Dzieje się. Pałac w remoncie, a portal iledzisiaj donosi: "Rusztowania na miejscu, sprzęt rozstawiony. Dzisiaj rozpoczęły się prace przygotowawcze do renowacji skrzydła zachodniego pałacu Potockich wraz z bramą." Słyszycie? Rozpoczęły się prace przygotowawcze!!! Będą remontować! Dopiero będą, ale portal już donosi. Czytajmy zatem:

"Na miejscu pracują trzy osoby, które rozpoczęły działania od zabezpieczania terenu budowy. Wcześniej ustawiono kontenery i zwieziono niezbędne narzędzia. Jak informuje nas rzecznik UM: latem odnowiona zostanie również rzeźba z jeleniem, znajdująca się nad ryzalitem zachodniego skrzydła od strony dziedzińca."

Z zewnątrz kosmetyka, a w środku kicha – pisze internauta, a inny pyta: który to już raz robotnicy robią kółeczko naokoło. Te prace nigdy się nie skończą. A kiedy rozpoczną się prace wewnątrz? Miały być dwie kawiarnie, sale baletowe. Coś o tym słuch zaginął. Pewnie to była kolejna ściema burmistrza.

Spieszę uspokoić nastroje, zbędna niecierpliwość. Prace przy pałacu będą trwały jeszcze przez dziesiątki lat i prawdopodobnie nigdy się nie skończą. Taka natura rzeczy. Pamiętam jak remontowano pałac w latach 60. ub. stulecia. Na rusztowaniach stali restauratorzy, konserwatorzy, niektórzy w białych kitlach, co mnie może dziesięciolatka – wówczas dziwiło – i lepili ozdoby nad oknami, próbowali odtwarzać sztukaterie... Potem, już w latach 90. odbudowano mur oporowy pałacu i co? Znowu wymaga on renowacji. I tak w kółko.

Na kilka kadencji wystarczy, na wiele kampanii wyborczych. Na tym polega dalekowzroczność tych, którzy pałac przejęli na własność miasta. Wzięli to brzemię, by je dźwigać, by na jego ciężarze budować swój samorządowy byt. Teraz – dzięki tej świetlanej, sięgającej w XXII wiek decyzji my, nasze dzieci, wnuki i prawnuki, będziemy szczycić się i radować tym bogactwem dziedzictwa i remontować, restaurować, rewitalizować, odnawiać i od nowa, od nowa i jeszcze raz jeszcze raz jeszcze mnoga, mnoga raz, aż do usranej śmierci.

A potem, jak się już to skończy – zaczniemy remont w środku. I wtedy będą restauracje, kawiarnie, sale baletowe, kluby seniora, gdzie nasze prawnuki znajdą przytulisko i na fasadzie korpusu głównego wmurują tablicę pamiątkową ku czci włodarza, który zainaugurował wiekopomne dzieło przywrócenia pałacu społeczeństwu, do którego nigdy on nie należał. I będzie to już nie pałac Potockich, tylko pałac Rębków, Wasaków i ich następców. Będzie rok 2058, będę miał sto lat i opiszę to w swoim serwisie, a tymczasem...

 

Marek Zawada rezygnuje z walki o fotel burmistrza. Swoją decyzję tłumaczy powodami rodzinnymi, ale nie jestem pewien, czy nie przeraziła go nakreślona przeze mnie perspektywa odnowy pałacu Potockich. A w ogóle to nie rezygnuje, bo przecież oficjalnie, jak twierdzi, wcale się nie deklarował. Zapowiadał go wprawdzie jako kandydata zjednoczonej (sic!) opozycji (sic!) jego szef w PO jeszcze na łamach kwietniowego wydania "Wspólnoty", ale widocznie miał złe informacje, podobnie jak osoby, które małe kroczki na rzecz zwycięstwa dyrektora w wyborach już czynili. Ale co tam, furda z nimi i niech się sami martwią, prawda, liderzy? Nie ulega jednak wątpliwości, że zmieniło się grono potencjalnych pretendentów do fotela burmistrza. Ile razy jeszcze się zmieni i kto będzie tę hecę traktował poważnie? Pytam ja – człowiek czasem poważny i apeluję. Dobra opozycjo, która przestajesz być jakąkolwiek propozycją, zacznij traktować nas, wyborców z szacunkiem, bo znowu będziemy musieli sięgnąć po mniejsze zło. A dyrektorem SPZOZ i radnym, także starostą, nie jest się dożywotnio. Jak was wymiotą z powiatu to będziecie mogli sobie rezygnować, wracać, startować i tak drażnić się ze społeczeństwem, ale społeczeństwo wam tego nie zapomni. Społeczeństwo zapomni o was.

O sprawie informuje również niezawodny portal radzyninfo, kończąc swojego newsa słowami: "Warto wspomnieć także o jeszcze nieznanym, trzecim kandydacie na burmistrza – jego nazwisko wciąż owiane jest tajemnicą." No tak warto by było wspomnieć trzeciego kandydata na burmistrza, ale uniemożliwia to fakt, że jest on nieznany. Cudnie, panie redaktorze! Sam miód! Dla redakcji związanej ze środowiskiem konserwatywnym owiany tajemnicą, a nam ptaszki ćwierkają, że być to może pan Świć Adam. Który to prawicowy kandydat (gdyby okazało się to prawdą i jeśli, co dość prawdopodobne, tzw. opozycja nie ogarnie się i nie wskaże w końcu lidera) być może rywalizować będzie z drugim prawicowym kandydatem, obecnie miłościwie panującym burmistrzem. I dopiero wtedy radzynianie będą mieli zagwozdkę. No, ale to tylko plotki, w końcu, jak uprzejmie skomentował ostatnio Były-Niebyły-Całkiem-Możliwy pretendent Marek Zawada, pisząc o jego rezygnacji ze starań o fotel burmistrza podaliśmy jako portal „informację, która w pewnym sensie nie jest prawdą”, więc i ta o nadmiarze kandydatów z prawicy prawdziwa być nie musi.

 

Na koniec pragnę zająć się ponownie jakby sytuacją w partii chłopskiej z nazwy jedynie, bo przecie nic wspólnego z interesem polskiego chłopa ugrupowanie to nie posiada. Nie wystarczy bowiem z okazji corocznych dożynek skosztować miodu, przegryźć chlebem z aktualnego plonu, wygłosić kilka frazesów o ciężkim trudzie rolnika, napić się gorzały, wręczyć kilka blaszek i do domu, a po drodze jeszcze się pokłócić. PSL ustawicznie daje ciała i jeszcze dziwi się, że ustawicznie przegrywa wybory z kretesem. Na dodatek nie ma w nim zgody wewnętrznej, tylko frakcyjna walka jakby nie o wspólną sprawę chodziło. Każdy chodzi swoją drogą, każdy uważa się za lidera, na dodatek każdy chce mieć swoje własne wpływy, jakby nie o jedność chodziło. Ten popiera jednego, tamten znowu drugiego, a poparcia wspólnego żaden nie buduje. W radzyńskim zarządzie powiatowym frakcje, nie lepiej w zarządzie powiatowym partii, z województwa także płyną sprzeczne doniesienia i jak tu liczyć na sukces?

Na dodatek ten, którego obdarzano mianem lidera, dawno bawi się w bibliotekarza i gdzieś ma interesy radzyńskie, twierdząc, że teraz jego środowisko to Lublin, bo on tam ma kontakty. Tiaaa, kontakty ważna rzecz, zwłaszcza jeśli kontakty i dłoni uściski to to, co się lubi najbardziej.

Inni liderzy – ci z Europarlamentu - także Radzyń mają w dużym poważaniu, co jest nawet zrozumiałe, a miejscowy zaścianek ulokował się na stanowiskach z nazwy tylko kierowniczych i czeka na przeczekanie, jakby liczył na trzęsienie ziemi. A to dyrektor szpitala wariatów od siedmiu boleści, a to jakaś szefowa trzyosobowej instytucji, a to jakiś specjalista od informacji z powiatu... Panowie (tu nadużycie) nie tędy droga. Weźcie się wreszcie w kupę i weźcie reżim za – tu powinien być rym, ale jestem od urodzenia grzeczny.

Wybaczcie szczerość, ale ja – podobnie jaki wasi wyborcy – nawet w symbiozie ze strażakami mają już tego dosyć i mówią to głośno. I już Was dawno lekceważą, bo są przez was lekceważeni. A pretensje o szczerość i prawdę możecie zanieść do Pana Boga i jego sukienkowych urzędników, którzy będą w duchu cieszyć się z waszej klęski, bo mają innych protektorów, dobrodziejów i wiernopoddańczych wasali.

I jeszcze jedno: pretensje swoje zanoście do tych, którzy są beneficjentami Waszych działań, tylko że takich chyba już nie ma.

 Andrzej Kotyła

 

P.S. - Przy okazji: autor tych słów nigdy nie był niczyim człowiekiem i wytykanie mu sympatii do tego czy innego ugrupowania – czy to jest PO, czy też PSL jest absurdem graniczącym z groteska w połączeniu z kuriozum. Cenię sobie samodzielność własnego myślenia, a to, że się z kimś koleguję, kolegowałem, lub nawet piłem wódkę, nie potwierdza wątpliwych tez tych, którzy za mą złośliwość pragną mi dokuczyć.

  • artysta

    Zgłoś

    Budowa altany koncertowej przy zespole dworsko-pałacowym w Żabikowie, Gmina Radzyń Podlaski. ETAP I zadania hihi,,,http://ugradzynpodlaski.bip.lubelskie.pl/index.php?id=290

  • Arek

    Zgłoś

    I jeszcze jedno pytanie nalezaloby zadac. Czy po to pana wybralem, zeby pan dbal o wlasne interesy, swojej rodziny i znajomych? Czy po to, by pan uczciwie wykonywal swoj mandat? Jak chca zabezpieczac siebie i najblizszych to niech ida do biznesu, zakladaja firmy. No ale do tego, to trzeba miec cos w glowie. A tu rozumki takie sobie, a do tego przyzwyczajone, ze spoleczenstwo musi lozyc na ich fanaberie. Fajnie tak pol zycia zrec na cudzy koszt. Kazdy by tak chcial. Ale czas wystawic rachunki. W Ameryce mawiaja, ze nie darmowych lunchow. Przypomnijmy to naszym "wladcom".

  • Arek

    Zgłoś

    W bialej zieloni juz trzeci rok rzadza w powiecie razem z pis-em. A platforma czwarty rok z pisem w miescie. I super sie tym gosciom zyje na koszt podatnikow. Dolce vita. Ludzie, dopoki nie zrozumiecie, ze oni nas maja gdzies, dopoty beda sie pasli naszym kosztem. Jestesmy oszukiwani na kazdym kroku. Ale idzie listopad. Podziekujmy im za to w odpowiedni sposob. W tym kontekscie wydajevmi sie ze kukiz ma racje w zakresie odpowiedzialnosci radnego czy posla przed wyborcami i okregach jednomandatowych. Wtedy by sie takiego jegomoscia wzielo za twarz i spytalo: czy ja jako wyborca upowaznialem pana do koalicji? Czy po to pana wybrem, zeby pan drwil ze mnie i krecil lody z pis-em? I do widzenia z panem.

  • antypisior

    Zgłoś

    Strach mówić? Jedno życie, jedna przyzwoitość i strach?. Piekła PiSowskiego się nie boję. Każdy z nas powinien bać się swoich złych zachowań dzień w dzień. Kaczor otworzył puszkę Pandory. Tego przez wiele lat nie da się powstrzymać. Namiastkę Wojny Secesyjnej już mamy. Zaczyna się od winy Tuska, skończy na niewinnej drogiej rzeczniczce miasta, która kiedyś stwierdzi przed sądem, że nie miała wiedzy, ale ględziła, bo mistrz jej kazał. Kaucja 10 zł. i powrót do domu. Tego będę życzył pisowskim zielonym ludzikom. Aby nie doświadczyli ludzkiej nienawiści, którą raczą nas wszystkich, zwanych totalną opozycją. A co z totalną nienawistną władzą pchaną chorym kolanem?

  • do antypisior

    Zgłoś

    Brawo, celne i odważne spostrzeżenia o których od dawna wiadomo tylko strach mówić

  • do antypisior

    Zgłoś

    Masz rację. Rudy z Pępkiem to nawet swoich synów by ożenili dla wspólnego interesu. Oczywiście wcześniej PiS i PSL przeforsowałyby ustawę o związkach partnerskich. Czym niby ruda zielona pięta różni się o pięty koloru czarno sukienkowego?

  • antypisior

    Zgłoś

    Świetny komentarz Pana Kotyły o sytuacji, którą łatwo można obserwować w naszym mieście. Nie mogę zgodzić się z krytyką decyzji Pana Zawady. Podobno polityka polega na rozmowach i podejmowaniu kompromisów, nie tak, jak to się dzieje obecnie w państwie polskim. Ponieważ nie lubię politycznej paplaniny o niczym, zacznę konkretnie, krótko i na temat. Dopóki rudy PSL-owiec będzie nadal chciał uskuteczniać swoje chamskie, egoistyczne i śmieszne rozgrywki chłopczyka z piaskownicy, dopóty święty Jerzy alleluja i hej do przodu będzie wygrywał kolejne wybory bez zbędnego wysiłku. Jego start do rady powiatu świadczy o tym, że chłopina zaczyna się asekurować. Gdzieś musi spaść na cztery brudne łapy. A wystarczyło być przyzwoitym jak mawiał m.in. śp. Pan Bartoszewski i w tym konkretnym przykładzie nie sprzedawać w wyborach na burmistrza "swojego" (?!) kandydata. Dzięki takiemu sku...wu mamy beznadziejnego włodarza własnych włości i miernego znawcę książek w województwie. Historia nie każdego uczy.

  • Jan

    Zgłoś

    A gdzie Pan starosta w tym wszystkim?

  • widz

    Zgłoś

    Nie rozumiem skad u pana tyle agresji na opozycję? A co ona wedługm pana ma robić? Całe media lokalne i portale sa wspierane przez obecne władze z budzetów wiec liżą p...ę burmistrzowi, wójtowi ... Prosze nie winnić opozycji, ludzie czyli my daliśmy się Rębkowi i jego sitwie omamić a teraz jest co jest.

  • Andrzej Kotyła

    W odpowiedzi na: widz Zgłoś

    MOJA AGRESJA NA OPOZYCJĘ? JADŁ PAN COŚ DZISIAJ, WYSPAŁ SIĘ MOŻE? TO OD MOJEJ AGRESJI LUDZIE WYBRALI TO, CZEGO IM NIE ŻYCZĘ? Poza tym - czy może być atakiem jakiejś agresji zjawisko nieistniejące? Widział Pan w Radzyniu jakąś opozycje? Proszę mnie oświecić, tylko najpierw proszę dobrze zjeść i wyspać się. Sen w życiu wnikliwego analityka to bardzo ważny czynnik zdrowego myślenia, co na dziś nie jest Pańską cechą dominująca.

  • Lonia

    W odpowiedzi na: widz Zgłoś

    Chyba agresji nie widziałeś. Agresja to jest pod art. O Ulanie, gdzie jacyś kre.yni nie mogą się pogodzić z tym, że jest ok. A żądni są zemsty za to, że sie do niczego nie nadawali wręcz są szkodnikami

  • widz

    Zgłoś

    Zapopmniał Pan dodać Panie Redaktorze, że kolejny młyn wyborczy funduje bibliotekarz. I to nieprawda że nie ma on wpływu na to co sie działo i na to co jest obecnie. Czekam jak Pan napisze o jego układankach o których miasto i okolica aż huczy. Cichy sojusz z byrmistrzem trwa. Może troche prawdziwej odwagi panie Andrzeju?

  • Andrzej Kotyła

    W odpowiedzi na: widz Zgłoś

    WIDZI PAN, PANIE WIDZU, ALBO I NIE WIDZI - ODWAGA CZASEM DROŻSZA JEST OD WIEDZY. Do tego dochodzi odpowiedzialność za słowo. Zarzucanie mi braku tzw. prawdziwej odwagi odbieram jak pochwałę, gdyż to może oznaczać (a mogę przecież się mylić), że niechcący jednak mnie Pan pochwalił, na czym średnio mi zależy. Nie oznacza to wszakże braku szacunku dla Czytelnika, co nieudolnie wyrażam, jakbyś miał Pan jakiś problem ze skuteczna percepcją. Ja nie piszę, o czym huczy miasto, tylko analizuje rzeczywistość na podstawie wnikliwych obserwacji i wiedzy. Jeśli zaś Pana interesuję, co tam gdzieś huczy, to proszę w środę na targ się udać. I bobu Pan kupi sobie, i wiedzę cenną zyska. I bardzo bym upraszał, by nie zaszczycać mnie więcej komplementami, których doprawdy pojąć nie jestem w stanie, gdyż tak denne są - niestety.

  • oli

    W odpowiedzi na: widz Zgłoś

    Panie odważny jak by miał Pan chociaż 1 procent odwagi Kotyły to byś się Pan podpisał imieniem i nazwiskiem.

  • Popek

    Zgłoś

    Kotwica jeszcze wystartuje na burmisia ....?

  • a co?

    Zgłoś

    A ja żem słyszał ostatnio, że ten "lider" zielonych/bibliotekarz sympatyzuje ostatnio z partią rządzącą :o

  • To tragedia. Ci ludzie nic nie potrafia. Ani w skali lokalnej, ani krajowej. Byli silni tylko wtedy, gdy mieli wladze, kase i sluzby. A w opozycji sa zerem. Zobaczcie jak pis dzialal w opozycji, jak pracowal. Systematycznie, bezwzglednie, z pomyslem i wizja. I trzeba to uczciwie przyznac. Bo chcieli zdobyc wladze. Bo mieli ambicje, power i jaja. A opozycja? Dno. Dni i widorosty. Przegrywaja z pis-em nawet w social media. A niby tacy "nowoczesni". Nic im sie nie chce. I nic im nie wychodzi. I oni chca wladze odzyskac. Cyrk..

  • Kibic

    Zgłoś

    Chcemy Modernizacji Stadionu Miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Trybuna główna się powoli sypie nie ma nawet zadaszenia a co dopiero mowa o sztucznym boisku treningowym do treningu zimą.

  • Realista

    Zgłoś

    Pan Andrzej ma racje. Bo w chu..a wala z ludzmi. Ich dzialalnosc to albo lelum polelum, albo koalicja z pis-em. A wypie...c ich w najblizszych wyborach na zbity pysk. Dla przykladu. Trudno, niech pis nawet wezmie wszystko. Przezylo sie stalina i hitlera, pezezyje sie i kaczynskiego. Ale obludnikow i politycznych gnojkow trzeba nauczyc rozumu. Jechac z nimi. Z cala tzw. opozycja. Za 4 albo za 8 lat zaspiewaja inaczej. Ludzie, pokazcie sprzedawczykom swoja sile przy urnach wyborczych.

  • obserwator

    Zgłoś

    Redaktor Kotyła na burmistrza - będzie nam serwował , że hoho .

  • PSL

    Zgłoś

    Ciekawe, czy koleżanki i koledzy z PSLu oraz PO wyciągną wnioski?

  • do PSL-a

    W odpowiedzi na: PSL Zgłoś

    Coś mi sie wydaje , że to zielone koniczynki finansują " Opinie " , jak przykręcą kurek to inaczej zaśpiewają starsi panowie dwaj co chodzą jak 2 nieszczęścia .

  • Jaki kurek?

    W odpowiedzi na: do PSL-a Zgłoś

    Puknij się człowieku! Tobie przydałby się kubeł z zimną wodą na ten głupi czerep.

  • ida

    Zgłoś

    Aż mi trochę szkoda zawady, mógł go Pan Panie Andrzeju troszkę delikatniej potraktować choć nie przeczę że mu się należało:)

  • ewa

    Zgłoś

    Panie Andrzeju jestem w szoku! Bardzo mnie pan zaskoczył, sądziłam że jest pan związany z ludźmi, których działania - a raczej brak działań - pan obnażył, ale podzielam w pełni pana poglądy. Taki kubeł zimnej wody im się przyda.

  • zaskoczony

    Zgłoś

    widzę że Karwowski zdjął parasol ochronny z peeselu:)oj może być ciekawie i chyba zieloni chłopcy polegną sromotnie.....

  • remi

    Zgłoś

    Brawo Panie Kotyła, brawo Opinie. jak wszystkim to wszystkim a peeseolwcom naprawdę się należało, może w końcu przejrzą na oczy.

  • Knox

    Zgłoś

    No, no, kto by się spodziewał - a taki się Pan wydawał peeselowski. Inna sprawa, że radzyński PSL zasłużył sobie na każde gorzkie słowo prawdy.

  • Żan Żil

    Zgłoś

    Panie redaktorze, a sympatie do Stronnictwa Demokratycznego?

  • Andrzej Kotyla

    W odpowiedzi na: Żan Żil Zgłoś

    Jeszcze bylem w towarzystwie adoracji Walentyny Tierieszkowej! Można upaść na głowę, Proszę Pana, ale żeby się tak uderzyć?

  • Żan Żil

    W odpowiedzi na: Andrzej Kotyla Zgłoś

    Tiereszkowa, tak, to musiało boleć...

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Kontakt:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

 

Dziennikarze

Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Małgorzata Brodowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin