Asystent spedytora, elektryk - pomocnik maszynisty, handlowiec - specjalista ds. sprzedaży reklam, księgowy, lakiernik wyrobów drzewnych... mnóstwo dostępnych ofert. 24 października w Radzyniu zorganizowano kolejne Targi pracy. Z tej okazji poprosiliśmy Annę Ilczuk, dyrektorkę Powiatowego Urzędu Pracy, o przedstawienie realnej sytuacji na rynku pracy w naszym powiecie.

Czy bezrobocie na terenie powiatu radzyńskiego spada?

Tak, spada - na terenie powiatu radzyńskiego, województwa lubelskiego i w całej Polsce. O tym mówią dane GUS. Ostatni opublikowany poziom bezrobocia w powiecie radzyńskim, to jest na sierpień, jest najniższy od ponad dziesięciu lat i wynosi 11,2%. W lutym bieżącego roku było to 13,3%. Spadek jest bardzo duży.

 

Co wpływa na taką sytuację?

Przyczyn jest tutaj wiele. Na pewno nie tylko rozwój gospodarczy kraju i zwiększenie liczby stanowisk pracy. Takim powodem są też wyjazdy młodych osób za granicę. Widzimy, że za wykreśleniem się na własny wniosek, kryją się często wyjazdy i chęć podejmowania pracy za granicą. Czasami jest to podejmowanie działalności gospodarczej, a nawet duża mobilność, zwłaszcza osób młodych, które poszukują pracy również w innych rejonach kraju, gdzie zarobki są bardziej opłacalne. To nie tylko nasze działania.

 

Całkiem niedawno dowiedziałam się, że urząd pracy nie jest od tego, aby znajdować bezrobotnym pracę.

Urząd pracy nie jest od walki z bezrobociem. Wszyscy kojarzą ten urząd tak, że to wy macie znaleźć nam ofertę pracy. Urzędy pracy zostały utworzone głównie jako instytucja, która jest instrumentem ingerencji państwa na rynku pracy, czyli otrzymuje określone narzędzia. My to nazywamy „instrumentami rynku pracy”. Pozwalają one na to, aby w sytuacji negatywnych zjawisk, państwo mogło w pewien sposób ingerować i sterować rynkiem pracy. Np. w sytuacji dużego bezrobocia młodych osób uruchamiane są nowe działania, które mają odzwierciedlenie w zapisach ustawy, np. dofinansowanie zatrudnienia osób do 30 roku życia przez okres 12 miesięcy w wysokości prawie minimalnego wynagrodzenia i składki ZUS. Widzimy czasami niezrozumienie ze strony pracodawców i bezrobotnych. My nie jesteśmy od tworzenia miejsc pracy, bo nie jesteśmy pracodawcami. Urząd tylko pośredniczy pomiędzy pracodawcą a osobą bezrobotną i, poprzez pośrednictwo lub doradztwo, stara się skutecznie kojarzyć zainteresowane strony tak, aby pracodawca pozyskał jak najlepszego pracownika, a osoba poszukująca pracy otrzymała odpowiednią ofertę.

 

W związku z tym jakiego typu wsparcia może oczekiwać bezrobotny?

Form wsparcia jest naprawdę dużo, choć nie zawsze budzą one zainteresowanie. Głównie jest to doradztwo i pośrednictwo pracy. Ale także szkolenia oraz szereg form wsparcia finansowego. Doradcy wskazują, że trzeba się odpowiednio przygotować na rozmowę kwalifikacyjną, czyli odpowiednie ubranie, dobrze napisane CV, albo trzeba osobiście dotrzeć do osób decydujących w danym zakładzie pracy, trzeba być elastycznym w rozmowach, trzeba umieć się zaprezentować. Przygotowujemy indywidualny plan działania. Wspólnie z doradcą nasz klient siada i zastanawia się, jak ten moment poszukiwania pracy ma wyglądać. To są propozycje, w jaki sposób bezrobotny może pokierować swoim życiem, żeby szansa znalezienia pracy była większa.

 

Urząd pracy opiera się na doradztwie, tymczasem dużo osób nie wie nawet, kim jest doradca zawodowy.

Właśnie, jak patrzę na młodych ludzi i pytam, kim jest pana doradca zawodowy, to nie wiedzą. A każdy dostaje wizytówkę swojego doradcy, każdy ma obowiązek komunikowania się w różnej formie. Zadzwoń do swojego doradcy, jeśli masz problem, napisz maila. Zmieniam pracę, co mam zrobić, podjąłem zatrudnienie, mam takie zarobki. Ktoś na przykład chce założyć działalność, ma pomysł - doradca pomaga to zrobić, pozyskać dotację na ten cel itp.

 

Jakie znaczenie ma istnienie na przykład Regionalnego Programu Operacyjnego w celu zwalczania bezrobocia?

Dla bezrobotnych nie ma dużego znaczenia fakt, czy to są programy regionalne, czy to są programy realizowane z Europejskiego Funduszu Społecznego, czy też z Funduszu Pracy. We wszystkich tych programach możemy realizować wyłącznie formy zapisane w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Jeżeli organizujemy na przykład staże, to one będą wyglądały prawie tak samo w Regionalnym Programie i w EFS.

 

Finansowo też się nie różnią?

Zasadniczo nie różnią się. Mogą występować drobne różnice w formie opodatkowania lub innej. To samo dotyczy dotacji czy doposażenia stanowisk pracy. Bez względu na źródło finansowania i tak działamy w granicach ustawy, to rząd ukierunkowuje wydatkowanie pieniędzy, na przykład dla ludzi młodych, i tak też musimy te pieniądze wydawać. Innych form pomocy nie możemy wprowadzać.

 

Czy w związku z zakończeniem prac sezonowych, w urzędzie pracy pojawia się więcej osób bezrobotnych i czy w związku z tym Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przekazuje dodatkowe środki?

W tym roku jeszcze nie widzimy tej sezonowości, jeżeli chodzi na przykład o budownictwo - pogoda sprzyja, więc prace trwają. Średnio miesięcznie zarejestrowuje się u nas około 300 osób i tyle samo, lub nieco więcej, wyrejestrowujemy, z różnych przyczyn.

Jeżeli chodzi o dodatkowe środki - prawie w całym kraju urzędy pracy nie borykają się od paru lat z brakiem pieniędzy, w związku z tym nie ma potrzeby, aby minister uruchamiał jakiekolwiek rezerwy. Mamy tylko problemy, żeby te środki efektywnie i racjonalnie wydać. To oczywiście nie może być rozdawnictwo.

 

Co jest największym problemem w urzędzie pracy w kwestii bezrobocia?

Nie ma problemów urzędu pracy, problemy są wspólne - nasze i naszych klientów. Na pewno problemem jest niska jakość ofert pracy. Rynek stał się trudny dla pracodawców, bo nie możemy skutecznie skierować osób do pracy, mimo że oferty są. Za minimalną płacę niewiele osób chce pracować.

Drugą barierą jest mobilność bezrobotnych i chęć podejmowania pracy. Od kilku lat ustawa zobowiązuje nas do wykonania profilu każdej zarejestrowanej osoby bezrobotnej. Są trzy profile: w pierwszym osoby są bardzo blisko rynku pracy, te które sobie poradzą, przy minimalnym wsparciu urzędu, ale nie środkami finansowymi. W drugim profilu są osoby, które musimy wesprzeć właśnie środkami finansowymi (np. staże, dotacje, dofinansowania kierowane do pracodawców). Trzecia grupa to osoby, które same - w wyniku udzielonych odpowiedzi - zakwalifikowały się do tego. Są oddalone od rynku pracy, na dzień dzisiejszy nie mają gotowości do jej podjęcia. Ponad 30%, czyli około tysiąc osób zarejestrowanych jest w trzecim profilu, a my do nich nie możemy kierować żadnej formy wsparcia, z wyjątkiem np. programu aktywizacja i integracja, który realizujemy przy współpracy ośrodków pomocy społecznej.

 

Jakie są powody przynależności do trzeciego profilu?

To kwestia na przykład braku dojazdu, kwestie zdrowotne, czasami bywa opieka nad osobą zależną, czy dziećmi. Zazwyczaj są to osoby już długotrwale bezrobotne, powyżej 24 miesięcy i aktywizacja ich jest bardzo trudna. A w związku z tym, że ofert jest coraz więcej, sięgamy do tych zasobów, i następuje swoista rozbieżność naszych działań.

 

A czy zdarzają się osoby, które rejestrują się w urzędzie wyłącznie po to, aby mieć odprowadzaną składkę zdrowotną?

Są takie osoby, i to wskazuje nam właśnie profilowanie. Szacujemy, że ok. 30 % osób, które przychodzą do urzędu się zarejestrować, chce mieć po prostu ubezpieczenie. Myślę, że ta zmiana, którą proponuje rząd w najbliższym czasie, aby ubezpieczenie zdrowotne przysługiwało wszystkim, niezależnie od rejestracji w urzędach pracy, zaskutkuje jeszcze większym zmniejszeniem bezrobocia.

 

Zawsze duży wpływ na znalezienie pracy ma poziom wykształcenia bezrobotnych.

Z wykształceniem gimnazjalnym i niższym jest 843 osoby, czyli 30%. To jest nadal bardzo dużo. Udział osób z wyższym wykształceniem jest tutaj niewielki 11%. W większości są to studia humanistyczne lub zbliżone, ale czasem trudno znaleźć też pracę po kierunkach takich, jak ochrona środowiska, bezpieczeństwo narodowe. Osoby, które kończą szkoły wyższe na przykład o profilu technicznym, jeżeli nie znajdują tutaj pracy, to wyjeżdżają.

 

Czy takim osobom urząd pracy oferuje jakieś wsparcie?

Osoby, które wyjeżdżają do pracy oddalonej o ponad 80 km mogą ubiegać się o bon na zasiedlenie. To wsparcie funkcjonuje od 2-3 lat. Osoba wyjeżdżająca dostaje około 7 tysięcy złotych na zagospodarowanie się w nowym środowisku, na szukanie pracy, na opłacenie stancji. Takie wsparcie na utrzymanie się w pierwszych miesiącach. I to nie tylko dla osób po studiach.

 

Z reguły trudniej znaleźć pracę kobietom...

... my jesteśmy nietypowym powiatem. Mówi się, że wśród bezrobotnych dominują kobiety. Tymczasem według statystyk w radzyńskim urzędzie ogółem jest 2789 osób zarejestrowanych na ten moment, natomiast kobiet jest 1294, czyli mniej niż 50%. Być może dlatego, że istnieje kilka firm o profilu produkcji, w którym pracować mogą zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

 

Jakie zawody są najbardziej pożądane w naszym regionie?

Trudno odpowiedzieć na tak zadane pytanie. Robiąc monitoring zawodów nadwyżkowych i deficytowych, czasami się okazuje, że ten sam zawód jest deficytowy i nadwyżkowy. Trudno tu doradzać. Jeśli spojrzymy na zawód sprzedawcy, jeszcze 3-4 lata wstecz: cały czas są oferty i cały czas są osoby, które mają takie wykształcenie, a jednocześnie jest niezapełnianie tych ofert. Podobnie jest z innymi zawodami, np. krawcowa-szwaczka. Jest zarejestrowanych około 100 krawcowych, a jeżeli firma ich poszukuje, to nie może znaleźć.

 

Dlaczego?

Albo są w trzecim profilu i nie chcą, lub nie mogą, podjąć pracy, albo czasami mają tak niskie kwalifikacje, że pracodawca im dziękuje. Nie oczekujmy też, że wszyscy znajdą dobrą pracę w powiecie radzyńskim. Musimy się liczyć z mobilnością, z koniecznością przemieszczania itd. Na pewno pożądanymi są zawody techniczne, informatyczne, medyczne, związane z opieką nad osobami starszymi. Jeżeli nie w powiecie radzyńskim, to na pewno w kraju takie osoby szybciej znajdą pracę.

 

Niedawno w Radzyniu odbywały się Targi Pracy. Jak duży wpływ mają one na znalezienie tutaj zatrudnienia?

Jest wpływ, chociaż nie aż tak duży, jakiego oczekiwalibyśmy. Nie staramy się na siłę zapraszać osoby bezrobotnej. Bezrobotni podchodzą do Targów Pracy określiłabym - z rezerwą. W tym samym czasie, kiedy one się odbywały, do urzędu zgłosiło się kilkadziesiąt osób. Teoretycznie po to, żeby znaleźć pracę. Na propozycję doradców, żeby przejść się i zapoznać z ofertami na Targach, reagowali niechęcią.

 

Jak można przedstawić sytuację radzyńskich pracodawców i ofert pracy, które składają?

Ofert jest naprawdę dużo. Nie wypowiadam się co do jakości tych ofert, bo one rzeczywiście nie zawsze są satysfakcjonujące dla osób bezrobotnych. Na przykład jeśli chodzi o poziom wynagradzania - na pewno nie, bo oscylują w granicach minimalnej płacy.

 

Pracowników, zwłaszcza jeśli są dobrzy i mają doświadczenie, nie bardzo interesuje już tzw. "najniższa krajowa".

Mówimy naszym pracodawcom tak: jeżeli nie podniesiecie płac, to nie znajdziecie pracownika. Natomiast w odpowiedzi nasi pracodawcy mówią, że jeżeli wszyscy w Radzyniu i okolicy podniosą płace, to i ja podniosę. Nie chcę oceniać pracodawców i wnikać w ich sytuację ekonomiczno-finansową. Wydaje mi się jednak, że już tak się przyjęło, że skoro wszyscy w Radzyniu płacą tą minimalną stawkę, to jak ja zapłacę sto złotych więcej, to już jestem super. A tak to już nie jest, oczekiwania są wyższe. Przecież za takie stawki nie otrzymacie dobrego pracownika i nie utrzymacie go. Myślę, że mentalność naszych pracodawców też się musi zmienić. Oni to widzą, ale jeszcze musimy te parę miesięcy poczekać, żeby płace również i w naszym powiecie drgnęły.

 

/DL/

  • ankaa111

    Zgłoś

    Wszystkim bezrobotnym polecam sezonowa prace za granica. Moja mama i ja wyjezdzamy do Niemiec z tml professional np na sortowanie odziezy. Ofert pracy maja wiele, praca jest legalna a warunki korzystne. Nic tylko wyjezdzac.

  • kierowca

    Zgłoś

    Drodzy mieszkańcy Radzynia Podlaskiego, w dniu dzisiejszym miałem przyjemność bądź nieprzyjemność jechać przez wasze miasto, tak le odśnieżonego miasta nie ma w całym województwie lubelskim i mazowieckim(byłam dzisiaj w Łukowie, Stoczku, Garwolinie, Chełmie, Rejowcu i Jeszce kilku innych miastach). Ale gzy wjechałem do waszego to już ręce mi opadły jak na rondzie nie mógł ruszyć praktycznie żaden samochód. Jest zima trzeba liczyć si e z utrudnieniami ale to co działo się dzisiaj w waszym mieście to kpina z was mieszkańców. Wstyd dla władzy.

  • TW Filozof

    Zgłoś

    http://www.polskieradio.pl/42/275/Artykul/1645324,Urzedy-pracy-do-likwidacji

    PUP-y należy zlikwidować. Obecnie są to przechowalnie klakierów lokalnych kacyków (może niekoniecznie w przypadku Radzynia), które dają pracę jedynie osobom tam zatrudnionym. Kto się rejestruje w urzędzie pracy? Osoby, które potrzebują ubezpieczenia, bo chwilowo są na bezrobociu, bo się kuroniówka skończyła, bo do wcześniejszej emerytury brakuje - i to jest jedyna "zaleta" tej instytucji. Dodatkowo urząd robi za słup ogłoszeniowy, gdzie można znaleźć pracę - ale prawdziwy słup ogłoszeniowy zdecydowanie mniej kosztuje.
    Poza tym, jak ma mi znaleźć pracę osoba, która sobie nie potrafiła tego zrobić, tylko grzeje pupę w PUP-ie?

  • Radzyniak

    Zgłoś

    Na dzień dzisiejszy instytucja jak Urzad pracy jest przeżytkiem czasów PRL-u. Urządnicy tego biura nie są obciążeni pracą w dobie spadku bezrobocia.

Skomentuj

Komentuj jako gość

0 / 1000 Ograniczenie ilości znaków
Twoja wiadomość powinna zawierać od 10-1000 znaków
warunki użytkowania.

WYDAWCA


logo arx

 

ARX-MERITUM Sp. z o.o.

ul. Dąbrowskiego 16

21-300 Radzyń Podlaski

REDAKCJA


Redaktor naczelny - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Radzyń Podlaski

Redaktor prowadzący - Magdalena Krawczyk

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-824

Biała Podlaska

Redaktor prowadzący - Marcin Kozarski

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

882-999-825

Parczew

Redaktor prowadzący - Dominika Lipowska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Współpraca:

Małgorzata Brodowska (dziennikarz)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Andrzej Kotyła (felietonista)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

REKLAMA


Kontakt: 604-585-595

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Cennik

Specyfikacja techniczna reklam

Regulamin