Jeśli chodzi o koniec roku, to zdecydowanie tak. Koniec starego to początek nowego. Wszystko wskazuje na to, że w odniesieniu do rzeczywistości polskiej koniec roku 2017 to koniec polskiej demokracji, a początek autokracji. Przekonują o tym wydarzenia, które miały miejsce w naszej Ojczyźnie nie tylko w okresie mijającego roku, ale podczas minionych dwóch lat. Zachodzące w Polsce – niestety nie zawsze dobre zmiany – niebezpiecznie zbliżają nas bowiem do ustroju autorytarnego i dyktatu jednego środowiska politycznego.

Jakie są te niebezpieczne działania rządu PiS i jakie są możliwe ich skutki? Przyjrzyjmy się im – z konieczności zdeterminowanej rozmiarami felietonu – tylko powierzchownie.

 

Po pierwsze: ustawami zwykłymi, gwałcąc zasady konstytucyjne, PiS i jego koalicjanci dokonują zmiany ustroju politycznego kraju. Obóz Zjednoczonej Prawicy w drodze do opanowania całości życia politycznego zdemolował Trybunał Konstytucyjny.

 

Po wtóre: ministrowi sprawiedliwości podporządkowano prokuraturę oraz sądownictwo, czyniąc z organów państwa, które powinny być niezależne i niezawisłe, instytucje podatne na wpływy polityczne.

 

Po trzecie: wprowadzono zmiany w sposobie powoływania członków Krajowej Rady Sądownictwa, które mają na celu uzależnienie jej od rządzących. PiS dąży do pozbycia się z Sądu Najwyższego sędziów, których obóz rządzący podejrzewa o samodzielność i niezawisłość w orzekaniu.

 

Po czwarte: podczas haniebnej realizacji swoich politycznych zamiarów PiS w trakcie prac parlamentarnych pozoruje proces legislacyjny. Posłom ogranicza się czas wystąpień, poprawki i projekty ustaw zgłaszane przez opozycję są mechanicznie odrzucane. Dla uniknięcia konsultacji społecznych projekty ustaw są zgłaszane jako projekty poselskie, a wnioski o skonsultowanie ich w czasie wysłuchań publicznych są konsekwentnie przez sejmową większość odrzucane. Wszystko to tworzy pozory prac parlamentarnych, a sejm został przez PiS sprowadzony jedynie do roli maszynki do głosowania. Jak by tego było mało, pełniąca ważną funkcję w państwie Rada Dialogu Społecznego, która powinna być forum wymiany opinii i poglądów oraz wypracowania rozwiązań korzystnych dla kraju, jest przez rządzących lekceważona.

 

Po piąte, szóste i dziesiąte… różnorodne inicjatywy polityczne obozu władzy w minionym okresie, przełożone na dyskryminujące przepisy prawa, doprowadziły do ograniczenia swobód obywatelskich, a upominający się o nie obywatele są obiektem represji i nękania przez służby państwowe. Te poczynania gorliwie wspierają zawłaszczone przez PiS media, które już tylko z nazwy pozostają jako publiczne.

 

Taka sytuacja zawsze źle kończyła się dla Polski i Polaków, ale rządzący dążą, nawet za cenę upadku resztek przyzwoitości politycznej, do przedłużenia swej kompromitującej kadencji. PiS, w atmosferze skandalu i totalnego chaosu, przepchnął kolanem zbójecką ordynację wyborczą. Jak zwykle pod osłoną nocy, przegłosowano zmiany w Kodeksie Wyborczym, które pozwolą rządzącym na zwiększenie wpływu na proces elekcji. Wszystko oczywiście pod płaszczykiem fałszywych oskarżeń. Tak oto, uznając, że w obecnym stanie prawnym PiS nie będzie w stanie wygrać wyborów samorządowych, w obozie władzy postanowiono zmienić prawo wyborcze w sposób umożliwiający wygraną, czyli maksymalnie manipulując prawem wyborczym. Czy tak wygląda dobra zmiana?

 

Wniesione jako projekt poselski zmiany prawa wyborczego okazały się bublem prawnym, powszechnie skrytykowanym przez środowiska samorządowe, ekspertów czy Państwową Komisję Wyborczą. Ogromna liczba poprawek zgłoszonych na etapie prac komisyjnych przez autorów projektu oraz dodatkowych ponad 100 w drugim czytaniu świadczy, iż projektowane zmiany nie były przemyślane, niepoparte rzetelną wiedzą a ich jedynym celem była chęć zapewnienia dobrego wyniku wyborczego dla PiS.

 

Bardziej skompromitować procesu wyborczego już nie można. Zbójecka ordynacja wyborcza świadczy niezbicie o tym, że PiS zapędził sam siebie w kozi róg i uprawia jazdę bez trzymanki. Mimo kompromitujących warunków przeprowadza zmiany fundamentalne dla ustroju państwa. Co nas czeka? Przede wszystkim przekazanie znacznej władzy nad wyborami Mariuszowi Błaszczakowi. To minister spraw wewnętrznych będzie wskazywał kandydatów na szefa Krajowego Biura Wyborczego. Z tej funkcji wyrugowano szefa PKW.

 

PiS utrzymało również koncepcję dwukadencyjności. Co prawda zrezygnowano już wcześniej z pomysłu jej wstecznego zastosowania, ale wciąż inicjatywa pozostaje sprzeczna z prawem. A przecież to Polacy powinni decydować o gospodarzach swoich małych ojczyzn, nie ustawodawca. A co z dwukadencyjnością dla posłów i senatorów?

 

Dobiega końca rok, dobiegł końca żałosny spektakl przepychania kolanem zmian ustrojowych polskiego samorządu. Nie powinno się stanowić prawa decydującego o życiu Polaków przy użyciu wytrychów, ale co to może obchodzić sytego (500+) obywatela?

Andrzej Kotyła

 

Post scriptum:

I dlatego ten felieton nie jest satyryczny, a koniec roku – pełen goryczy – nie wróży dobrego początku. Niczego dobrego nie wróży. No cóż, wypada więc życzyć tylko sobie, abyśmy zdrowi byli…

  • janusz

    Zgłoś

    Nic koniec roku o kundlu? Pozostaje niedosyt a ten niedojda tak się starał?

  • jack

    Zgłoś

    Obserwuję zadziwiającą i postępująca pustkę wokół zawierzonego burmistrza Rębka. Czyżby to oznaka tonącego okrętu i ucieczki szczurów (nie mylić z jednym takim!)

  • do II obserwator

    Zgłoś

    Dyskutujmy racjonalnie, bez manipulacji. Nie jestem zwolennikiem PiS, ale czy to wina PiS, że emerytury są takie, jakie są? Jeśli ktoś zbierał 48 lat na swoją emeryturę, to przecież były to czasy PZPR, UD i UW, SLD, UP, PSL, liberałów, AWS i PO. Był PiS w latach 2005-2007, no i obecnie. Zresztą to nie"kaczystan" czy inny "stan", rząd czy nierząd decyduje o wysokości świadczenia, tylko rodzaj systemu emerytalnego i ekonomia. A więc zarobki, PKB i jeszcze kilka czynników. Co ma zatem z tym wspólnego "kaczystan"? Przecież idąc tym tokiem rozumowania, równie dobrze można mieć pretensje do generała Jaruzelskiego czy Gierka.

  • II obserwator

    W odpowiedzi na: do II obserwator Zgłoś

    No właśnie - racjonalnie i bez manipulacji. Kto decyduje o rodzaju systemu emerytalnego - posłowie PIS, czy opozycji? Już minęły 2 lata rządów tej partii i może trzeba się było zająć najstarszymi i najsłabszymi, a nie umacniać swoją pozycję likwidując Trybunał, wolne sądy a teraz zmieniać ustawę wyborczą, by tylko wygrać następne wybory. Władza kusi.

  • jagoda

    W odpowiedzi na: II obserwator Zgłoś

    Wolnych sądów nie było tylko przekupne. W 2 lata PIS ma naprawić to, że wyprzedano fabryki, kopalnie , cukrownie? Przypadkiem nie za czasów PO zabrano pieniądze z OFE? Ja nie zaobserwowałam aby PIS coś mi ukradł. A co do takich jak ty to jest takie przysłowie[b] "pluj .... w oczy powie, że deszcz pada".

  • obserwator

    Zgłoś

    I jak tu żyć w państwie PIS gdy ci siepacze pisoskie zabierają kasę bandziorom a dają dzieciom , gdzie emeryci nie muszą tyrać do 67 roku życia , istny kaczystan

  • II obserwator

    W odpowiedzi na: obserwator Zgłoś

    No jak ma żyć 82-letni emeryt, który tyrał od 17 do 65-go roku życia, czyli 48 lat a teraz ma jedyne 1250 zł brutto (z dodatkiem pielęgnacyjnym). Ma zapłacić czynsz itd., to na leki już nie wystarcza. Chyba, że w kaczym państwie o to chodzi, by emerytom nie wystarczało na leczenie, ZUS musi funkcjonować. Taki emeryt nie dostaje 500+ i nie ma darmowych obiadów, np. w szkole i paczek i tego wszystkiego, co przysługuje młodym wyborcom PIS.

  • jagoda

    W odpowiedzi na: II obserwator Zgłoś

    Ale o co ci chodzi? Zbieramy żniwo po PO. Ja nie pamiętam aby ten problem wynikł teraz. Tak było i tak jest. Tylko, że teraz jest nadzieja na zmianę. Lepiej było, gdy bezprawnie wyrzucano emerytów, rencistów na bruk? I gdzie wtedy był ten twój trybunał i sądy? Ja wiem,że ludziom starszym żyje się ciężko ale oskarżanie za to Kaczyńskiego chyba na miejscu nie jest.

  • Janek

    W odpowiedzi na: II obserwator Zgłoś

    Niech emeryt napisze w tej sprawie do brukseli i do ruskiej budy.

  • zwolennik PiS

    Zgłoś

    Trzeba być typowym lemingiem i zielonym arbuzem, aby nie dostrzec osiągnięć Pana Jerzego Rębka, burmistrza naszego umiłowanego. Kumulacja inwestycji przewidziana na 2018 rok, tak bardzo stygmatyzowana przez opozycję totalną Radzynia świadczy o tym, iż dobro naszego miasta leży wyłącznie w sercu naszego burmistrza i jego Izydorów, Robertów itd. itp. Gwiazda zaranna, światełka nocne, czyste kamienice, pełne apartamenta na Budowlanych, autostrada do nieba przez ulicę Sitkowskiego, bezpieczny zjazd do pracy w Braunie, skatepark dla chłopaków, którzy od trzech lat korzystają z tego typu urządzenia w miastach studenckich, skwer dla miecza wojennego koło Tesco. Oj masz nasz ty ukochany propagandową fantazję. Na 650 Radzynia dostaniecie mieszkańcy 500+ i 150+ bez łóżkowych fantazji. Ot tak, za darmo, bez wysiłku. 15 mln poprzednika nie jest 15 mln obecnika. Tamten asystentki nie miał tak doskonałej i oddanej. A i radni oddani włodarzowi jacyś tacyś faktycznie wierzący w to co widzą.

  • antypisior do Pana Andrzeja Kotyły

    Zgłoś

    Podziwiam Pana siłę wewnętrzną w rzekomym intelektualnym sporze z tzw. drugą stroną, zwaną katolicką i patriotyczną. Bądźmy wreszcie szczerzy i nazwijmy rzeczy po imieniu. PiS to typowa partia szczekaczy, pozbawiona refleksji, jeśli chodzi o swoje postępowanie. Jeżeli nie będziemy ich nazywać bolszewikami, bez wykształcenia i ogłady, to każdy PISiewicz uwierzy, że po dwóch latach katorżniczej pracy dla usług aptekarskich należy się stanowisko na 50 tys. ku chwale chorej partii. Każdą patologię trzeba zwalczać. Intelektualną przede wszystkim. Każdy może poczytać sobie komentarze tej i tamtej strony i wyciągnąć stosowne wnioski. Moje komentarze każdy może sam sobie zestawić. Co z nich wynika? Manipulacja internetowych antypisiorów, Kaś, Juzków, radzyniaków i innych takich. Od jutra chcę być zwolennikiem PiS. Wroga trzeba poznać od środka.

  • do autora

    Zgłoś

    a czy p. był za poprzedniej ekipy chory (być może na pomroczność) nie widział p. co wyprawiał Stefek i POzostali marszałkowie z poprawkami opozycji a wtórował im w tym wszystkim ZSL ?

  • Andrzej Kotyła

    W odpowiedzi na: do autora Zgłoś

    A czy Pan dobrze się czuje? Czy to, że ktoś źle czynił usprawiedliwia innych - jemu podobnych? Czy nie za daleko posuwa się Pan w swoim relatywizmie? Właściwie nie wiem po co się odezwałem, gdyż trudno polemizować z kimś, kto używa archaicznego skrótu ZSL. I to mało wyszukane skojarzenie z pomrocznością... Proszę wybaczyć, ale przywykłem do wymiany myśli na wyższym poziomie.

  • ewa

    W odpowiedzi na: Andrzej Kotyła Zgłoś

    No właśnie Panie Andrzeju . Nie mam nic przeciwko tym biedakom po ZDZ czy Maryninie, bo dla każdego, nawet największego głupka, jest miejsce na tym świecie, ale żeby z kimś takim polemizować...?!

  • Bombki

    Zgłoś

    Szanse to w 2018 maja wszyscy hihihi

  • przebieraniec

    Zgłoś

    Chciał Kotyła startować w wyborach i h... bombki strzelił. Pis go wydymał i niema szans :):):)

  • ewa

    Zgłoś

    Więcej optymizmu, Panie Andrzeju, pogonimy "dobrą" zmianę, tylko proszę nie ustawać w pracy...

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Kontakt:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

 

Dziennikarze

Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Małgorzata Brodowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin