W Radzyniu Podlaskim, zawierzonym przez burmistrza z PiS mieście, w którym od dawna zdaje się być słyszalny tylko jeden, prawy i sprawiedliwy głos, wczoraj przed budynkiem sądu pojawiła się setka ludzi. Starszych, młodszych, dzieci. Pojawili się bez specjalnej nadziei na zmianę biegu wydarzeń, które tysiące ludzi w całym kraju wyprowadziły na ulice, ale z jednym przekonaniem – musimy pokazać, że nie ma naszej zgody.

 

Nie ma zgody na rujnowanie trójpodziału władzy, nie ma zgody na nocne forsowanie ustaw mających wpływ na nasze życie, nie ma zgody na łamanie zasad demokracji. Sto osób to niewiele, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że w o wiele większej Białej Podlaskiej demonstrowała taka sama liczba – zmienia się optyka. Zmienia się również, kiedy widzi się ludzi stojących po drugiej stronie ulicy, którzy po kilkunastu minutach obserwowania demonstracji przechodzą przez tę ulicę i dołączają do manifestujących. Bo to była manifestacja, spokojna, bez zbyt wielu wielkich słów i gestów. Manifestacja pierwsza od dawna i chyba nie ostatnia.

 

Na samym jej początku pojawił się gorący zwolennik obecnie rządzącej partii, który kilkuosobową wówczas grupkę chciał wysłać na targ „bo cyrk to jest tam”, ale po jakimś czasie i po nadejściu kolejnych uczestników demonstracji oddalił się godnie w sobie znanym kierunku. Może na targ? A może do domu? W końcu on i wielu podobnie myślących, mając świadomość, że jego wybrańcy rządzą niepodzielnie i bez problemu wprowadzają kolejne zmiany w Polsce, może spać spokojnie. Ale... czy na pewno?

 

Walka, która dziś toczy się w naszym kraju nie dotyczy PiS-u. Nie dotyczy PO, Nowoczesnej, Kukiz'15, PSL czy jakiejkolwiek innej partii. Ona dotyczy nas – razem i każdego z osobna, bo to my, „zdradzieckie mordy” i „Polki i Polacy”, drugi i pierwszy sort, możemy pewnego dnia stanąć przed obliczem sądu. I rzecz jasna najłatwiej jest teraz krzyknąć, że reformy sądów boją się ci, którzy boją się uczciwości i prawdy. Można pokrzyczeć też coś o oderwanych od koryta i trzecim lub czwartym pokoleniu zdrajców. Można twierdzić, że polskie sądy spotka teraz samo dobro, bo sędziów KRS będą w końcu wybierali politycy, których z kolei wybrał suweren. Demokratycznie. Można wynosić pod niebiosa łaskawość prezesa, który zezwolił swoim ludziom na przyjęcie kosmetycznych poprawek prezydenta, które miały równie kosmetycznie poprawić jego wizerunek. Można stwierdzić, że to nieważne, że prezydent będzie mógł wybierać sędziów tak naprawdę wyłącznie wskazanych przez ministra sprawiedliwości, bo przecież to Duda i Ziobro, nasi ludzie, nad którymi czuwa prezes, więc się dogadają i będzie jak być powinno. Tyle tylko, że trzeba przy tym wyłączyć ten maleńki obszar mózgu, który odpowiada za ostrzeganie przed niebezpieczeństwem.

 

Zamknijcie oczy Drodzy Zwolennicy PiS i wyobraźcie sobie, że kiedyś, może nie przy następnych wyborach, może dopiero za kilka lat, może nawet kilkanaście, władzę w tym kraju przejmie ktoś inny. Zupełnie inny, zupełnie „nie wasz”. Liczycie na to, że wspaniałomyślnie zrzeknie się stworzonych przez PiS przepięknych narzędzi totalnej kontroli? Że – kimkolwiek będzie – odda sądy, trybunał, prokuraturę, publiczne media i wiele, wiele innych sznureczków, którymi będzie mógł pociągać? Pociągać rzecz jasna dla dobra państwa, ale... tym razem w wydaniu, który pasuje jego zwolennikom, nie Wam? Czy możecie sobie wyobrazić, że kiedyś staniecie przed sędzią wybranym głosami polityków, na których Wy nie zagłosowalibyście nigdy w życiu? A to jest właśnie, Drodzy Zwolennicy PiS – przyszłość. I ona nastąpi, nawet jeśli Polska na całe lata zmieni ustrój na do złudzenia przypominający ten, z którym przecież tak usilnie walczyliście.

 

Habenula – tak nazwali naukowcy badaną wciąż cząsteczkę mózgu, która sprawia, że wyczuwamy instynktownie zagrożenie. Podobno ma tylko 3 mm średnicy. Nic dziwnego, że w wielu głowach mogła się zgubić.

 

Magdalena Krawczyk

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Radzyń Podlaski

Redaktor prowadzący - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

Biała Podlaska

Redaktor prowadzący - Marcin Kozarski

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-825

Parczew

Redaktor prowadzący - Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Współpraca:

Małgorzata Brodowska (dziennikarz)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin