontaktach między dyrektorem a załogą. Do czasu wyłonienia nowego dyrektora w procedurze konkursowej, obowiązki będzie pełnił Tadeusz Łazowski - informuje Górka." Filip może składać oświadczenia codziennie i c...j wie jakiej treści. Do pogotowia nie wróci. Już teraz podobno uszczęśliwia ratowników w szpitalu. Niech idzie dawać radość i szczęście pracownikom gdzie indziej.

  • rozumiejący

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    "Wszystko to okazało się potokiem pustych słów, bzdur i pomówień, które mogły się narodzić chyba tylko w chorej wyobraźni zakompleksionych osób. Sądzę, że niektórych wręcz dotknęła mitomania. jest to POGOTOWIE czyli bycie w gotowości do wyjazdu (w ciągu do 1 lub max 2 minut jak stanowią przepisy).
    Opóźnienie o 1minutę zmniejsza szansę przeżycia poszkodowanego o 12%, a 3 minuty to 36% szans na życie mniej."

  • gość

    W odpowiedzi na: rozumiejący Zgłoś

    Powtarzam. Jak masz dowody, że teraz karetki jeżdżą wolno, albo ktoś teraz opóźnia wyjazdy zgłoś to do prokuratury albo do marszałka. Myślę, że nie masz żadnych dowodów.

  • hejnalista

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    Może niech prokuratura odpocznie po czytaniu i słuchaniu waszych durnot. Żeby donosić to trzeba być jak ty; zerem, chamem i frajerem.

  • Elmo

    W odpowiedzi na: hejnalista Zgłoś

    C...j ci w dupę, pod warunkiem że tego nie lubisz!

  • polonistka

    Zgłoś

    Tym którzy nie zrozumieli oświadczenia byłego dyrektora dedykuję słowa, które wypowiedział Kurt Vonnegut;
    Największą wadą kardynalnych durniów jest to, że są zanadto głupi, by uwierzyć w coś takiego jak mądrość.
    — Kurt Vonnegut

  • humanista

    W odpowiedzi na: polonistka Zgłoś

    Tym, którzy dalej nie zrozumieli oświadczenia byłego dyrektora pogotowia;
    "TYLKO DWIE RZECZY SĄ NIESKOŃCZONE;
    WSZECHŚWIAT ORAZ LUDZKA GŁUPOTA, CHOĆ TEJ PIERWSZEJ NIE JESTEM PEWIEN" - Abert Eistein

  • ratownik

    W odpowiedzi na: polonistka Zgłoś

    A nam się tapczany należą jak psu buda.

  • Lubię wąsacza, bo mi za to płaci.

    Zgłoś

    Powtarzam za każdym razem -jesli ktokolwiek wie o popełnionym przestępstwie, powinien o tym powiadomić jak najszybciej prokuraturę. Inaczej naraża się na odpowiedzialność karną. Nie słyszałem o postępowaniu prowadzonym przeciwko ratownikom (organizatorom protestów). Te wszystkie internetowe trolle -klakierzy Filipa umieją tylko pisać w internecie. Ale wielbiciel blondynek nie wróci. :):):)

  • Tak szybko jak zrobili to tacy debile jak ty. A nie prościej było pójść do laryngologa, psychologa i psychiatry. Kolejki są nie duże, a i płacić nie potrzeba. Natomiast jakim musisz być suk..synem , że masz pretensje, że nie zgłosił dyrektor do prokuratury ratowników, którzy kradli paliwo bądź też naruszali prawo kwalifikujące się do takiego zgłoszenia. Pustynia intelektualna.

  • urzędnik

    Zgłoś

    Zarzuty ratowników zweryfikowała prokuratura i sąd. Dla poczytalnych wszystko jasne. Była to wyreżyserowaną hucpą, która musi budzić odrazę. Pokazana w oświadczeniu dyrektora prawda musi boleć was boleć a społeczeństwu otworzyły się oczy na jakość waszej pracy.
    Teraz panowie trzeba spuścić łeb i słuchać z pokorą co mówią i piszą media i ludzie, którzy zostali tak perfidnie przez was ogłupieni i jakakolwiek próba obrażania się na te uwagi jest bezczelnością. Te godne politowania zachowania powinny być społecznie napiętnowanie, a główni prowodyrzy winni ponieść zasłużone konsekwencje do wyrzucenia z pracy włącznie. Nie można igrać ludzkim życiem i organizować politowania godne „jasełka”. Ratownicy. Winniście posypać głowę popiołem i milczeć. Jedyne teraz możecie się bić w piersi wobec każdego pacjenta do którego zostaniecie wezwani.

  • obcy

    W odpowiedzi na: urzędnik Zgłoś

    Tak szybko jak zrobili to tacy debile jak ty. A nie prościej było pójść do laryngologa, psychologa i psychiatry. Kolejki są nie duże, a i płacić nie potrzeba. Natomiast jakim musisz być suk..synem , że masz pretensje, że nie zgłosił dyrektor do prokuratury ratowników, którzy kradli paliwo bądź też naruszali prawo kwalifikujące się do takiego zgłoszenia. Pustynia intelektualna.

  • do bialczanina

    Zgłoś

    To nie jest kwestia wiary, tylko ustaleń. Prokurator ustalił, że oskarżenia ratowników są nieprawdziwe, że nie mieli, na to co mówili dowodów. Nawet nie potwierdziło się to, że Filip obrażał ludzi. Przecież jest nagranie w prokuraturze. Słuchał go także prokurator. Według pana narracji, to właściwie prokurator byłby tym pierwszym "debilem". Czyż nie tak?

  • Ratownik terenowy

    Zgłoś

    Przed rokiem daliśmy się poprowadzić na te protesty jak barany na rzeź przez kilku cwaniaków z Białej którzy albo prosili albo straszyli. Gdyby ktoś sprawdził bilingi poznałby prawdę. Utożsamiliśmy się z tym co organizatorzy głosili mimo, że jak wykazało śledztwo zarzucane czyny się nie potwierdziły. Skoro Kielak z Terespola mówił, że dyrektor nas kontroluje o 5 czy 6 to niech ktoś powie czy przez 10 lat gdziekolwiek w terenie dyrektor nas sprawdzał o 5, czy 6 czy 7 a nawet 8. I my te wszystkie tego rodzaju bzdury firmowaliśmy. Rozczulacie się nad Filipem. Nie ośmieszajcie siebie i nas. Filip jest zastępcą dyrektora ma kasę ponoć lepszą niż w pogotowiu, a do emerytury pozostało mu niecały rok. Nie wstyd wam, ze wyszło paliwo, leki i cokolwiek będziecie pisać po tym oświadczeniu i tak nikt wam nie uwierzy, a wyjdą nasze kolejne niegodziwości. Wiecie ,ze nie wszyscy byli przeciwko Filipowi, a wielu się wstydzi udziału w tych pikietach. W tej sytuacji koledzy milczenie jest złotem.

  • nieterenowy

    W odpowiedzi na: Ratownik terenowy Zgłoś

    P....o Cię? Co mnie obchodzi jego emerytura i jego kasa. Ja niczego nie kradłem -nie mam się czego wstydzić. Może Ty coś ukradłeś? W tej chwili mam czyste sumienie (tak samo jak Roman :):):) ) i mogę każdemu pacjentowi spojrzeć w oczy. Nie wiem jak Ty. Niegodziwości? Wiesz coś o tym? Ujawnij je.

  • gość

    W odpowiedzi na: nieterenowy Zgłoś

    Czego żeś gościu taki nerwowy. Czyżbyś nie stał z transparentem -dość mobbingu?

  • Mam hektary

    Zgłoś

    Gdyby Filip traktował pracowników jak ludzi, byłoby ok. Traktował nas jak bydło, dlatego go wyrzuciliśmy. Trudno to zrozumieć???

  • AGA

    W odpowiedzi na: Mam hektary Zgłoś

    A kim wy jesteście teraz wszyscy wiedzą, a tylko takim jak ty trudno ci zrozumieć. Chcielibyście żeby był taki jak teraz dziwny facet śmiesznych zachowań i spełniania wszystkich waszych najgłupszych zachcianek, który już ponoć dał radę temu wszystkiemu co Filip zostawił.

  • TG

    Zgłoś

    Panie Romanie. Olbrzymi szacunek dla Pana nie tylko za to co Pan zrobił w pogotowiu, ale za to oświadczenie przedstawiające zaistniałe fakty i za wiedzę, które ono mieszkańcom daje na temat pogotowia. Za takt i klasę w nim wykazaną tym bardziej, że jest to odniesienie do skali brutalnego chamstwa jakie za sprawą ratowników się przetoczyło przed rokiem przez miasto i media. Wtedy ratownicy ochoczo pokazywali twarze i nazwiska stawiając kolejne zmyślone zarzuty. Dzisiaj niczego nie podważając pochowali się jak tchórze, a te ich wpisy to skowyt wykrwawiającej się zwierzyny.
    Pozdrawiam

  • ZD

    Zgłoś

    Co to za ratownicy którzy nie mają nawet szkoły średniej!!! ale mają dużo do powiedzenia i rządzenia i dyrektor na to pozwala i nic nie mówi tylko przyjmuje w gabinecie.

  • Łoś

    W odpowiedzi na: ZD Zgłoś

    Bo to jest chyba jedyna rzecz, którą może i potrafi robić w pogotowiu.

  • W odpowiedzi na: ZD Zgłoś

    Bo dyrektor obecny to koordynator związków zawodowych dlatego dla ratowników zawsze gabinet jest otwarty. Musi przed nimi składać raport i odbierać zadania do wykonania na najbliższe dni. Musi słuchać suwerena.

  • obserwator

    Zgłoś

    Dlaczego teraz ratownicy piszą co innego niż krzyczeli podczas protestów. Wtedy powtarzali; oszołomy,menele, a teraz jak czytam ich wpisy to nie rozumię o co się obrażali.

  • Ratuję i mam hektary

    Zgłoś

    Filip nie spodziewał się, że ratownicy wyrzucą go z pogotowia.

  • Adaś

    Zgłoś

    Chyba Filip w najśmielszych przypuszczeniach się niespodziewał, że tak połaskocze ratowników i się będą tak nerwowo zachowywać i pisać głupoty. Mało go znaliście skoro daliście się tak podprowadzić. Oświadczenie z klasą, a reszta nie wytrzymała i się otworzyła do bólu. Ma ubaw. Nie spodziewał się, że mu to tak wyjdzie.

  • Zenek

    Zgłoś

    Czas lekarzy w pogotowiu się kończy. Dlaczego? Ponieważ zarabiają 4-5 razy więcej za godzinę niż ratownicy. Pogotowia na to nie stać. Ekonomia, głupcze

  • józek

    W odpowiedzi na: Zenek Zgłoś

    Słusznie. Trzeba się pozbyć lekarzy a potem karetek. Najważniejsze w pogotowiu są tapczany. To jest ekonomia głupcze.

  • Żaneta

    W odpowiedzi na: Zenek Zgłoś

    Faktycznie głupcze trzeba trzeba mieć trochę wiedzy ekonomicznej i szerszego rozeznania. Kto jej nie ma to pisze takie bzdety. Od rozwiazywania krzyżówek tej wiedzy nie przybędzie mimo, że umysł rozwijają, ale tutaj nie o to chodzi.

  • Z boku.

    W odpowiedzi na: Żaneta Zgłoś

    . Cóż się dziwisz skoro dyrektora ekonomi uczą ratownicy którzy nie byli w stanie zrobić matury, a szkołę średnią zaliczali w pół roku.

  • CZytelnik

    Zgłoś

    Wniosek nasuwa się jeden ratownicy i obecny dyrektor są jednej szali i tylko patrzeć kiedy rozwali pogotowie.

  • Zenek

    Zgłoś

    Należy zamknąć dyskusję. Bohater uwierzy we własną wielkość i uzna, że teraz nadaje się na dyrektora szpitala. Tą wiedzą podzieli się z właścicielem szpitala i nowy kłopot będzie. Jak zaspokoić oczekiwania jednostki.\?

  • mieszkaniec Białej

    Zgłoś

    Najbardziej widocznym efektem protestów ratowników i "dobrej zmiany" dyrektora jest fakt, że dotąd w Białej Podlaskiej były 2 karetki z lekarzem a teraz jest jedna. To powinno wystarczyć tym mieszkańcom, którzy się rozczulali nad ratownikami, a nie wiedzieli co to znaczy dla nich.

  • Gość

    W odpowiedzi na: mieszkaniec Białej Zgłoś

    Były wszystkie karetki z lekarzami a zostały dwie .

  • miejscowy

    W odpowiedzi na: mieszkaniec Białej Zgłoś

    Toż to nie możliwe. w Parczewie i w Radzyniu też mają po jednej. Kto podjął taką decyzję?

  • Zenek

    W odpowiedzi na: mieszkaniec Białej Zgłoś

    Czas lekarzy w pogotowiu się kończy. Dlaczego? Ponieważ zarabiają 4-5 razy więcej za godzinę niż ratownicy. Pogotowia na to nie stać. Ekonomia, głupcze!

  • Ewa

    Zgłoś

    Liczyć. Analizować. Czuwać. Tylko to możecie zrobić dziś dla Romana :p

  • do W

    Zgłoś

    Zgadza się. Ludzi powinni strzec czasów dotarcia i zachowania ratowników. Czasy liczyć, analizować. A panów ratowników - nagrywać. By były dowody na to co mówią, jak się zachowują i jak przestrzegają procedur. A potem to nie od razu do prokuratury. Najpierw do mediów a potem do prokuratury. Albo jednocześnie. Prędzej, czy później będzie trafienie. I wtedy bez litości. Panowie ratownicy czas pokaże. Pół roku, rok to za mało. Będziemy czuwać i dwa i trzy i cztery, aż do skutku. Zresztą, sami się prędzej, czy później skompromitujecie. By, by. :)

  • Pisać. Pisać skargi na ratowników. Najlepiej do prokuratury.

  • Do KOD

    Zgłoś

    ha, ha.. Tygodnik Podlaski to najpierw musi jeszcze opublikować wyrok na swego idola (tzw. "Modela") za zniesławienie w książce, którą grupa pacanów, nie mających zielonego pojęcia o kulisach bialskiej policji, przed dwoma laty reklamowała:) A do Filipa to tym chłopcom z pogotowia daleko. Pięć poziomów, co najmniej. Jechać z nimi panie Romanie. Pan górą i tak. Niech czują numer buta.

  • obywatel

    Zgłoś

    Należy podziękować ratownikom za wpisy. Uwiarygodnili swój poziom i potwierdzili to co można było domniemywać z oświadczenia dyrektora. Poza bzdetami, które wypisują nie próbowali nawet zaprzeczyć jednemu zdaniu, które zawarł dyrektor.To przekonuje do całkowitej wiarygodności oświadczenia byłego dyrektora pogotowia jak też konieczności zajęcia się teraz pogotowiem instytucji do tego uprawnionych bo jak widać ze wpisów dyrektor jest tylko marionetką w rękach ratowników.

  • zuz

    Zgłoś

    Ten spokój to z której strony, chyba na łóżku, mało wiesz

  • Ten

    Zgłoś

    Co ty p.....sz? Bez Romana jest spokój w firmie.

  • były

    W odpowiedzi na: Ten Zgłoś

    Można spać w piżamkach, w kapciach nogi się nie pocą, z brudu w karetce to jeszcze nikt nie umarł, a kto ma żyć to będzie żył. Faktycznie jest spokój tylko czy czasem dla niektórych pacjentów nie jest to święty spokój?

  • kogo

    Zgłoś

    a może w końcu was ktoś wyrzuci, to będzie spokój w firmie. Może Może odważy się obecny dyrektor i to zrobi, ale klasę by pokazał.

  • OW

    W odpowiedzi na: kogo Zgłoś

    Znając obecnego dyrektora to jest humor dnia. Dobrze, że mu nie każą myć i sprzątać karetek

  • Radek

    Zgłoś

    Wracaj. Wracaj. Znowu cię wyrzucimy.

  • pacjent

    Zgłoś

    Grupa pracowników, dość duża, nawet ci którzy byli kiedyś przeciwko jesteśmy za panem. Niech Pan wraca to wreszcie byłaby normalna praca. Kilku związkowców zastraszyło część ludzi i dalej zastraszają, bo mają pozwolenie dyrektora, bo dyrektor też ich się boi. Czas skończyć z tymi ludźmi, bo oni rozwalą wraz z ........ zakład pracy.

  • obserwator

    Zgłoś

    Było pogotowie jest kabaret.

  • Oko miasta

    Zgłoś

    Widać gołym okiem, że ratownicy którzy nadawali ton w protestach , dziś również mają duże wpływy w pogotowiu.:o

  • pacjent

    Zgłoś

    czytając oświadczenie pana dyrektora wiele dowiedziałem się o pogotowiu. Jęestem byłym pracownikiem i mogę porównać jak było kiedyś a teraz. Ratownicy tylko myślą o sobie, aby zarobić dużo, nie napracować się, wypocząć, noc przespać. Po co ci chorzy dzwonią i wzywają karetki, dyspozytor jest niegrzeczny, śmiem twierdzić bo wzywałem karetkę do żony. Przyjechał zespół, który nie grzeszy uprzejmością i wiedzą, ratownik łysy, niski zmierzył ciśnienie i powiedział opryskliwie zabieramy do szpitala, bo nie będziemy się tłumaczyć. Ten dyrektor który był Filip, z tego wynika , że trzymał towarzystwo w garści, karetki wyjeżdżały szybko, bo musieliby pisać wyjaśnienie, ale jakże ratownikowi to się nie spodobało. Taki człowiek powinien rządzić taką jednostką gdzie chodzi o życie ludzi. Przecież ten ratownik nic nie zrobi choremu, tylko zabierze do szpitala i to jak cicho pacjent siedzi bo może potraktować jak zwierzę. Zal o tych ludziach pisać, pomimo, że ja tam pracowałem.

  • ERKA

    Zgłoś

    Tadziu jest super dyrektor, trzyma fason i ma z nami sztamę. Mówienie o tym ,że Filip może wrócić , a Tadziu odejść jest niedorzeczne i dla nas nie do przyjęcia. Teraz jest nic o nas , bez nas. Założymy się ,że Filip nie wróci ? :) Tadziu będzie jeszcze długo dyrektorem. Chłopaki , jesteśmy na widelcu, wszystko musi być tip, top, bo jeszcze nam kontrolę ktoś zrobi. Trzymajcie się.

  • Mgr inżynier zootechniki

    Zgłoś

    Ten Pan nigdy nie powinien być dyrektorem. Umie zarządzać ludźmi tylko za pomocą krzyków, zastraszania, donosicielstwa i szantażu. Mam nadzieję, że przyjdzie dobra zmiana i nigdy już nie będzie kierował ludźmi -zwierzetami jak najbardziej.

  • analfabeta

    W odpowiedzi na: Mgr inżynier zootechniki Zgłoś

    Pisać wprawdzie byle jak to umiesz ale rozumować wcale. Zrób maturę będziesz mógł zarządzać ludźmi.

  • socjolog

    W odpowiedzi na: Mgr inżynier zootechniki Zgłoś

    O tyle głupcze twe życzenia są nietrafne, że on cały czas kieruje ludźmi a ty nie. Ogarnij się trochę to zrozumiesz.

  • Społecznik

    Zgłoś

    Panowie ratownicy. Wy nie macie żadnego prawa do odnoszenia się do oświadczenia waszego byłego dyrektora. Wy swoje stanowisko wyraziliście społeczeństwu przed rokiem transparentami i okrzykami podczas marszu według was godności. Znaczna część obywateli naszego regionu przyjęła to jako protest subtelnych, prawych ludzi odzieranych codziennie z godności, którym dyrektor stawia wymagania uniemożliwiające właściwe udzielanie pomocy potrzebującym. Tak byliście przekonywujący, że uzyskaliście wsparcie polityków PiS i SLD oraz mediów i uległość Marszałka Województwa.
    Teraz po zakończonym na wasz wniosek postępowaniu organów wymiaru sprawiedliwości oświadczenie wydał były dyrektor. To jest oświadczenie dla społeczności regionu, która ma prawo w razie potrzeby wezwać karetę i chce znać prawdę. To forum nie jest dla ratowników. Nie kontynuujcie go bo ono może każdym wpisem was bardziej pogrążyć. Społeczeństwo ma prawo do oceny tej sytuacji bo płaci składki z których wy macie pensje.Milczcie

  • Społecznik ciąg dalszy

    W odpowiedzi na: Społecznik Zgłoś

    Do tego winien się odnieść pan Haidar który tak wspierał te fałszywe żądania i protesty. Uważam, że to oświadczenie winno dotrzeć do władz Sejmiku, i Zarządu Województwa. To przecież Zarząd dla własnego spokoju poświęcił Filipa nie czekając na ustalenia prokuratury. Skoro protestowali ratownicyi na Sejmiku to czy znajdzie się teraz odważny radny żeby o tym skandalicznym proteście powiedzieć wszystkim na Sejmiku. Czy podejmujący te decyzje kadrowe przywrócą dobre imię byłemu dyrektorowi. Kto rozliczy organizatorów tych bezprawnych zgromadzeń .. Dlaczego to my mamy odczuć skutki tego eksperymentu kadrowego i akceptować nieróbstwo. Mamy bardzo dobry szpital, było dobre pogotowie, więc nie wolno było przekazywać dobrze zarządzanej firmy w dość ryzykowne ręce. Sygnały w tym zakresie są niepokojące i dobrze żeby Marszałek temu się przyjrzał bo zakupione za poprzednika pieniądze nowe karetki rzeczywistości jaka tam jest nie przysłonią

  • Nie jestem przedmiotem

    Zgłoś

    Żaden zarzut się nie potwierdził, ponieważ jedna i druga strona jest z tego samego klucza partyjnego, tak więc od początku było wiadomo jak to się wszystko skończy.

  • mieszkaniec

    Zgłoś

    Panie Romanie. Gratuluję. Tym oświadczeniem podrażnił Pan tych prostackich chłopców ( i nie tylko)i zieją nienawiścią jak żmije zaraz się sami pozagryzają. Super. Ważny skutek. A dziękuję za podanie tych czasów bo nie wiedziałem, że karetki muszą tak szybko wyjeżdżać. To się przyda. Pozdrawiam

  • TGH

    Zgłoś

    Jak to co, dał następcę i to jakiego!!!!!! Starostwo się na nim poznało, to może pozna się na nim UM

  • pielęgniarka

    Zgłoś

    Każdy kto obserwował te protesty i przeczytał oświadczenie byłego dyrektora pogotowia widzi, że tam jest różnica 3 klas, poziomów zachowań. Jak teraz czytam wpisy ratowników to jest różnica 5 klas. To oświadczenie było skierowane do ludzi rozumnych, logicznie myślących i znających rzeczywistość i dlatego nie wolno się dziwić, że jest taka różnica w poziomie wpisów. Może niech wylosują wśród siebie najbardziej poczytalnego i niech on pisze to będzie mniej wstydu, Najpierw muszą pojąć co to jest róznica trzech klas bo pięciu ich wyobraźnia nie sięgnie. A potem niech coś napiszą to chętnie przeczytam.

  • nie pielegniarka

    W odpowiedzi na: pielęgniarka Zgłoś

    Różnica klas,to nie jest taka jak piszesz!!!Bo,tego nie pisał Pan Roman Filip...Tylko mu to napisano!!!Zbyt dobrze znam jego zasób słów!!!

  • anonim

    W odpowiedzi na: pielęgniarka Zgłoś

    To prawda. Jak porównamy poziom zachowań i protest ratowników z poziomem oświadczenia byłego dyrektora to taką różnicę klas widać.

  • gość

    W odpowiedzi na: pielęgniarka Zgłoś

    A czy tu może piszą menele i oszołomy?

  • TGH

    Zgłoś

    Został zgnojony przez swoich pracowników, co na to władze!!!!!!!

  • Zenek z fabryki kredek

    Zgłoś

    Roman potrafi spojrzeć ludziom w oczy. Ano zobaczymy. Może spotkamy się kiedyś na Okopowej :):):)

  • KOD

    Zgłoś

    Duży szacunek Panu Filipowi, w końcu osiągnął rekompensatę za utracone dobre imię. A na Francuskiej przed noskami ratowników , teraz zapewne będą zamykane drzwi. :). Ale żeście wpuścili w kanał Grzegorza B. :D. Ciekawe czy "Tygodnik Podlaski" opublikuje oświadczenie Filipa,i artykuł pod tytułem " Senator padł ofiarą nieczystych zagrań ratowników ? Czy celowo ?":):):):), albo " Porażka senatora, śmiech na mieście ! "

  • prawnik

    Zgłoś

    Bezprawne oskarżenie pracodawcy o mobbing może naruszać jego dobra osobiste.Nieuzasadnione obwinianie np. przełożonego o takie szykany może zostać uznane za naruszenie jego dobrego imienia lub wizerunku. Może się okazać wtedy, że rzekomy sprawca jest tak naprawdę ofiarą. Jeśli tak,to może ponieść odpowiedzialność bezpodstawnie oskarżający z tytułu naruszenia dóbr osobistych.

  • urzędniczka

    Zgłoś

    Oświadczenie bardzo wymowne i z klasą. Wyłożona prawda dobitnie bez obrażania kogokolwiek. Aż dziw że 10 lat z chołotą wytrzymał. Ratowników należy poddać testom bo to co robiliu jest tragicznym obrazem ich predyspozycjii i wyobraźni o tym co robią.

  • Złodziej paliwa

    Zgłoś

    Roman wracaj do pogotowia. Ratownicy już na ciebie czekają :p

  • były pracownik

    Zgłoś

    Kiedy to wszystko przeczytałem sądziłem, że zamilkniecie by to obciążenie prymitywnego chamstwa szybciej z was zeszło. To na bialskim pogotowiu będzie się odbijać długo tak jak pavulon na pogotowiu łódzkim.Szkoda, że dyrektor nie napisał o organizatorach protestów jacy są dokładnie
    Waldek- pracując w Siedlcach na zwolnieniu lekarskim płakał przed Filipem, żeby nie szedł z tym do prokuratury,
    Darek- przegrał z nim w sądzie bo nie wiedział co gdzie jest w karetce po 30 latach pracy,
    Maniek- bierze 1,2 dniowe zwolnienia -wiemy z czym ma problem,
    Złodziej paliwa z Parczewa za kradziesz
    Kielo z Terespola winien być wyrzucony za udostępnienie dokumentacji medycznej na Facebooku,
    Złodziej paliwa z Parczewa prosił, ponoć płakał żeby Filip zatrudnił g znowu i nie mówił nic w szkole gdzie jest nauczycielem bo go z tamtąd też wyrzucą,
    Tacy ratownicy organizowali protest w obronie swojej godności. Skończcie z pisaniem głupot bo takich sytuacji jest więcej. Społeczeństwo i tak wie na co was stać

  • Nie jestem przedmiotem

    Zgłoś

    [ratownik
    To co nam pie..szy Lazowski że nie ma kasy na nagrodę roczną bo wydał na karetki jak to nie jego pieniądze. Oj będziemy musieli pogadać.
    Morgan W odpowiedzi na: ratownik
    Z Tadkiem trzeba krótko, jak nie ma na nagrody, to zmienimy dyrektora.
    Ratuję i mam hektary
    E tam , nie już wróci :p. A my leżym i się cieszym .
    ratownik W odpowiedzi na: Ela ZGŁOŚ
    Dopóki nam będzie Tadek z ręki jad to porządzi parę lat.ha,ha,ha,.......]

    Gołym okiem widać że ww to są fejki a peany pochwalne na cześć pana Filipa są pewnie w większości spreparowane.
    Ale to mało istotne, ważne że wróciła normalność do Pogotowia i że znowu można cieszyć się pracą.
    I jakkolwiek przykro jest mi to mówić ale były pan dyrektor jest przykładem na to jak jedna osoba może podzielić, skłócić, upodlić i uprzedmiotowić tak dużą grupę ludzi. A gnojony i zastraszony pracownik nigdy nie będzie pracował wydajnie choćby nie wiem z jakiej był stali . Dość tego że sama specyfika tej pracy okupiona jest dużym stresem.

  • Myślący

    W odpowiedzi na: Nie jestem przedmiotem Zgłoś

    Tak sobie myślę, że oto kilku panów w swym samozadowoleniu z obecnej sytuacji, pospieszyło się z komentarzami, które okazały się być niefortunne, bo przełożony może za uszy wyciągnąć, i trwa ratowanie sytuacji :D. Tylko tu już nie ma czego i kogo bronić , bo prawda się sama obroniła, co potwierdziły różne instancje. Cała ta grupka protestujących strzeliła sobie goła, wobec opinii publicznej. Róbcie protest pod Sądem i prokuraturą. :):):)

  • Leszek

    W odpowiedzi na: Nie jestem przedmiotem Zgłoś

    Dobre sobie, pewnie wszystko spreparowane. Myślę, że to może "nie jestem przedmiotem jest spreparowane ":o Zaraz usłyszymy ,że to oświadczenie też jest spreparowane, a brak potwierdzenia zarzutów to fake. Chciałbym usłyszeń co ma do powiedzenia ten słynny pan F., pod swoim nazwiskiem ,który miał tak dużo do powiedzenia ,taki odważny i człowiek walki. A szczytem komizmu jest to ,że jak wynika z oświadczenia żaden z ratowników nie odwołał się do Sądu. Bo, po co , prawda ? Lepiej cudzymi rączkami próbować rozwiązać problem i czekać co z tego wyniknie. A wynikło, że żaden zarzut się nie potwierdził, więc chyba jednak w pogotowiu była normalność. Czy teraz jest tego nie wiem, ale watro profilaktycznie sprawdzić nocą czy nie ma leżakowania bez bucików. I jeszcze jedno, myślę ,że tacy Panowie jak Haidar i Bierecki nie nadstawią czterech liter za ratowników.

  • gość

    W odpowiedzi na: Nie jestem przedmiotem Zgłoś

    Normalność jest wtedy gdy pracują normalni ludzie i spełniają wszystkie wymagania. Jeśli ty nazywasz to normalnością co wywrzeszczeliście przed rokiem to jesteś tragiczny i w tym zakutym łbie nic się nioe zmieniło. Bo każdy myślący ratownik to po tym wszystkim milczy. Co chciałbyś kraść paliwo brać garściami leki i spać w piżamie. Puknij się jeśli masz jeszcze w co.

  • Nie jestem przedmiotem

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    Próbuję zrozumieć twój ból , zapewne związany z utratą dużych premii uznaniowych za oportunizm - czytaj włażenie w dupę i donosicielstwo - trzymając się twojego poziomu wypowiedzi. My wszystko wiemy.Niestety, skończyło się to co dla ciebie dobre, ponieważ wróciła normalność i można cieszyć się pracą. pozdrawiam

  • Marek B.

    W odpowiedzi na: Nie jestem przedmiotem Zgłoś

    Dobre sobie, i kto tu mówi o donosicielstwie.:( Brak słów zważywszy , że sami biegaliście do mediów i gdzie się tylko da z donosami na Filipa. Podwójna moralność.

  • niemedyczny

    Zgłoś

    Za późno doradzasz obecnemu dyrektorowi żeby uważał na tych panów.oni w 1 tygodniu dyrektorowania go spacyfikowali i on może tylko się płaszczyć ulegać i uśmiechać. Z czasem i to im się znudzi a wtedy?. będzie jak w bajce o misiu i zajączku.

  • ochraniarz

    Zgłoś

    Widzę, że ratownicy po przeczytaniu oświadczenia byłego dyrektora dostali torsji. A teraz na forum zadławiają się własnymi wymiocinami.

  • bialczanka

    Zgłoś

    Ratownicy próbują się rozczulać nad sobą i zatuszować choć trochę swoje faktyczne oblicze. To na nic się nie zda. Społeczeństwo nie da się wam oszukać drugi raz. Dla odpisywania ratownikom szkoda czasu bo oni muszą przejść edukację [przedszkolną żeby coś zrozumieli.
    Po przeczytaniu tego zrozumiałam, że to co się stało to nie jest problem byłego dyrektora pogotowia Filipa. On ma nie gorszą robotę i finansowo i prestiżowo i ma to wszystko w głębokim poważaniu i nie musi się użerać z inteligentnymi inaczej. Problem to jest dla nas mieszkańców białej i okolicznych miejscowości, Bo jeśli te procedury w pogotowiu są na niby, na papierze nikt tego nie kontroluje, dyrektor je z ręki, ratownicy myślą o spaniu, hektarach i rządzeniu to naprawdę jest się czym niepokoić i jest się naprawdę czego się bać. Filip ma problem za sobą i dobrze, że napisał prawdę o pogotowiu i udowodnił jak ratownicy szanują pracę i pacjentów. Każdy myślący przyzna mu rację. Debil będzie dalej debilem.

  • bialczanin

    W odpowiedzi na: bialczanka Zgłoś

    Debilem jest każdy kto wierzy byłemu dyrektorowi.Zbyt dobrze wiem jak wyglądało jego dyrektorowanie.Szczególnie jak był na kacu...

  • gość

    Zgłoś

    Nie przejmuj się , on za wszelką cenę chce dogadać się z nami, wszystko zrobi co zechcemy

  • niemedyczny

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    Za późno doradzasz obecnemu dyrektorowi żeby uważał na tych panów.oni w 1 tygodniu dyrektorowania go spacyfikowali i on może tylko się płaszczyć ulegać i uśmiechać. Z czasem i to im się znudzi a wtedy?. będzie jak w bajce o misiu i zajączku.

  • lego

    W odpowiedzi na: gość Zgłoś

    To jest komplement dla Tadeuszka i ocena jego faktycznych możliwości. Nic dodać.

  • do b

    Zgłoś

    Ja nie odnoszę takie go wrażenia. Facet jest obecnie wicedyrektorem szpitala, zarabia pewnie nie gorzej a co najważniejsze nie musi się już użerać z panami ratownikami. Ma święty spokój i wygodny gabinet. Więc do czego miałby tęsknić? Po prostu na sam koniec odnosi się do sprawy. I ma takie prawo. Ni nadzwyczajnego. W mediach ogólnopolskich w posobnych sytuacjach - standard.

  • obserwator

    Zgłoś

    Ten Filip to twardy gość. Szkoda, że takich facetów jest coraz mniej. A coraz więcej takich, co mogą co najwyżej kury szczać prowadzać. I to wszędzie, w polityce, samorządzie, firmach i instytucjach. A ten ratownik, co sądem straszy. To najwyraźniej przespał rewolucję. Wprawdzie wydal głos, ale tak, jakby żaba zaskrzeczała, albo wąż pierdnął....Żenada

  • Ten artykuł powinien być zatytułowany "Z pamiętnika byłego dyrektora" i to jeszcze takiego, który nie potrafi się pogodzić z odwołaniem, które w końcu z jakiegoś powodu nastąpiło... Nikt w poważnej instytucji nie odwołuje nikogo bezpodstawnie, chyba że się mylę. Przecież dyrektor to nie jest dożywotni zawód, ale ta sytuacja pokazuje, że nie wszyscy to rozumieją.

  • lok

    Zgłoś

    Niech uważa na tych panów obecny dyrektor!

  • ratownik

    Zgłoś

    jak było każdy wie i panu już dziękujemy , jeśli chce się pan spotkać w sądzie to poproszę bardzo

  • byłybb

    W odpowiedzi na: ratownik Zgłoś

    Już byliście z nim w sądzie i za każdym razem dostawaliście w du.... Więc powinniście stulić pysk po tym wszystkim co teraz zostało wyjaśnione.

  • gosc

    Zgłoś

    Przeczytałem tą wypowiedź i wiele rzeczy się dowiedziałem, bardzo istotnych. Stwierdziłem jedno, ze ludzie pracujący w pogotowiu to bardzo źli ludzie. Jak można tak człowieka oczernić, który wymagał aby tych biednych chorych ratować.

  • gosc

    Zgłoś

    Brawo Filip, udowodniłeś wszystkim jacy ratownicy pracują w pogotowiu.

  • Ignaś

    Zgłoś

    Wyremontowałem, kupiłem, zostawiłem w bardzo dobrej kondycji ... itp. Tak zamożny człowiek jest prawdziwym skarbem obecnie dla szpitala. Teraz też może kupować dopóki ma czas. Zaczynie się kampania do sejmu i senatu. Trzeba będzie zaangażować się w poparcie byłego posła, senatora, ministra.

  • baba

    Zgłoś

    Filipa wyrzucił marszałek bo nie pozwolił ratownikom w dzień w pracy spać. Toż on za to według ratowników powinien siedzieć żeby oni mogli leżeć. Panie widzisz i nie grzmisz.

  • biały

    Zgłoś

    Marszałek wyrzuca dobrze zarządzającego dyrektora, który wymaga procedur żeby karetka przyjechała na czas i pacjent był bezpieczny,a toleruje bezprawny protest, który organizuje kilku ratowników, którym się nie chce pracować, i ich za to nie rozlicza, hucpę tą wspiera wiceprzewodniczący sejmiku toż to jest chore. Kogo my wybieramy/