Z Bertolem – legendą parczewskiej sceny hip-hop, członkiem byłej grupy PRW Projekt o hip-hopie i życiu na luzie rozmawia legenda parczewskiej sceny punkowej Sir Fikus :) 

 

Skąd pomysł na zespół hip-hop w takim mieście jak Parczew ?
Wszystko zaczęło się tak naprawdę od nadmiaru wolnego czasu i chyba poczucia pewnej odrębności. Wszyscy słuchaliśmy rapu, mieliśmy swoje zajawki. Chłopaki zaczęli wcześniej w innych formacjach. Ja doszedłem jakby na końcu. Myślę, że każdy z nas chciał od życia czegoś więcej niż szarej codzienności. Zapewniliśmy sobie tym samym rozrywkę, której nasze miasto nie było nam w stanie zagwarantować.

Skąd czerpaliście inspiracje jako zespól i kto w im grał ?
Większość tekstów - jeśli nie wszystkie - napisało samo życie. Podobnie jak kabareciarze czy choćby zespoły punkowe, widzieliśmy i opisywaliśmy otaczający nas świat. Z tym, że rzadziej korzystaliśmy z satyry, przerysowania. Nasz zespół to ja czyli Bertol, Emce, Andi oraz niezastąpiony didżej bBk.

Jak wyglądała wasza kariera, jakieś sukcesy, ile płyt nagraliście, teledysków ?
Powstały dwie płyty. Jedna w formie fizycznej: "United Brooklyn Province", druga trafiła do Internetu czyli "Ciąg dalszy nastąpił". Braliśmy udział w licznych lubelskich przeglądach hip-hopowych odnosząc sukcesy. Nagraliśmy ponad to teledysk do utworu "Nie chcę na to patrzeć" z własnej kieszeni przy pomocy zaprzyjaźnionego kamerzysty Sławka Białka.

O czym śpiewaliście w swoich utworach ?
Myślę, że w nie powinienem o tym zwyczajnie mówić. Jest to poezja śpiewana więc zapraszam do odsłuchu poszczególnych utworów na https://www.youtube.com/user/PRWprojekt :)

Czy bycie hip-hopowcem jak głosi fama to wieczne imprezy, dziewczyny, używki itd. ?
To przepiękny kolorowy mit. A może nie doszliśmy do takich możliwości ?. Ogólnie rzecz biorąc gdyby jakikolwiek artysta skupił się wyłącznie na wyżej wymienionych elementach to nie znalazłby czasu na nagranie czegokolwiek.

Czy wasz zespół to był przejaw młodzieńczego buntu, taka namiastka wolności , czy też zwykłym zabiciem nudy ?
Z racji tego jak niewiele to miasto oferuje młodzieży myślę, że tak. To był swojego rodzaju przejaw buntu. W nazwie użyliśmy nazwy miasta. Było to spowodowane tym jak niewiele wiedzieli o Parczewie pozostali mieszkańcy okręgu lubelskiego. Z czasem zaczęliśmy być rozpoznawani w okolicy. Na tym nam zależało.

Do kogo była adresowana Wasza muzyka ? „gimbusy”, starsi ?
Od czasu nagrania płyty spotkałem się z opiniami kierowanymi z różnych grup wiekowych, środowisk czy nawet subkultur. Nie wszystkie były przychylne, ale jak wiadomo nic tak nie buduje jak krytyka.

Między „starymi” i młodzieżą jest dzisiaj przepaść. Jak Ty ją odczuwasz, na jakim poziomie ?
Wydaje mi się, że różnice pokoleń są obecne już od dawna. Starsi nie chcą się uczyć nowinek, a młodzi zapominają o starszych. To zamknięte koło, które będzie się toczyć jeszcze wiele lat.


Jak według Ciebie zmienił się hip hop przez ostatnie lata ?
Cóż, kiedyś zdecydowanie większy nacisk kładziono na treść, przekaz. Obecnie liczy się technika, to jak to brzmi. Przerażają mnie niektóre zbyt długie zwrotki, po odsłuchaniu których wyczuwalny jest efekt "lania wody".

Czy to muzyka jak się mówi potocznie dla małolatów czy jednak jest w niej jakiś przekaz, który może zainteresować starszego odbiorcę ?
Od dawna tak nie jest z prostego powodu: piętnastolatkowie, którzy piętnaście lat temu zakochali się w tej muzyce dziś mają lat trzydzieści i więcej. Większość z nich nadal nie wyobraża sobie bez tego życia. Pokazuje ulubione utwory swoim dzieciom itd. Myślę, że jest jeszcze możliwy "boom" na hip-hop.

Co się stało że wasz zepsuł się rozpadł ?
Życie rzuciło nas w różne strony. W momencie nagrywania drugiej płyty czy teledysku niemal wszyscy chodziliśmy do jednej szkoły. Spędzaliśmy praktycznie 32 dni razem każdego miesiąca. Obecnie pozostały cudowne wspomnienia choć tu utnę swoją wypowiedź. Życie wszak pisze przeróżne scenariusze.

Hip-hop kojarzy się z marihuaną, skrętami, paleniem - jak było w waszym przypadku ?
Owszem ganja była obecna podczas nagrywania płyt. Sam jestem zagorzałym zwolennikiem tego typu używki. Marihuana towarzyszy człowiekowi praktycznie od zawsze. Nie potrzeba fabryk czy skomplikowanych związków chemicznych do jej wytworzenia. A jej leczniczych zastosowań jest naprawdę spora lista jak choćby to, że uśmierza ból osobom skazanym na chemioterapię. Służy również jako zamiennik dla heroinistów czy alkoholików. Wielu osobom wyniszczonym przez te nałogi pomogła funkcjonować w normalnym życiu.

Co sądzisz w takim razie na temat legalizacji marihuany ?
Gdyby wprowadzać ją w życie stopniowo na przykład zaczynając od tej medycznej formy, ludzie nie zaznajomieni z tematem zaczęliby ją poznawać. Podobają mi się projekty depenalizacji jakie są stosowane w coraz większej liczbie stanów w Ameryce Północnej. Jednak z racji obecnego rządu nie liczyłbym na jakiekolwiek zmiany.

Na czym się wychowałeś, jakie były Twoje muzyczne inspiracje ?
Pierwszy teledysk widziałem na VHS u brata w pokoju. Pamiętam, że był to Busta Rhymes i ODB w kawałku "Woo Ha". Zabiło mnie to. Na tej kasecie były również inne utwory, których moja pamięć nie może lub na złość nie chce przytoczyć. Tak to się zaczęło. Akurat miałem to szczęście, że mogłem już słuchać rapu w języku polskim więc tacy artyści jak Liroy, Peja czy Kaliber 44 nie byli mi obcy.

Gdybyś miał wskazać kilka kamieni milowych dla polskiego hip-hopu, co by to było?
Z mojej perspektywy na pewno Kazik, oczywiście kaliber 44 czyli początki. Później było już coraz lepiej. Uważam, że polski hip-hop ewoluował do tego stopnia iż każdy kto tylko zechce się nieco bardziej zagłębić znajdzie coś dla siebie.

Jak oceniasz dzisiejszego słuchacza a słuchacza w Waszych czasach kiedy graliście ? Jak bardzo się zmienili fani hip-hopu na przestrzeni tych kilku lat ?
Wiesz, to jest jednak zbyt mały odstęp czasu, żeby można było zrobić porównanie: teraz i wtedy. To co ostatnio zaobserwowałem to tak zwani "ulicznicy". Dla mnie to temat zamknięty. Uwielbiam wracać do nagrań Molesty, Zipery, HG czy WWO. Jednak w tamtym przypadku było to zjawisko jakby "młodych gniewnych". Dzisiaj w większości są to gówniarze bez sumienia, zasad moralnych czy własnego zdania. Wszystko co słyszą chcą wprowadzać w życie a to tak niestety nie działa. Często są to także chłopcy z dobrych domów, którzy nie zdarli sobie choćby kolana na chodniku. A jeśli chodzi o ulicę to najpierw patrzą w lewo, później w prawo i znowu w lewo :)

Mówi się, że młodzi teraz to jakieś pokolenie z kosmosu, To wina systemu, technologii, które ogłupiają czy ludzi ?
Nie tyle sama technologia jest winna a jej nadmiar. Kiedyś pegazus był "must have". Teraz chyba nie ma takiej rzeczy. Coś czego pragniesz teraz za miesiąc stanie się bezwartościowym gadżetem. Przez to świat na naszych oczach zaczął wariować. Młodzi są przystosowani do tego. Rodzą się w domach z plazma na ścianie, komputerem, Internetem często bez względu na osiągnięcia materialne ich rodziców. Powinniśmy się tylko cieszyć. Szkoda tylko, że e-Booki nie mają zapachu prawdziwych książek.

Jak Ty sam się zmieniłeś grając taką muzykę ?
Rap dał mi pewność siebie, która jest w życiu potrzebna. Na początku czułem skurcz żołądka gdy miałem coś nawinąć dla znajomych. Z czasem modliliśmy się żeby na naszych imprezach było jak najwięcej ludzi.

Co chcesz przekazać młodym, którzy stawiają pierwsze kroki w muzyce ?
Hmm.. Przede wszystkim "hip-hopu nie robi się dla szpanu" jak nawinął klasyk. Trzeba robić to co się czuje, nie podlegać wzorcom czy presji otoczenia. Nie wszystko co popularne jest dobre. Początek jest ważny. Czas weryfikuje czy kochasz to z całych sił czy była to tylko zabawa. Pozdrawiam wszystkich, którzy maczają w tym palce jak również grafficiarzy i tancerzy.

Wielki szacunek bo Hip hop to 4 elementy jednak nowe pokolenia powoli o tym zapominają.
Dziękuję za rozmowę.

36612_287054864722140_1596010267_n
149777_287055024722124_364626216_n
292204_287054791388814_1528517464_n
383517_287055154722111_1648829284_n
385745_287055264722100_1883615914_n
392485_287054721388821_2010292068_n
398367_287054954722131_2019878811_n
522231_287055068055453_608287578_n
524881_287055048055455_1248775822_n
532739_287055104722116_196577365_n
535874_287054834722143_653382394_n
536282_287055428055417_484977689_n
540414_287054924722134_907921960_n
544722_287055138055446_1117774021_n
549183_287054888055471_1873548561_n
551732_287054984722128_845495869_n
554410_287191674708459_1971837096_n
578215_287054664722160_595445826_n
  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Radzyń Podlaski

Redaktor prowadzący - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

Biała Podlaska

Redaktor prowadzący - Marcin Kozarski

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-825

Parczew

Redaktor prowadzący - Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Współpraca:

Małgorzata Brodowska (dziennikarz)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin