Szanowni wierni mi Czytacze, Słuchacze i Oglądacze! Dziś będę monotematyczny i do bólu dotkliwy, uprzedzam, ale jestem zły, gdy w błoto muszę wyrzucać pieniądze, nawet, jeśli to jest tylko 40 złotych polskich, jakie ostatnio uiściłem w ramach zapłaty za książkę, która niczego mnie nie nauczyła.

„Radzyń Podlaski. Wielka historia małego miasta” – to tytuł produkcji autorstwa rzeczniczki magistratu magister filologii polskiej, a nie historii – Anny Wasak. Jej (tejże produkcji) promocja odbyła się we środę 13 czerwca. Książka podzielona została na części. W pierwszej poznajemy wczesnych i wcześniej nam znanych oraz nieco późniejszych i także nam nieobcych właścicieli Radzynia od Cebulków począwszy. Następnie dość powierzchownie przyglądamy się niektórym (dokładnie czterem) zabytkom naszego miasta. Możemy też prześledzić w ramach mocno wyselekcjonowanego pod publiczkę kalendarium ważne – zdaniem Anny Wasak i jej mocodawcy – wydarzenia mające miejsce w 550-letniej historii Radzynia. Zamyka je wizyta w naszym mieście prezydenta RP Andrzeja Dudy z portretem tegoż zajmującym całą stronę, jakby nikt nie wiedział, jak wygląda ta chluba naszej demokracji i konstytucyjności. Dowiadujemy się też tego i owego, ale niczego nowego o sławnych radzynianach, a najwięcej o Jerzym Rębku, któremu peany wznosi wdzięczna autorka już we wstępie.

 

Czego natomiast z książki o tak przesadnym tytule („Wielka historia”) nie dowiemy się? Nie dowiemy się niczego o latach II wojny światowej w Radzyniu – poza krótkim artykułem o miejscu kaźni Gestapo i UB na Bulwarach, harcerzach zamordowanych w okolicznej wsi Sitno, ale przecież nie w Radzyniu. Nie dowiemy się o ruchu oporu w mieście, życiu ludzi za okupacji, pożarach miasta na przykład, o tajnym nauczaniu, akcji na gmach milicji w noc sylwestrową z 1945 na 1946 rok (poza drobną wzmianką w kalendarium), o wyzwoleniu miasta od Niemców przez żołnierzy Armii Czerwonej.

Nie dowiemy się literalnie nic o międzywojennej oraz powojennej historii miasta – zupełnie tak, jakby jej nie było. No bo przecież w latach 1945 – 2015 czyli przez siedemdziesiąt lat nie było Polski, to i nie było Radzynia! A stulecie odzyskania niepodległości świętujemy – to jak to jest? Była Polska czy jej nie było? Z „Wielkiej historii małego miasta” Anny Wasak wynika, że nie było, no to nie było. W kalendarium następuje przeskok tyle gwałtowny, co zaskakujący od lat pięćdziesiątych XX wieku wprost do... XXI wieku!

 

Jakże zabawnie brzmi punkt kalendarium tegoż mówiący o tym, że 14 grudnia 1952 roku urodził się tu abp prof. dr hab. Andrzej Dzięga. Jak się urodził, to nie było to żadne wydarzenie, pani magister, ponieważ w chwili swych urodzin był noworodkiem, zapewne nienaturalnie rumianym, rozwrzeszczanym i niepięknym, jak nie przymierzając ja... i Pani też. A profesorem i biskupem został dużo później i chwała mu za to.

Są za to obszerne, wcześniej publikowane, artykuły o Karolu Lipińskim, unitach radzyńskich, powstaniu styczniowym, radzyńskim cmentarzu, o… historii PSS Społem i o zwanych w książce światowymi spotkaniach z podróżnikami organizowanymi przez znanego korektora tekstów Roberta Mazurka. No i jeszcze o tym, co znaleziono na strychu starej plebanii. Taka to ta wielka historia.

Jest także – powierzchowny, jako się rzekło – opis zabytków Radzynia znanych powszechnie z rozlicznych publikacji, a także – równie znane i szeroko dostępne – biogramy wielkich ludzi urodzonych w Radzyniu, spośród których np. Józef Buchbinder urodził się w Mordach, czyli przyszedł na świat poza Radzyniem! Trudno się zatem dziwić, że potężną część przebogatej bibliografii stanowią strony internetowe, co świadczy o obfitym aczkolwiek niedokładnym ich wykorzystaniu.

 

Trzeba przyznać, że jakąś wiedzę o najdawniejszych dziejach Radzynia autorka tej nieudanej książki posiada, co zresztą nieraz już udowodniła. Co prawda, to prawda. Jednak doprowadzenie historii do czasów Szlubowskich ze sprytnym prześlizgnięciem się przez bardzo interesujący, obfity w wydarzenia i dokonania w Radzyniu okres reformacji XVI wieku, potraktowany jako uwierające czasy „innowierców”, którzy odrzucili kult Maryi. Innowierców??? Oni wyznają wiarę w tego samego co i my Jezusa Chrystusa – Odkupiciela win i ubogacili nasze dzieje w wiele elementów myśli, ducha oraz materii. Zatem doprowadzenie tych dziejów do lat 20. ub. stulecia to trochę za mało, by tytułować tę publikację jako „Wielką historię”. No i te proporcje: o Dniach Karola Lipińskiego jeden akapit, a o działalności Radzyńskiego Stowarzyszenia „Podróżnik” Roberta Mazurka – chwalebnego korektora tekstu – sześć bitych stron!!! Przy czym nic o Żydach radzyńskich – poza informacją, że we wrześniu 1939 roku to właśnie komuniści żydowscy witali krasnoarmiejców.

 

No to wypunktujmy jeszcze inne istotne braki merytoryczne: Brak dziejów radzyńskiego sportu (stuletnia tradycja Orląt), szkolnictwa – 200 lat tradycji, nauczycielstwa – 113 lat Związku Nauczycielstwa Polskiego, pożarnictwa, strażaków (ponad 100 letnia OSP), przemysłu (Fabryka Laskowskich, późniejsza GFN (110 lat!), mieszkalnictwa (ponad pół wieku tradycji RSM), mleczarstwa – od Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej do SPOMLEKU, lecznictwa 160 lat dziejów radzyńskiego szpitala, bankowości – 110-letnie bogate dzieje choćby Banku Spółdzielczego. Zero o miejscach pamięci narodowej – poza Przyszłym Muzeum Wyklętych. No to o czym jest ta książka – „Wielka historia”? Ona nawet mała nie jest. Jest pisana w pośpiechu na doraźne zamówienie, przez to fragmentaryczna i wybiórcza, tendencyjna i zakłamana jak cała ta PiS-owska władza i jej rzeczniczka.

 

Jeszcze kilka pytań. W jakim nakładzie wydano ten bubel? Ile wyniosło honorarium autorskie? Jakie były koszty druku pokryte z pieniędzy podatnika? A inne koszty – korekta przeprowadzona przez wuefisty Roberta Mazurka, opracowanie graficzne, promocja, dystrybucja. Nic? Niczego nie wiadomo?

Andrzej Kotyła

Post scriptum:

Jeszcze nie skończyłem. Niebawem ciąg dalszy i – być może – odpowiedzi na zadane pytania? I te, których nie zadałem – także.

  • do Janek

    Zgłoś

    A kto mądry chciałby skorzystać z zaproszenia miernoty? Żeby samemu stać się miernotą? Nie każdy pragnie stanowisk typu wice i nie każdy musi wiecznie tkwić w czyichś czterech literach. Proste jak budowa najprostszego cepa. Niedługo Pępek Żurek będzie musiał sam siebie zaprosić na imprezę, bo niby kto mu wręczy medal za całokształt bycia idi...tą.

  • Do chrisa

    Zgłoś

    Zrozumiałem, że tylko chrześcijanin potrafi coś wynaleźć!? Idiotyczna teza, powiedz to chińczykom, to cię do parteru sprowadzą. A to przecież, nie chrześcijanie. Gdzie to się tacy rodzą.....

  • Chris

    Zgłoś

    Wielka Brytania budowala swoja potege z jednej strony na chrzescijanskim etosie. Byla i jest krajem cywilizacji zachodniej. A ta wsparta jest w duzej mierze na chrzescijanstwie. Z kosciolem rzymskim bedacym czescia chrzescijanstwa rozstala sie z roznych powodow, ale na pewno nie ze wzgledu na brak wspolnych wartosci. Kosciol anglikanski jest blizszy doktrynalnie katolicyzmowi niz luteranizm. Z drugiej na bezwzglednej eksploatacji slabszych narodow. Prawda jest taka, ze cywilizacja chrzescijanska zwana tez zachodnia dala i daje swiatu 95 procent wszelkich odkryc naukowych, dobrodziejstw technicznych i powszechnych praw moralnych. I to jest poza dyskusja. A co swiatu dala "cywilizacja islamska"? Co konkretnie? Przeciez ta holota nawet karabiny u nas kupuje, placi naszymi pieniedzmi, korzysta z naszych telefonow i internetu. Wykarmic tez sami siebie nie potrafia. Tylko krasc, raboeac i mordowac potrafia. Jest takie powiedzenie, ze jeszcze nic dobrego ze Wschodu nie przyszlo. I to prawda.

  • Wolne pole, czyje?

    Zgłoś

    Otwarta strefa aktywności, gdzieś na Satuniu, za blokiem pielęgniarskim, przez zły klawisz na kompie viceburmistrza, nie wypaliła. Mam jednak pytanie, dkaczego to miało być tam, i kto na tym najwięcej by zarobił. Kto miał interes, aby toto było tam. Czy radni zadali sobie trudu, aby sìę dowiedzieć?

  • szacun dla Ani

    Zgłoś

    Przez pana redaktora po prostu przemawia zazdrość .....i tyle w tym temacie

  • Andrzej Kotyła

    W odpowiedzi na: szacun dla Ani Zgłoś

    A czego i komu niby mam zazdrościć? Drogi wyrazicielu szacunku dla Ani (który i ja podzielam), może niezależności myślenia i swobody poglądów? Może poborów - niewielkich zresztą - jak na ofiarę lojalności i hołdu złożoną pracodawcy, a może dorobku literackiego? Z Jej wykształceniem mogła być kimś więcej niż tubą propagandową władzy, i jej przedstawicielom, którzy intelektualnie do pięt Jej nie dorastają. Ale sama chciała, no to ma.

  • do autora

    Zgłoś

    Po pierwsze : polemizowanie z osobnikami niezdolnymi do samodzielnego myślenia nie ma żadnego sensu. Po drugie : schrystianizowany homo sowieticus jest obecnie największym zagrożeniem dla przyszłości naszej ojczyzny.

  • do "do autora"

    W odpowiedzi na: do autora Zgłoś

    gdyby nie chrześcijaństwo to muzułmanie już dawno ubraliby kobiety w burki a tobie ucięli łeb

  • zzz

    W odpowiedzi na: do "do autora" Zgłoś

    Bez tego chrześcijaństwa żyje większość ludzi na świecie i na dokładkę doskonale dają sobie radę. Może zechcesz wyjaśnić dlaczego? Dlaczego Wielka Brytania, która dawno wypieła się na Kościół katolicki świetnie sobie radzi. I jakoś w burki nikt ich nie ubrał!

  • Kibic

    Zgłoś

    Chcemy Modernizacji Stadionu Miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!!

  • Brzęczyszczykiewicz Marian

    Zgłoś

    Chciałem za pośrednictwem Opinii pogratulować dawnemu magazynierowi Simeny że przeszedł do historii dzięki sprzedawczyni czapek i klapek "na oczy". Za 40 zł. to bym ugościł sąsiadów tak że by do końca życia pamiętali aż by na tę książkę narzyg... Taka jest moja ocena obecnej rzeczywistości naszej kochanej mieściny. Wcale nie zdziwi mnie jak korektor od podskoków wsadzi na jej część kolejną blaszkę. Ta paniusia jest największą gwiazdą podróży wszelakiego rodzaju. Fruwa w kosmosie bez trzymanki w oparach takiej głupoty że prześciga gołebicę z czeskiego serialu szpitalnego z lat siedemdziesiątych.

  • olka

    Zgłoś

    no coz... niestety zastepca sie nie sprawdzil i tyle, ale ludzie w urzedzie wraz z Burmistrzem ciezko pracuja, zobaczczcie iile sie dzieje, sala Sp1, sala Sp2, socjalne, Pałac, zaraz rusza ulice, to naprawde duzo ibwestycji w jednyn czasie, czy w Radzyniu wszyscy tylko hejtuja, a co dobrego niw widza... myslicie ze ktos chce zle ????? wszyscy chcemy przeciez dobrze dka miasta

  • zzz

    W odpowiedzi na: olka Zgłoś

    zobaczczcie iile sie dzieje, sala Sp1
    Budowa stoi i do jej zakończenia trzeba będzie dołożyć kolejny milion jeżeli nie więcej przez nieudolne prowadzenie inwestycji. na dokładkę zostało zdewastowane boisko ze sztuczna nawierzchnią za 700 000zł
    sala Sp2
    Tak jakoś ta inwestycja idzie, tyle że w porównaniu z prawdziwą halą sportowa to jest kurnik.
    [socjalne/quote]Adaptacja budynku biurowego wyniosła więcej niż kosztowałby nowy postawiony od zera budynek. Dodatkowo fatalna lokalizacja w dzielnic przemysłowej. No i barterowa zamiana działek! Dlaczego nie sprzedano działki przy Armii Krajowej przez przetarg???
    [quote]Pałac
    Pustostan i brak jakiegokolwiek pomysłu na jego zagospodarowanie!
    zaraz rusza ulice
    Jakie ulice zaraz ruszą? Proszę wymienić!!!

  • zzz

    W odpowiedzi na: zzz Zgłoś

    Poprawka cytowania:

    socjalne
    Adaptacja budynku biurowego wyniosła więcej niż kosztowałby nowy postawiony od zera budynek. Dodatkowo fatalna lokalizacja w dzielnic przemysłowej. No i barterowa zamiana działek! Dlaczego nie sprzedano działki przy Armii Krajowej przez przetarg???

  • radzyniak

    Zgłoś

    a czy zauważyliście na uroczystej sesji 550 leca Radzynia ludzi którzy przez lata lub przed laty zajmowali się rozwojem naszego miasta bo ja nie, mam na myśli przedstawicieli władzy poprzednich burmistrzów, naczelników, radnych , dyrektorów zakładów pracy. czy to święto to było dla obecnie panującego burmistrza i jego ekipy czy to oni wnieśli największy wkład rozwoju przez te 550 lat?

  • jan

    W odpowiedzi na: radzyniak Zgłoś

    Po prostu nie byli zaproszeni i tyle. Impreza we własnym sosie.

  • zzz

    W odpowiedzi na: jan Zgłoś

    Po prostu nie byli zaproszeni i tyle.
    Po prostu chamstwo "jaśnie zawierzonego" kmiota i jego pożal się boże zespołu przekracza już wszelkie granice!!!

  • Janek

    W odpowiedzi na: zzz Zgłoś

    Z tego co mi wiadomo to byli zaproszeni, a jeżeli nie skorzystali z zaproszenia to chyba nie jest winą burmistrza.

  • jan

    W odpowiedzi na: Janek Zgłoś

    Źle ci wiadomo.

  • Dawny radzyniak

    Zgłoś

    W czasach po 1989 roku w radzyniu chyba nigdy nie bylo tak smiesznie jak dzis. Nawet za prawicowej ekipy Jozefa Korulczyka:)

  • jakoby

    Zgłoś

    Panie Andrzeju!
    Nie czytałem tego "DZIEŁA", i zastanawiam się czy warto podnosić pożiom adrenaliny? Chyba jednak nie!!!!
    Ale nasuwa mi się myśl i zastanawiam się, czy radni z tej gorszej strony/ w niewielkiej liczbie/ nie powinni wystąpić o zwrot kosztów /jeśli zostały pokryte z kasy miasta?/ Nie można tak zakłamywać, historii, to powinno być -KARALNE. Może przyjdzie taki czas, że ktoś do tego wróci?
    Wracając do Pana stwierdzenia, niech Pan pociągnie te swoje przemyślenia, będzie ono stokroć ciekawsze niż całe to - "DZIEŁO".
    Zastanawiam się, że ktoś nie potrafi wydobyć z siebie trochę godności osobistej, nie przewidując fali krytyki i ośmieszania się, na całe długie lata?
    "Pawlak" na filmie, w pewnym momencie stwierdził " O Jezu" z ogromnym zażenowaniem!!!! Aż się ciśnie na oczy ta scena!!!!!

  • Wyborca

    Zgłoś

    Może nie jestem tak wnikliwym czytelnikiem, jak pan Andrzej Kotyła, ale to rzeczywiście wygląda tak, jakby pierwszą historyczną część pani Anna Wasak napisała w miarę solidnie, bez pośpiechu, w spokoju. Ale w drugiej części książki, to już galopuje jak poganiana batem kobyła, żeby tylko dotrzymać terminu i zaspokoić gospodarza. Wsadziła, co miała i głupio wyszło.

  • jan

    Zgłoś

    Panie Andrzeju jest Pan bezlitosny, ale ma Pan rację. Ja doczytałem tylko do przekazania pałacu na rzecz Państwa przez Szlubowskich. Na ten moment to było jeszcze w miarę ciekawe, chociaż niektóre wątki odpływały daleko - zbyt daleko - od dziejów Radzynia. A potem to już tylko zlepki tekstów z biuletynu "Radzyń" nakładzione chaotycznie i znane z wcześniejszych publikacji. Ni i ta propaganda władzy, która sączy cię spomiędzy stron i wersów!

  • Arnold odnowiciel

    Zgłoś

    Ojcziec kiedyś mi powiedział, i słusznie! Nigdy nie zajmuj się ludźmi, którzy nie zasługują nawet na chwilę straty czasu. Świat pędzi do przodu, a obecnej władzy wszystko stoi. Dosłownie to z podniecenia swoją nieudolnością, w praktyce stoją im wszystkie inwestycje. Nie tu klikają. Człowiek rozsądny nigdy nie pozwoliłby sobie na słowa wypowiedziane na sesji przez Stefanka, ponieważ warto się poszanować na tak eksponowanym stanowisku. Można mieć ładną sylwetkę, znać kilka języków, ale na co dzień być zwykłym kmiotem. Ktoś na konkurencyjnym portalu słusznie skomentował kwalifikacje wiceburmistrza do pełnienia swojej funkcji. Będę bardziej delikatny. Przed dwunastą ogarnia się to, co wydarzyło się w danym dniu w swojej rodzinie. Nigdy nie wpadłbym na pomysł, że chcę pozyskać dla miasta ileś tam tysięcy złotych za pięć dwunasta. Gratuluję panu panie Rębek EKIPY, przepraszam ZESPOŁU na dobre czasy. Jeżeli chodzi o złe, to wiceburmistrz już nie należy do zespołu. Jurek jesteś ... Zabawny;)

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Kontakt:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

 

Dziennikarze

Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Małgorzata Brodowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin