Dlaczego? Ano dlatego, że (elokwentny i – przyznać trzeba – błyskotliwy) europoseł nikogo nie przekonał, bo przekonywać nie musiał. Przyszli bowiem sami dawno już przekonani i nie zmieni tego dosyć nieudolnie skrywany pseudo krytycyzm zadawanych z sali pytań, których jakże ostrą serię zapoczątkowała rzeczniczka magistracka Anna Wasak zatroskana o to, czy na tak ambitne plany socjalne wystarczy rządowi pieniędzy. Odpowiedzi europosła nie będę relacjonował, gdyż ta oczywistą jest. Rządowi PiSu wystarczy na wszystko, bo rząd ten wie komu, w jaki sposób i ile należy zabrać, żeby wyborcom w jak największej ich liczbie dać.

 

Spotkanie prowadził burmistrz Jerzy Rębek wtrącając od czasu do czasu wzmacniające poparcie zgromadzonego tłumu glosy (glosa w tekście to takie dopiski, odręczne uwagi wpisywane między wierszami lub na marginesie) w rodzaju: „w pełni popieram”, „akceptuję”, „absolutnie, zgadzam się” i przypominając swą chlubną działalność parlamentarną oraz samorządową a także zażyłą znajomość z gościem tej przedwyborczej ustawki.

 

Na początek – dla poprawienia nastroju i podniesienia stopnia otuchy – Zbigniew Kuźmiuk poddał gloryfikacji epokowe reformy zrealizowane w latach 2015 – 2017 przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Wśród nich wymienił i otoczył apoteozą program 500+, obniżenie wieku emerytalnego, reformę oświatową, reformę sądownictwa, uszczelnienie systemu pobierania podatku VAT. Spotkało się to ze zrozumiałą aprobatą zanurzonej w zachwycie sali, po czym eurodeputowany przedstawił plany rządu na przyszłość.

W ich skład wchodzi osławiona i wychwalana również na naszych łamach piątka Morawieckiego (aż dziw bierze, że nie włączono do tego równie odkrywczej piątki Mazurka!). Dotyczy to również m. in. wymownego w cyfrach i słabego w efektach obniżenia podatku CIT z 15% do 9%, a także programu budowy dróg lokalnych.

Wprawdzie radny powiatowy Szczepan Niebrzegowski, nieśmiało sugerując delikatny swój krytycyzm, podpowiedział zróżnicowanie projektu pod kątem poszczególnych gmin ze względu na różny, występujący w nich, stan dróg, ale obawy dociekliwego questionera zostały rozwiane w pył stwierdzeniem Kuźmiuka, że przy wdrażaniu projektu zostanie zastosowany odpowiedni algorytm i po kłopocie. Pytacz usiadł zatem uspokojony jak po zażyciu positivum i niebotycznie zadowolony.

 

Chyba najsensowniej pytał Józef Korulczyk, chociaż też z właściwym sobie uśmiechem zastrzegał, że przecież to konsultacje i nie tylko chwalić władzę tu przyszli wyborcy. Były burmistrz zapytał o losy zamrożonych ustaw o dekoncentracji mediów i o podatkach, następnie delikatnie spostponował coroczne podnoszenie płacy minimalnej i stawki godzinowej, co, jego zdaniem „spłaszcza” zarobki w firmach i działa antymotywująco. Zarzucił też – jakże odważnie (!) – podejmowanie działań „pijarowych” zamiast realnych, egzemplifikując to obniżeniem podatku CIT z 19% do 15% czy przyznaniem emerytur kobietom, które wychowywały czwórkę dzieci co dotyczy bardzo szczupłej grupy osób.

Zbigniew Kuźmiuk wszystkie te istotne problemy skwitował przemyślaną do głębi strategią umacniającej się ekipy wiodącą do niezaostrzania konfliktów oraz fermentów wewnętrznych i zewnętrznych, np. z UE, nad pomysłem dodatków do emerytur obiecał się pochylić i przedstawić we wnioskach, jakie ma obowiązek sporządzać po każdym z podobnych spotkań.

Świeżo upieczony, aczkolwiek (co sam podkreślił) zaawansowany wiekiem PiSowiec Włodzimierz Słowikowski stwierdził z desperackim heroizmem, że ustawy dekomunizacyjna, degradacyjna czy ustawa o IPN przyniosły więcej strat niż korzyści. Nie poszerzyły elektoratu, a wywołały tylko ferment, na co Kuźmiuk zareagował stwierdzeniem, że ustawy te są konsekwencją sięgającej daleko w przyszłość polityki historycznej PiS i jego dalekowzrocznej strategii, a ustawa o IPN pokazała, jak wielkie są pokłady antypolskości w środowiskach żydowskich Izraela i USA. Do tej pory nikt z tego nie zdawał sobie sprawy i dopiero PiS doprowadził do zdemaskowania bolesnej prawdy, co należy zrozumieć, że bez całkowitego zrujnowania polskich stosunków międzynarodowych tkwilibyśmy w wiecznym kłamstwie i niewiedzy.

 

Garstka trzydziestu popleczników reżimu panującego wyszła z sali prawdopodobnie kontenta z zorganizowanego w sali radzyńskiego UM przez Jerzego Rębka, szefa radzyńskiego PiSu, w ramach serii spotkań z wyborcami zapowiedzianych przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. A skoro tak, to wszystko w porządku, czekajmy na dalsze sukcesy dobrej zmiany, która coraz powszechniej zyskuje przymiot zmiany dojnej.

Andrzej Kotyła

 

Postscriptum:

I ja tam byłem, o nic nie pytałem, wiedziony doświadczeniem pytających z odmiennej aniżeli oczekiwana pozycji podczas innych podobnych spotkań w kraju. Pytań zadanych w sprawach osobistych i jednostkowych nie relacjonuję, aby nie psuć poprawnej atmosfery i nie burzyć satysfakcji płynącej z przekonania o tym, że było to spotkanie owocne. Ostatni zaś akcent końcowy w postaci panegirycznych w formie choreograficznej i dytyrambicznych w treści ewolucji kinetyczno-werbalnych nieocenionej pani Grażynki uznaję za jedyny spontaniczny element tego przedwyborczego wiecyku. Szkoda, że obecny i tu wszechobecny bywacz nie przyłączył się do tej swoistej części artystycznej.

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Kontakt:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

 

Dziennikarze

Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Małgorzata Brodowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin