Z Przemysławem Sołdackim, pochodzącym z Parczewa, jedną z najważniejszych postaci w polskiej branży informatycznej, ekspertem Narodowego Centrum Badań i Rozwoju i podróżnikiem - rozmawia Tomasz Dominik. 

 

Już w liceum było widać, że z Ciebie coś będzie. W podstawówce wygrywałeś olimpiady z matematyki i fizyki, z chemii byłeś drugi o ile dobrze pamiętam. Miałeś zaplanowaną już wtedy drogę kariery, czy poszedłeś na żywioł ?

Nie miałem żadnego planu. Ale dobrze wiedziałem, co lubię a czego nie. Gdy pod koniec podstawówki dostałem komputer to już po kilku miesiącach zacząłem programować. Więc od tego czasu chciałem być informatykiem. I w liceum się w tym utwierdziłem. Nie mam pojęcia, co bym robił, gdyby nie wynaleziono komputerów. Natomiast zakładałem, że w przyszłości chcę być specjalistą w swojej dziedzinie.

Twoi rodzicie to dość znani w Parczewie nauczyciel i lekarz. Jak bardzo ułatwiło Ci to start w życiu ?

przemek 16Na pewno tak. Po pierwsze dlatego, że sami dobrze wiedzieli jak dużo zależy w życiu od wykształcenia. Więc dbali o moją edukację i jeśli mogli to mi pomagali. Po drugie to, że oni byli znani w Parczewie powodowało, że bardzo dużo ludzi mnie kojarzyło i nie było możliwe, abym gdzieś poszedł niezauważony. Gdybym poszedł na wagary moi rodzice by wiedzieli tego samego dnia gdzie byłem i co robiłem. A to powodowało, że nie za bardzo mogłem się zajmować głupotami (śmiech).

Po liceum poszedłeś na Politechnikę Warszawską, same sukcesy, nagroda prorektora. Z tego co czytałem na Twoich profilach społecznościowych już w czasie studiów praca, później własna firma, grube projekty. Możesz opowiedzieć jak to wszystko się potoczyło ?

Politechnika Warszawska dobrze kształci na kierunkach informatycznych, więc większość studentów zaczyna pracę około 3-go roku studiów. Tak było też ze mną i moimi kolegami. Co ciekawe na jedną rozmowę o pracę ja i mój przyjaciel zostaliśmy zaproszeni prawie na tą samą godzinę do firmy Datacom. Więc poszliśmy tak razem i w zasadzie mieliśmy wspólną rozmowę rekrutacyjną. I obaj dostaliśmy pracę. Na początku to były proste prace serwisowe. Jednak chcieliśmy pracować jako programiści i po paru miesiącach zaczęliśmy się rozglądać za nowym zajęciem. I wówczas nasi pracodawcy zapytali nas czy nie chcielibyśmy razem otworzyć firmy programistycznej. Oni mieli pozycję rynkową i dostęp do klientów, a my wiedzę z programowania i pasję do robienia nowych rzeczy. I tak powstała nasza firma. Jednak będąc studentami 4-go roku mieliśmy mało wiedzy o zarządzaniu i musieliśmy się szybko uczyć. Więc firma miała obroty mniej więcej 100 razy niższe niż obecnie. Powoli wiedzę techniczną musieliśmy uzupełniać wiedzą z zakresu ekonomii, zarządzania, księgowości, prawa handlowego, prawa pracy itd. Z czasem zaczęliśmy robić coraz większe i ciekawsze projekty. Trzy lata temu razem z przyjacielem wykupiliśmy wszystkie udziały, zmieniając nazwę na ASTRAFOX.

przemek 14Uruchomiłeś   projekt badawczy wg własnego pomysłu, zdobyłeś finansowanie - 1 mln PLN i prowadziłeś go przez 2 lata - skąd tak wielka kasa, świetny pomysł ?

Przez 7 lat wdrażaliśmy systemy obiegu dokumentów amerykańskich producentów. I borykaliśmy się z ich ograniczeniami. Więc powoli kiełkował mi w głowie pomysł na stworzenie własnego lepszego systemu. W międzyczasie obroniłem też doktorat ze sztucznej inteligencji i chciałem wykorzystać zdobytą wiedzę w swojej firmie. I wtedy dowiedziałem się o możliwościach pozyskania dotacji. Więc postanowiłem napisać wniosek i się udało. Wbrew pozorom 1 mln PLN bardzo łatwo wydać w 2 lata i żałowałem, że nie wnioskowaliśmy o więcej. Po prostu zatrudnianie zespołu specjalistów, którzy tworzą świetny produkt jest naprawdę kosztowne. Po zakończeniu dotacji wydaliśmy jeszcze więcej własnych środków, na szczęście finansowanych ze sprzedaży naszego produktu, który okazał się sukcesem. Nadal nad nim intensywnie pracujemy.

Jesteś także ekspertem Narodowego Centrum Badań i Rozwoju ? Czym tam się zajmujesz ?

To jest zajęcie dodatkowe i wykonywane trochę dla przyjemności. Od czasu do czasu dostaję do oceny jakiś wniosek o dotację innowacyjnego projektu. Wykorzystuję wtedy wiedzę i informatyczną i biznesową. Lubię to zajęcie, bo lubię czytać nowatorskie pomysły innych ludzi. I czuję wtedy coś w rodzaju patriotycznej satysfakcji, że Polacy potrafią wymyślać świetne rzeczy.

Wykładasz też i prowadzisz różne projekty na Politechnice Warszawskiej, czego uczysz i jakie to projekty ?

Nie jestem zatrudniony na stałe na uczelni. Zbrakłoby mi na to czasu. Jednak od czasu do czasu jestem proszony o poprowadzenie wykładów z tematyki mojego doktoratu, czyli sztucznej inteligencji i eksploracji tekstu. Kiedyś promotor mojego doktoratu poprosił mnie o poprowadzenie przez jeden semestr wykładu „Inteligentne Systemy Informatyczne” w jego zastępstwie i się zgodziłem.

Jako firma ASTRAFOX również współpracujemy z Politechniką i realizowaliśmy wspólnie przedmiot związany z systemami Big Data, czyli raportowania i wizualizacji bardzo dużych zbiorów danych.

Generalnie mam sporo kolegów, którzy po doktoracie zostali na uczelni i staram się podtrzymywać te znajomości. Wierzę, że uczelnie powinny współpracować z biznesem, tak jak to się dzieje w USA. Na szczęście w UE ten trend również się nasila i jest wiele programów wspierających finansowo taką współpracę.

przemek 18Współpracujesz z największymi firmami informatycznymi jak Microsoft czy IBM, na czym ta współpraca polega ?

Współpraca z korporacjami daje kilka korzyści. Po pierwsze dostęp do najnowszych technologii i rozwiązań. Po drugie czasami udaje się wspólnie wystartować w dużych projektach u dużych klientów. Jest jeszcze jeden aspekt, a mianowicie inspirowanie się podejściem do biznesu, metodami marketingowymi, technikami sprzedaży itp. Ostatnio współpracujemy również z nieco mniejszymi, ale za to bardziej dynamicznymi firmami amerykańskimi. I to daje nam mnóstwo inspiracji.

Twoje CV po prostu urywa głowę, punkty o wiedzy technicznej nawet mnie jako jednak informatykowi niewiele mówią. Zapytam zatem z drugiej strony, czy jest coś czego nie wiesz z informatyki?

Podejrzewam, że więcej nie wiem niż wiem (śmiech). Informatyka to bardzo szeroka dziedzina i nie można być dobrym we wszystkim. Żeby być w czymś dobrym trzeba sobie wybrać jakąś konkretną niszę i się specjalizować. Oczywiście nie tracąc zrozumienia dla informatyki jako całości i obserwując ogólne trendy. Bo informatyka jest bardzo zmienna. Bywa tak, że technologie, które kilka lat temu były na topie obecnie już praktycznie nie istnieją. Trzeba się ciągle uczyć. Jeśli sobie uświadomimy, że zegarek, który noszę ma większą moc obliczeniową niż komputer, na którym uczyłem się programować to zrozumiemy jak szybko się zmienia ta dziedzina.

Masz też na koncie publikacje naukowe, kiedy Ty na to wszystko znajdujesz czas ?

Prawda jest taka, że na wiele rzeczy można znaleźć czas. Gdy ktoś mówi „nie mam na to czasu” to naprawdę oznacza, że ma inne rzeczy do zrobienia, które są ważniejsze, ciekawsze lub przyjemniejsze. Ale prawdą jest, że czas jest teraz dla mnie towarem najbardziej deficytowym.

Jesteś rok przed 40-stką. Czy czujesz się już spełniony zawodowo ?

Zawodowo i życiowo. Tzn. jest jeszcze mnóstwo rzeczy, które jeszcze w życiu mogę zrobić i pewnie zrobię, ale już niczego nie muszę. Na nic nie czekam. Jestem zadowolony z tego co mam.

Czym się obecnie zajmujesz ? CEO & Founder w Amodit i VicePresident w ASTRAFOX co znaczą te dziwne nazwy ? Przeciętny parczewiak taki jak ja nic z tego nie zrozumie.

W firmie ASTRAFOX jestem wiceprezesem. Ze wspólnikiem ustaliliśmy, że on będzie prezesem, bo jest starszy (śmiech).  Podzieliliśmy się też dosyć dobrze zakresami odpowiedzialności. Natomiast stanowisko CEO czyli prezesa mam w naszej amerykańskiej spółce. Założyliśmy ją podczas naszych prób wejścia na rynek USA. Nie działa ona zbyt aktywnie, ale jest pomocna podczas rozmów z firmami zagranicznymi. Doświadczenie z kilkumiesięcznego pobytu w USA dało nam sporo wiedzy, chociaż była to droga nauka.

Czym zajmują się Twoje firmy ?

Generalnie informatyką. A konkretniej dostarczaniem oprogramowania i rozwiązań informatycznych do firm i instytucji. Łatwiej to wytłumaczę mówiąc, że nie zajmujemy się sprzętem i nie oferujemy nic osobom fizycznym. Obecnie mamy kilka obszarów biznesu, tj. elektroniczny obieg dokumentów, systemy wizualizacji danych i analityki biznesowej, systemy finansowo-księgowe oraz oprogramowanie tworzone na specjalne zamówienie. Mamy też oddzielną spółkę zapewniającą firmowo opiekę informatyczno-serwisową.

Czy to się da wdrożyć w Parczewie w ogóle ? Czy to zupełnie inny poziom ?

W Parczewie na pewno znalazłyby się firmy, które mogłyby skorzystać z naszych rozwiązań. Jeśli firma zatrudnia co najmniej 20 w biurze to mogłaby odnieść korzyści z naszego oprogramowania, czyli ograniczyć koszty i zwiększyć sprzedaż.

przemek 8Odejdźmy w inną stronę, z tego co widać po Twoich profilach Twoja pasja są podróże. Jak taki zajęty człowiek jak Ty ma czas ? Czy łączysz podróże po prostu z biznesowymi sprawami ?

Podobno z życia ostatecznie pamięta się tylko ważne wydarzenia osobiste i podróże. Podróżuję i prywatnie i biznesowo. To są trochę inne kierunki i inny sposób podróżowania. Biznesowo to kraje mocno rozwinięte typu USA czy Europa Zachodnia. Jadąc np. na konferencję czy szkolenie można przy okazji coś pozwiedzać lub po prostu poznać dane miejsce. Przykładowo jak się poleciałem pierwszy raz służbowo do Kalifornii to nie mogłem sobie odmówić kilku dni urlopu na miejscu. W końcu trzeba dobrze było wykorzystać fakt, że się przemęczyłem kilkanaście godzin w samolocie i przesunąłem sobie dobę o 9 godzin. Podobnie będąc na konferencji partnerskiej w Malezji zrobiliśmy z kolegami kilkudniowy objazd po Tajlandii i Laosie.

Natomiast lubię też podróżować prywatnie. Myślę, że dobrze raz w roku gdzieś pojechać, żeby oderwać się od codziennego pędu. I wówczas lubię jechać do krajów mniej rozwiniętych i podróżować bez biura podróży i w ogóle bez wygód. Wtedy doświadczam tego, że ludzie bardzo mało potrzebują do szczęścia. Np. jednym z fajniejszych wspomnień jest 3-dniowy pobyt na małej wysepce w Kambodży o średnicy 1 kilometra, gdzie był tylko jeden bar oferujący tylko rybę z grilla, frytki, colę i piwo. Nocleg był w chatkach z trzciny. Nie było nic do roboty i nikomu to nie przeszkadzało.

przemek 9Najciekawsze miejsce w jakich byłeś i miejsca do których zamierzasz pojechać ? Na rozkładzie masz już praktycznie cały świat.

Lubię przyrodę, więc do najfajniejszych miejsc zaliczyłbym Borneo z pięknymi parkami narodowymi, a także wyspy Galapagos. Oba te miejsca kojarzyły mi się z programami National Geographic pokazującymi dziką przyrodę. I na miejscu okazało się, że oba te miejsca na żywo są równie wspaniałe jak w programach przyrodniczych. Bardzo lubiłem nocować z małpami w dżungli Borneo czy leżeć na plaży na Galapagos mijany przez wielkie czarne jaszczurki i lwy morskie. Bardzo lubię też całą Azję Południowo-Wschodnią za dobre jedzenie i spokojnych ludzi. Natomiast Amerykę Południową lubię jako miejsce imprezowe.

Ale tak naprawdę jest tak dużo miejsc na świecie, że można podróżować całe życie i widzieć tylko mały fragment.

Kolejna Twoja pasja to taniec ? Znając Ciebie pewnie też tam masz jakieś sukcesy ?

Kiedyś byłem bardzo nieśmiały i nie sądziłem, że się zainteresuję tańcem. Jednak jak to w życiu wiele zależy od przypadku. Przez to, że zacząłem śpiewać w chórze i wyjechałem na koncert do Madrytu to postanowiłem się nauczyć hiszpańskiego. I w szkole hiszpańskiego trafiłem na kurs tanga argentyńskiego, a stamtąd na lekcje salsy i merengue. I wciągnęło mnie to na jakieś 10 lat. Lubię to, ale nigdy nie chciałem się tym profesjonalnie, bo miałem już dobre zajęcie. Więc tylko do czasu do czasu zdarzało mi się pomagać znajomym w prowadzeniu kursu lub zrobieniu pokazu.

przemek 7Rodzina -  czy Tak zajęty człowiek ma w ogóle czas dla rodziny ? Jak to wszystko godzisz czasowo ?

Uważam, że rodzina to bardzo ważna część życia. I chociaż czasami poświęcam jej za mało czasu to jako moje największe osiągnięcie życiowe postrzegam dwójkę moich wspaniałych dzieci. Z każdym rokiem coraz bardziej odczuwam, że gdybym nie założył rodziny moje życie byłoby dużo uboższe. Może do dojrzałość a może starość (śmiech).

Polityka: Jak taki umysł ścisły postrzega obecną sytuację w Polsce ? Czy nowe porządki w kraju mają wpływ na biznes, którym się zajmujesz ?

Staram się nie angażować w politykę, chociaż oczywiście śledzę to, co się dzieję. Mam jednak przekonanie, że sytuacja w Polsce zależy głównie od zwykłych Polaków, którzy wstają codziennie rano i własną pracą poprawiają sytuację swoich rodzin i przez to całego kraju. Więc im mniej polityki w gospodarce tym lepiej.

Nie podoba mi się obecny trend wstawiania niekompetentnych ludzi z nadania politycznego, ale w sumie często się tak dzieje i to w każdym kraju. Na szczęście w sektorze prywatnym nie ma takiego problemu, a stanowi on zdecydowaną większość gospodarki.

Co byś poradził młodym ludziom z Parczewa, którzy też by chcieli robić w życiu coś naprawdę interesującego jak Ty. Czy trzeba mieć naprawdę super zdolny umysł taki jak Ty by osiągnąć sukces czy oprócz zdolności potrzebne są inne cechy, jakie ?

Przede wszystkim trzeba coś robić. A jak się nie uda to próbować inną rzecz lub tą samą w inny sposób. Efekty osiągają ludzie, którzy coś robią a nie tylko myślą o robieniu lub po prostu spędzają czas na narzekaniu. Więc ważny jest optymizm, polegający na tym, że wierzy się w sukces. Mimo tego, że wiele rzeczy się nie udaje, a 70% decyzji biznesowych jest błędna. Ale jednak te 30% jest lepsze niż zero.

Warto zastanowić się, w czym się jest dobrym i należy to robić. I uczyć się od innych.

Jak wygląda z perspektywy lat Parczew ?

Parczew się zmienił tak jak i cała Polska. Widać to na starych zdjęciach Parczewa. Natomiast to jest takie spokojne miejsce, gdzie czas płynie wolniej. Mniej rozrywkowe od dużych miast, ale na pewno dobre do wychowywania dzieci. Pamiętam jak wszędzie jeździłem rowerem sam jako dziecko. Swoim dzieciom w Warszawie niestety nie na to nie będę mógł pozwolić.

Czy myślisz może o zainwestowaniu w Parczewie ? Czy to niemożliwe ze względu na skalę działalności, którą się zajmujesz ?

Nie mam takich planów. Nie dlatego, że to niemożliwe tylko dlatego, że nie ma takiej potrzeby. Zakorzeniłem się w Warszawie. W mojej branży miejsce działalności ma drugorzędne znaczenie. Równie dobrze ktoś mieszkając w Parczewie może założyć firmę i sprzedawać na cały świat.

Masz dość ciekawą fryzurę, to Twoja własna stylizacja ? 

Myślę, że dobrze od czasu do czasu coś zmieniać. Nawet jeśli jest to fryzura. W sumie cieszę się, że nadal mam włosy, więc korzystam z nich póki mogę.

Fryzurę wymyśliłem jako eksperyment będąc w salonie fryzjerskim założonym przez przyjaciółkę mojej żony. I na razie kontynuuję ten eksperyment. Przynajmniej córka ma rozrywki podczas zaplatania mi warkoczy (śmiech).

Dziękuję za rozmowę. 

 

Fot. P. Sołdacki

 

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Radzyń Podlaski

Redaktor prowadzący - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

Biała Podlaska

Redaktor prowadzący - Marcin Kozarski

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-825

Parczew

Redaktor prowadzący - Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Współpraca:

Małgorzata Brodowska (dziennikarz)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin