Ze Sławomirem Siwym, przewodniczącym Związku Zawodowego Celnicy.Pl o planowanym utworzeniu Krajowej Administracji Skarbowej, przemytniczym lobby oraz przyszłości Izby Celnej w Białej Podlaskiej, która w pierwszym rzędzie poniesie konsekwencje rządowej reformy rozmawia Marcin Kozarski.

Sławomir SiwyPanie Przewodniczący, dlaczego celnicy z taką determinacją protestują przeciwko zapowiadanym przez rząd zmianom? Minister twierdzi, że Krajowa Administracja Skarbowa polepszy zarówno ściągalność podatków, jak też wpłynie na koordynację działań organów…

Celnicy protestują przeciwko zapowiadanym przez ministerstwo zmianom, ponieważ chcą uchronić przed likwidacją Służbę Celną, która ma prawie stuletnią tradycję. Przez lata była potrzebna Polsce i naszym zdaniem nadal ma do wypełnienia doniosłe zadania. Obecnie pobieramy aż 30 procent dochodów budżetowych. Poza tym wciąż rośnie zagrożenie przemytem. I dotyczy ono nie tylko wyrobów akcyzowych, ale także broni czy narkotyków. Ministerstwo w sprawie KAS wysyła do środowiska zawodowego wiele sprzecznych sygnałów. Z jednej strony mówi, że wszyscy otrzymają propozycję zatrudnienia, z drugiej zaś informuje o zmniejszeniu ilości funkcjonariuszy z obecnych 14 tysięcy do 6 lub 7 tysięcy w KAS-ie. Ponadto Szef Służby Celnej wymiennie używa pojęć służba i praca, a to są zupełnie odmienne kategorie.

 

Ale rząd zakłada, że dzięki reformie ma zwiększyć się ściągalność podatku VAT...

Pragnę przypomnieć, że Służba Celna nie odpowiada za pobór tego podatku, z wyłączeniem zabezpieczenia jego poboru w imporcie towarów. Podatek VAT jest w gestii administracji podatkowej. A więc urzędów skarbowych.

 

Zarzuca się celnikom, że chodzi im głównie o ich mundurowe przywileje, które poprzez reformę mogą utracić...

Funkcjonariusze Służby Celnej to grupa zawodowa, dla której ważne są takie słowa jak służba, Ojczyzna czy mundur. Dlatego nie spłaszczałbym tematu do walki o przywileje. Poza tym jesteśmy jedyną służbą mundurową, która nie ma uprawnień emerytalnych. Jesteśmy ubezpieczeni w ZUS-ie i pracujemy do 67 roku życia. Oczywiście jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który taki stan rzeczy uważa za niezgodny z ustawą zasadniczą.

 

Wprowadzono go w życie?

Niestety, nie. Pomimo złożonego przez nas, jeszcze w zeszłej kadencji sejmu projektu obywatelskiego w tej sprawie, nie został on przyjęty przez większość parlamentarną.

 

Czyżbyśmy zatem tracili kolejną szansę na uporządkowanie spraw polskiego celnictwa?

Na to wygląda. Należałoby się bowiem zastanowić, czy Polskę stać na to, żeby naszych granic strzegły osoby w wieku 67 lat. Naszym zdaniem silna i zmodernizowana Służba Celna jest w stanie poprawić sytuację materialna Polek i Polaków. Po przyjęciu proponowanych przez nas zmian można łatwo i szybko zwiększyć dochody budżetowe. Jednakże rząd proponuje nam zgoła odmienną reformę, która nie uwzględnia uwag zgłaszanych przez środowisko celnicze. Stąd też nasz sprzeciw i wyraźne podkreślenie, że zmiany nie idą w pożądanym przez nas kierunku.

 

Co po zmianach czeka funkcjonariuszy z Izby Celnej w Białej Podlaskiej? Jakie procesy mogą okazać się najbardziej charakterystyczne dla obszaru tej izby?

Największym problemem reformy KAS jest to, że ciągle nie wiemy, w jakim kierunku pójdzie ustawodawca, pomimo że reforma ma wejść od 1 stycznia przyszłego roku. Docierają do nas projekty, które są od siebie znacząco różne. KAS to ciągle więcej niewiadomych niż wiadomych. Jednakże sposób wprowadzenia tej reformy jest naprawdę zły. Brak konsultacji ze związkami zawodowymi powoduje, że poziom napięcia w środowisku Służby Celnej jest na niespotykanie wysokim poziomie. Izba Celna w Białej Podlaskiej jest kluczowa dla Służby Celnej. Obsługuje zarówno część granicy z Białorusią jak i Ukrainą. Obie te granice mają swoją specyfikę. To tutaj przebieg główny korytarz transportowy na szlaku Berlin - Warszawa - Moskwa, zarówno w ruchu drogowym, jak i kolejowym. Poza tym województwo lubelskie graniczy z Ukrainą, czyli państwem, w którym prowadzone są działania wojenne. To wszystko powoduje, że jakiekolwiek zaniedbania, czy też nieudane reformy w pierwszej kolejności odbiją się właśnie na funkcjonowaniu takich kluczowych izb granicznych, jak ta zlokalizowana w Białej Podlaskiej.

 

Celnicy w Białej Podlaskiej martwią się o swoją przyszłość, nad konsekwencjami zmian dla rynku pracy zaczynają się zastanawiać także miejscowi przedsiębiorcy. Biznesmeni obawiają się chaosu, zakłóceń w odprawie towarów, wielomilionowych strat…

Służba Celna jest ważnym pracodawcą dla waszego rynku pracy. Zarówno jeśli chodzi o funkcjonariuszy, jak i przez nich obsługiwanych eksporterów, importerów oraz przewoźników. Osłabiona Służba Celna to także problem dla prowadzących uczciwą działalność podmiotów gospodarczych. Wprowadzenie KAS, w obecnie prezentowanej formie, spowoduje bowiem, że część funkcjonariuszy przestanie pełnić służbę. Ministerstwo zapewnia, że każdemu przedstawi propozycję pracy, ale nie wiadomo, gdzie ta praca miałaby być i na jakich warunkach. Obawiam się też, że nie każdy celnik z wieloletnim stażem odnajdzie się w administracji skarbowej. Obecnie są to zupełnie inne podmioty, charakteryzujące się odmienna pragmatyką.

 

Co to za lobby, o którym Pan często wspomina a które ma robić wszystko, by odsunąć celników od kontroli towarów sadzając ich przy komputerach?

Istniejący w resorcie finansów opór przed wzmacnianiem Służby Celnej pozwala nam domniemywać, że istnieje jakieś lobby, któremu nie jest na rękę większa skuteczność celników. Niestety znane są przypadki, kiedy osoby zajmujące ważne pozycje w ministerstwie, odpowiadające za tworzenie prawa, po pewnym czasie stoją już po drugiej stronie i pomagają w tak zwanej optymalizacji podatkowej. Stąd już prosta droga do wysnucia wniosków, że to wadliwe prawo i istniejące w nim luki nie są przypadkowe. Poza tym luka w poborze podatku VAT wynika z tego, że odpowiadająca za ten podatek administracja podatkowa dokonuje tak zwanych miękkich kontroli, czyli przede wszystkich kontroli księgowych, które nie są przeprowadzane w czasie rzeczywistym. Jeśli taki model przyjąć także w obszarze cła i akcyzy, to w naszym przekonaniu luka podatkowa będzie rosła, a nie zmniejszała się.

 

A czy celnicy mają jakieś pomysły na zwiększenie skuteczności walki z przemytem?

Oczywiście, że tak. Od wielu lat apelujemy o przyznanie Służbie Celnej pełnych uprawnień operacyjno - rozpoznawczych. Dopóki nie będziemy ich posiadać, nie będziemy w stanie walczyć z osobami organizującymi czy tez podżegającymi do przemytu, a jedynie z osobami przewożącymi, często na czyjeś zlecenie, towar. Poza tym wielokrotnie wskazywaliśmy, że niemożliwe jest ściganie przestępstw przez osoby w zaawansowanym wieku. W naszym przekonaniu nieuregulowanie kwestii emerytalnej w Służbie Celnej, a przez to starzenie się kadry wpływa niekorzystnie na skuteczność działań.

 

Jak Pan sądzi, jak to się dzieje, że nie ma właściwie dnia, by celnicy nie zatrzymali mniejszego lub większego transportu papierosów a mimo to przemytnikom nadal się opłaca?

Kiedy są różnice w cenach po obu stronach granicy, wtedy znajdują się chętni do podejmowania prób przemytniczych. Ponadto poziom zarobków na terenach przygranicznych powoduje, że nie brakuje osób, które chcą w ten sposób poprawić swój byt. Polityka kryminalna Służby Celnej to temat na długą dyskusję. Nie jest prostą sprawą przekonanie do słuszności wymierzanych kar osób, które przemyt uważają za rodzaj zaradności życiowej, a nie za przestępstwo.

 

Ale zdumieniem napawa fakt, że przecież większość osób trudniących się tego rodzaju przestępczością jest rozpoznana przez służbę celną, straż graniczną i policję. Informacje takie znaleźć można nie tylko w dostępnych publicznych rejestrach, zgromadzone są przecież także w tajnych bazach danych. Mnóstwo z nich zbieranych jest podczas przeróżnych czynności niejawnych. Prowadzona jest agentura, wszczynane są śledztwa, kontrole, sprawdzenia, działania prewencyjne, operacje specjalne. Pracują analitycy, agenci i specjaliści od techniki operacyjnej. A kontrabanda jak była ujawniana, tak i jest ujawniana i to niemalże wszędzie...

To wszystko świadczy o skali problemu. Naszym zdaniem podejmowanych działań jest zdecydowanie za mało w stosunku do wielkości przemytu. Dlatego też należy doposażyć celników w sprzęt, wzmocnić kadrowo i nadać im większe uprawnienia, aby mogli samodzielnie wykonywać czynności, o których Pan wspomina. Rozwiązanie Służby Celnej na pewno nie rozwiąże problemu, o którym mówimy. Jeszcze raz podkreślę, że należy wzmacniać celników, a nie ich osłabiać.

 

Jeszcze większe zdziwienie budzi fakt, że dopiero w tym roku ma powstać na kolejowym przejściu w Terespolu supernowoczesny rentgen do prześwietlania wagonów towarowych, w których przemyca się ogromne ilości papierosów z Białorusi. Dlaczego tak późno? Co robiono przez całe lata?

Niestety, przywołany przez Pana przykład pokazuje, że często z pozoru proste i oczywiste sprawy nie są załatwiane w odpowiedni sposób. Takie zaniedbania wykorzystują przemytnicy. Nieuczciwe osoby nie zmagają się z zawiłymi procedurami, one bez żadnych ograniczeń po prostu czerpią zyski na nieudolności państwa. Obserwując takie sytuacje dochodzę do wniosku, że nie wszyscy pracownicy ministerstwa finansów wykazują się propaństwową postawą. Istnienie wadliwych przepisów, luk prawnych okazuje się być na rękę pewnym grupom.

 

W liście otwartym, w ostrych słowach podsumował Pan działania i zachowanie swojego szefa ministra Banasia. Padły mocne sformułowania: ignorant, arogant, zarzuty naruszania godności funkcjonariuszy. Atmosfera sporu staje się zatem coraz gorętsza. Co jeszcze może uczynić związek?

Związek Zawodowy Celnicy PL przede wszystkim chce rozwiązać trwający spór. Chcemy być traktowani jako partner ministerstwa. Chcielibyśmy, żeby zgłaszane przez nas uwagi zostały wysłuchane. Oczywiście naszym celem nie jest zaostrzenie protestu. Jednakże obawiamy się i przestrzegamy ministerstwo, że brak konstruktywnych rozwiązań przyniesie niekontrolowaną eskalację protestu, która doprowadzi do paraliżu kraju. Zakłócenia w odprawach towarów to wielomilionowe straty zarówno dla przedsiębiorców, jak i budżetu.

protstujący celnicy przed Izbą Celną w Białej Podlaskiej maj 2016

Zatem związek nie zrezygnuje z protestów?

Funkcjonariusze, którym zależy na dobru kraju nie zgodzą się na kolejną fikcyjną reformę, która nie przyniesie nic dobrego. W ocenie związku sytuacja w Służbie Celnej jest krytyczna. Skala wieloletnich zaniedbań powoduje, że nie wystarczą już tylko deklaracje i zapewnienia. My oczekujemy konkretnych dobrych rozwiązań. To czas na sprawdzenie wiarygodności i sprawności rządzących.

 

Dziękuję za rozmowę

  • Wojciech

    Zgłoś

    A może przed wprowadzeniem KAS MF NA KURS i praktykę wg. dzienniczka szkoleń - dzień , noc , na telefon ,+ 35 ,- 35 stopni na pasach i wszystkie kontrole wg ' ANALIZY RYZYKA" , POMIARY paliwa wg przymiaru liniowego prostego . Praktyka ,logika i trzeżwe spojrzenie - zakładany zysk wg teoretyków to strata o zakładany zysk - wypowiedzi mądrych praktyków popieram

  • lok

    Zgłoś

    Dobrze ze nie jestem już w tym syfie. Kilka lat temu IC w Białej Podlaskiej nie przyjmowała chętnie alokantów z Cieszyna. Patrzyli na nas jak na złodziei i nieudaczników. Widzę, że historia zakręciła koło..

  • Ewa

    Zgłoś

    Pan Sławek bardzo mądrze mówi. Chciałabym żeby ten tekst przeczytali wszyscy, którzy nie rozumieją protestu naszej służby

  • bogdan

    Zgłoś

    no świetnie, skarbowcy będą wykonywać pracę celników, a celnicy pracę skarbowców. Do tego zwolnienia a w między czasie zatrudnia się do cła nowych. Ponadto walka z komuną: osoby urodzone przed 1972 r. będą weryfikowane. I po to ma być kas? Przecież teraz mogą weryfikować. Biedna ta Polska: ciągle tylko w d... i w d.... Nic dziwnego, że kto może to wyrywa za granicę. Często zadajemy sobie pytanie na kogo głosować? Ponad 2 mln polaków już zagłosowało - nogami. Do krajów, w których jest jeszcze normalność. Zyczę Wam powodzenia!

  • Andrzej

    Zgłoś

    W Ministerstwie Finansów sami ignoranci. Jeden wiceminister filolog. Przewodniczący Komisji Finansów w Sejmie historyk. Pan Szałamacha i pan Banaś w swoich wypowiedziach używają tylko czasu przyszłego, niedokonanego. Zrobią, uszczelnią, powołają. A co z czasem teraźniejszym. Przecież można było uchwalić nową ustawę o VAT, która miała dać budżetowi dodatkowe 19 mld zł, likwidując przywileje załatwione przez lobbystów i biznes doradczy. W resorcie finansów merytorycznie nie zmieniło się prawie nic lub bardzo niewiele. W Ministerstwie Finansów storpedowano cały program uszczelnienia VAT-u i akcyzy. Pozostaną wszystkie luki, które za czasów rządów Platformy załatwili sobie lobbyści, w tym zwłaszcza stawka 0 proc. (tzw. odwrotne obciążenie) na stal, złom, metale kolorowe, elektronikę. Nieopodatkowany oferenci paliwa będą dalej preferowanymi dostawcami tych wyrobów (załącznik nr 13 do ustawy) oraz nie będzie żadnych kar finansowych za oszustwa optymalizacyjne, ani tym bardziej tzw. podzielonej płatności. Pisze o tym prof. Witold Modzelewski dla Faktu w dniu 13.01.2016r.
    Poniżej link:

    http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/prof-witold-modzelewski-pis-zostalo-osmieszone-w-oczach-wyborcow/08c1ert

    Proszę poczytajcie ten artykuł. Tu jest sedno sprawy
    W MF dalej pracują i mają się dobrze autorzy różnych programów informatycznych, które nie działają, a za które zapłacono poważne kwoty. Dalej grasują tam ludzie, których widzieliśmy za czasów Kapicy na licznych uroczystościach w mundurach, którym nasi miejscowi notable oraz kompanie honorowe oddawały honory, a później okazało się, że byli cywilami (np. Grzegorz S.). Nikt nikogo nie rozliczył, nikomu nie stała się krzywda. A Pan Banaś zadowolony z siebie o wyłudzenie podatku VAT i lukę w zapłacie tego podatku odpowiedzialność zrzucił na celników. I wszystkim opowiada, że jak zrobi KAS to uzdrowi sytuację. Za rok, może półtora. To jest sytuacja, jakbym nakrył w swoim domu złodziei i powiedział im, że za rok, może półtora przyjdę po nich i kupię sobie 2 laptopy, żeby ich zaewidencjonować.
    Celnicy na dole mieli nadzieję na dobrą zmianę, ale niestety widać, że lobby w Ministerstwie Finansów pokonało pana Szałamachę oraz pana Banasia. Miał Pan Banaś wykształconą, mobilną, świetnie wyszkoloną kadrę, ale z własnej woli poszedł z nią na wojnę i chce ja wysłać na zieloną trawkę. Panu Szałamasze i panu Banasiowi wcisnęli kit o nazwie KAS, a oni zadowoleni go łyknęli.

  • Zbigniew

    Zgłoś

    W pełni popieram argumenty Pana Siwego. Szkoda, że nasz rząd nie słucha mądrych ludzi skora sam nie rozumie poruszanych tu kwestii

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Radzyń Podlaski

Redaktor prowadzący - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

Biała Podlaska

Redaktor prowadzący - Marcin Kozarski

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-825

Parczew

Redaktor prowadzący - Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Współpraca:

Małgorzata Brodowska (dziennikarz)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin