Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej jest zaniepokojony projektem ustawy o wykorzystaniu roślin wysokobiałkowych, który został złożony przez grupę posłów ruchu Kukiz’15 . Zdaniem przedstawicieli związku, stanowi on duże zagrożenie dla producentów drobiu i wieprzowiny.

Projekt zakłada całkowite wyeliminowanie krajowego importu soi GMO do 2020 roku poprzez zastąpienie go głównie krajowymi odmianami roślin strączkowych - rzepak, bobik, łubiny, groch, wyka, mieszanki wspomnianych pasz, oraz produkty ich przerobu. W projekcie wprowadzono sankcje finansowe dla podmiotów, które nie dokonałyby zmiany w recepturach paszowych.

Zdaniem KZP-PTCH posłowie tworzący projekt zignorowali opinię ekspertów oraz opinie wielu organizacji branżowych, według których całkowite zastąpienie białka sojowego białkiem z roślin strączkowych nie jest możliwe.

Związkowcy podkreślają, że wprowadzenie w życie zapisów zawartych w poselskim projekcie ustawy grozi zapaścią branży drobiarskiej i pogorszeniem konkurencyjności polskiej wieprzowiny. „W żadnym kraju na świecie nie wprowadzono zakazu stosowania białka soi GMO, gdyż prowadzi to nieuchronnie do wzrostu kosztów produkcji zwierzęcej oraz utraty możliwości konkurowania na rynkach eksportowych. Wieloletnie badania naukowe prowadzone zarówno w kraju jak i na świecie nie potwierdziły żadnych negatywnych skutków dla zdrowie ludzi i zwierząt stosowania pasz z udziałem białka pochodzącego śruty sojowej GMO” – czytamy w komunikacie KZP-PTCH.

Związek popiera rządowy projekt ustawy, który przesuwa termin wejścia w życie zakazu stosowania w żywieniu zwierząt pasz z udziałem surowców genetycznie modyfikowanych o 5 lat. „ Wzrost produkcji surowców białkowych na terenie kraju wymaga czasu. Poprawa bilansu białkowego jako alternatywy dla importowanej soi GMO powinna być realizowana przy współpracy z Unią Europejską. Restrykcyjne działania w kierunku eliminacji importowanej soi GMO w ramach jednego kraju nie będą skuteczne, gdyż na jednolitym rynku będzie zawsze możliwość importu produktów GMO z innych krajów unijnych. Dużo lepsze rozwiązanie przyjęto w Niemczech, gdzie produkty zwierzęce produkowane bez udziału białka GMO są oznakowane na opakowaniu. Wówczas konsument decyduje o wyborze spożywanej żywności, a nie politycy” – podkreśla związek.

/źródło: kzp-ptch.pl/

fot. pixabay

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Kontakt:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

 

Dziennikarze

Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Małgorzata Brodowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin